REKLAMA

Lidl będzie musiał zrezygnować z dużej inwestycji? Przeciwnicy sieci wygrali w sądzie, w tle wątek religijny

2025-01-18 08:00
publikacja
2025-01-18 08:00

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uznał, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Olsztynie nie dopełniło formalności podczas jednej z procedur dotyczących budowy centrum dystrybucyjnego Lidla w Gietrzwałdzie. Wyrok wywołał aplauz przeciwników inwestycji.

Lidl będzie musiał zrezygnować z dużej inwestycji? Przeciwnicy sieci wygrali w sądzie, w tle wątek religijny
Lidl będzie musiał zrezygnować z dużej inwestycji? Przeciwnicy sieci wygrali w sądzie, w tle wątek religijny
fot. Thierry Roge / / ZUMA Press

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie oznacza, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) w Olsztynie po raz drugi będzie musiało zająć się sprawą. Dotyczy ona tego, że nie sporządzono opinii oddziaływania na środowisko inwestycji, którą na obrzeżach Gietrzwałdu zamierza wybudować Lidl.

Decyzję do SKO zaskarżył właściciel działki (nie było go w sądzie), która sąsiaduje z terenem, na którym chce inwestować Lidl. Skarżący podnosił wiele argumentów merytorycznych, m.in. taki, że tak duża inwestycja z pewnością będzie oddziaływała na środowisko. Wskazywał, że Lidl m.in. zamierza postawić na swojej działce dwa ogromne zbiorniki na olej opałowy, co w jego ocenie będzie oddziaływało na środowisko. Podnosił też, że na tym terenie będą magazynowane śmieci, w tym odpady niebezpieczne, np. baterie.

Właściciel sąsiedniej działki chciał też, by sąd zbadał, czy podczas budowy centrum nie dojdzie do niwelacji terenu - pełnomocnik skarżącego mecenas Radosław Dermont mówił na rozprawie w WSA, że w grę wchodzi przemieszczanie 180 tys. ton ziemi. Jest to o tyle istotne, że w okolicy znajduje się obszar chronionego krajobrazu Dolina Pasłęki.

Wydający w tej sprawie decyzje wójt Gietrzwałdu nie zobowiązał Lidla do sporządzenia w sprawie dokumentacji związanej z oddziaływaniem inwestycji na środowisko. Właściciel działki sąsiadującej z Lidlem zaskarżył sprawę do SKO, a to podtrzymało decyzję wójta Gietrzwałdu. Teraz uchylona została decyzja SKO, co oznacza, że ten organ na nowo będzie musiał zająć się sprawą. Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku przyznał, że do decyzji SKO należy teraz, czy na nowo rozpozna kwestie merytoryczne podnoszone przez skarżącego.

Formalne przepychanki na tym etapie nie blokują Lidlowi inwestycji.

Sąd w ustnym uzasadnieniu wyroku podał, że nie badał argumentów merytorycznych, ponieważ stwierdził, że SKO w niewłaściwy sposób formalny zawiadomiła strony postępowania.

Wyrok WSA wywołał euforię u przeciwników inwestycji, którzy jej nie chcą - podkreślają, że w Gietrzwałdzie w XIX w. doszło do jedynych w Polsce uznanych przez Kościół objawień Matki Bożej, która mówiła do wizjonerek po polsku w czasie, gdy trwała germanizacja. W ocenie przeciwników inwestycji tego typu budowa godzi w godność tego miejsca.

Przeciwnicy protestowali i przeszkadzali w rozprawie

Przeciwnicy inwestycji pikietowali przed siedzibą sądu - tak wiele osób, które przyjechały z całej Polski, chciało wejść na rozprawę, że zabrakło dla nich miejsc. W tłumie były dwie osoby nieletnie, które chowały się za starszymi, sąd poprosił ich stanowczo o wyjście. Ci, którym brakowało miejsc na ławkach, usiedli na podłodzie i nie chcieli wyjść z sali, sąd ich kilkukrotnie dyscyplinował.

W trakcie rozprawy wiele osób przerywało sądowi, domagając się od sędzi sprawozdawcy mówienia głośniej, publiczność komentowała rozprawę, biła brawo, czynił to nawet pełnomocnik skarżącego, co wywołało dezaprobatę sądu.

W trakcie rozprawy mecenas Dermont kilka razy bezpośrednio zwracał się do publiczności i nawiązywał do ich argumentów. "Jeśliby polski przedsiębiorca przyszedł do niemieckiej władzy i powiedział, że chce zniwelować 41 ha to by do niego wysłali służby. A u nas? Tu nie ma państwowości i godności. Dajemy sobie narzucić co chce obcy. Jak damy 41 ha, to przyjdą i po 400 i więcej" - mówił prawnik, a publiczność biła brawo. Sąd stanowczo na takie słowa zareagował.

Przeciwnicy budowy Lidla w Gietrzwałdzie zapowiedzieli kolejne działania, w tym pikiety kurii biskupich, bo w ich ocenie "za mało włączają się w obronę Maryi Gietrzwłdzkiej Pani". "Kuria w Olsztynie nie zabiera głosu w tej sprawie" - powiedział w czwartek PAP rzecznik kurii ks. Marcin Sawicki.

Biuro prasowe Lidla informowało wcześniej PAP, że rozważa w Gietrzwałdzie budowę centrum dystrybucyjnego, ale termin rozpoczęcia inwestycji nie jest znany. Teren inwestycyjny, którym jest zainteresowany Lidl jest oddalony o kilometr od sanktuarium w Gietrzwałdzie. (PAP)

jwo/ ali/ agz/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (10)

dodaj komentarz
zielonoczerwony
Grzegorz Braun wygrał batalię o Gietrzwałd. Brawo.
harrytracz
Kultowi religijnemu w żaden sposób to nie będzie przeszkadzało bo to jest po drugiej stronie wsi.
Bardziej mnie ciekawi jak oni zamierzali zrealizować rozbudowę dróg pod te 600 tirów. Tutaj jest główny problem bo dojazd do centrum dystrybucyjnego pracowników i dostawców; do tego spory ruch na DK16 a jeszcze napływy turystów autokarami
Kultowi religijnemu w żaden sposób to nie będzie przeszkadzało bo to jest po drugiej stronie wsi.
Bardziej mnie ciekawi jak oni zamierzali zrealizować rozbudowę dróg pod te 600 tirów. Tutaj jest główny problem bo dojazd do centrum dystrybucyjnego pracowników i dostawców; do tego spory ruch na DK16 a jeszcze napływy turystów autokarami do sanktuarium. Tego się nie da pogodzić na tak małym terenie. To jest za mała miejscowość żeby wszystko do niej pakować - za chwilę będą głosy że potrzeba obwodnicę budować.
_jasko
No to zobowiązać inwestora do wybudowania obwodnicy i ewentualnie słusznej wielkości pomnika Maryi Gietrzwłdzkiej Pani.
stin
kiecuny nie dostały koperty i podburzają pieniaczy.
miketheripper
Czy można z zachodu wrócić do dziadowa z długami? Tak, wystarczy tam robić zakupy w polskich sklepach he he
fox-
Polskie władze Lidla chcą wybudować w Gietrzwałdzie olbrzymie centrum zbierania i przetwarzania śmieci, w tym tych z importu.
Szacuje się, że DZIENNIE MA PRZYJEŻDŻAĆ DO Gietrzwałdu ok. 600 tirów.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że Lidl miał 2 inne znacznie lepsze lokalizacje w Polsce, lepsze komunikacyjnie, infrastrukturalnie,
Polskie władze Lidla chcą wybudować w Gietrzwałdzie olbrzymie centrum zbierania i przetwarzania śmieci, w tym tych z importu.
Szacuje się, że DZIENNIE MA PRZYJEŻDŻAĆ DO Gietrzwałdu ok. 600 tirów.
Smaczku sprawie dodaje fakt, że Lidl miał 2 inne znacznie lepsze lokalizacje w Polsce, lepsze komunikacyjnie, infrastrukturalnie, no i bez sąsiedztwa najważniejszego miejsca objawień w Polsce i na świecie, które prawdopodobnie stanie się obiektem pielgrzymek na masową skalę.
A sam Gietrzwałd, ze względu na walory przyrodnicze i krajobrazowe, rozwinie się jako ośrodek polskiej i zagranicznej turystyki.

Zainteresowanym polecam obejrzenie DARMOWEGO pokazu filmu Grzegorza Brauna "Gietrzwałd 1877 wojna światów".
Trzeba tylko w necie zamówić miejsca, albo nawet znaleźć lokalizację i czas wyświetlania i przyjść - pewnie jakieś miejsce się znajdzie.
Szczególnie polecam autorom artykułu.

Gietrzwałd jest także przykładem pokojowego i dobrosąsiedzkiego współżycia polsko-niemieckiego, zadaje kłam wrogości Niemców do Polaków.
Proboszczem Gietrzwałdu był Niemiec, który chcąc dobrze pełnić posługę nauczył się polskiego, władze kościelne też złożone były z Niemców głownie w tym czasie.
Uczciwie i niezwykle solidnie podeszli do sprawy mimo, że godziła w germanizację i odnawiała polskość w Zaborach, szczególnie Pruskim.

(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
fox-
Sprawa powinna trafić do prokuratury i inspekcji handlowej.
A tak w ogóle, to Lidl ma najdroższy cukier z marketów.
Za słowa ochroniarza - "nie będziesz pędził bimbru" można wyprocesować bardzo wysokie odszkodowanie.
Przypomnę, że cukier używany jest nie do nielegalnego "pędzenia bimbru" - co zarzucił
Sprawa powinna trafić do prokuratury i inspekcji handlowej.
A tak w ogóle, to Lidl ma najdroższy cukier z marketów.
Za słowa ochroniarza - "nie będziesz pędził bimbru" można wyprocesować bardzo wysokie odszkodowanie.
Przypomnę, że cukier używany jest nie do nielegalnego "pędzenia bimbru" - co zarzucił ochroniarz publicznie klientowi, ale do jesiennego karmienia pszczół.
Poza tym użył w sposób bezpodstawny siły wobec klienta.

Może jakiś prawnik się znajdzie i zechce poprowadzić sprawę o jakieś 100 tys. odszkodowania?
endes
Perfidne działanie sieci akurat w Gietrzwaldzie… a wójta to mieszkańcy sami osądzicie i wykopiecie ze stołka!

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki