W nocy na niezbyt płynnym rynku kurs euro dotarł do poziomu wyznaczanego przez minimum ze stycznia 2018 roku. Poranek przyniósł stabilizację notowań wspólnotowej waluty blisko 7-letniego dna.


W czwartek o 9:24 kurs euro wynosił 4,1412 zł i był o 0,6 grosza wyższy od środowego kursu odniesienia. W nocy pojawiły się jednak kwotowania rzędu 4,1270 zł, co oznaczało wyrównanie najniższych poziomów od stycznia 2018 r. Ewentualne przełamanie tej linii na gruncie analizy technicznej zapowiadałoby dalsze spadki na parze euro-złoty.
- Nastroje na rynkach finansowych pozostają niezmienione. Wycena eurodolara, czy EUR/PLN pozostaje mało zmienna. Dominuje wyczekiwanie na potencjale impulsy, które jednak nie nadchodzą. Dopiero jutrzejsza sesja jako pierwsza w tym tygodniu dostarczyć może nieco emocji z uwagi na publikacje wstępnych danych inflacyjnych z czołowych gospodarek strefy euro (Francja, Niemcy)" - napisano w porannym raporcie Banku Millennium.
Większej zmienności na rynkach finansowych nie wywołały ani zapowiedziane przez prezydenta Trumpa wysokie cła na towary z krajów Unii Europejskiej, ani mocne wyniki kwartalne Nvidii. Spokojowi na parze euro-złoty towarzyszy stabilizacja kursu EUR/USD. „Eurodolar” nadal notowany jest poniżej poziomu 1,05, co na polskim rynku przekładało się na dolara po 3,9494 zł, a więc o grosz droższego niż dzień wcześniej. Dzień wcześniej kurs USD/PLN osiągnął najniższą wartość w tym roku.
Frank szwajcarski kosztował 4,4079 zł i jego notowania pozostawały bez większych zmian. Na parze frank-złoty w dalszym ciągu obowiązuje zapoczątkowany pod koniec listopada lokalny trend spadkowy, w ramach którego notowania helweckiej waluty obniżyły się z 4,71 do niespełna 4,36 zł.
KK























































