Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zapowiedział w środę, że nałoży cła w wysokości 25 proc. na towary importowane z Unii Europejskiej. Taryfy te mają dotyczyć m.in. samochodów.


"Podjęliśmy decyzję, ogłosimy ją wkrótce i będzie to, ogólnie rzecz biorąc 25 proc., i to będzie dotyczyło samochodów i wszystkich rzeczy" - powiedział Trump, pytany o to, czy nałoży cła na towary z UE.
"Bądźmy szczerzy, Unia Europejska została utworzona po to, aby oszukać Stany Zjednoczone. Taki jest jej cel i wykonali dobrą robotę. Ale teraz ja jestem prezydentem" - dodał.
ReklamaZobacz także
Trump realizuje zapowiedzi, o których już słyszeliśmy. W połowie lutego podpisał memorandum, w którym polecił swojemu zespołowi przygotowanie ceł wobec wielu państw świata, co - jego zdaniem - ma wyrównać nieuczciwe warunki w handlu ze Stanami Zjednoczonymi. Według ówczesnych zapowiedzi Trumpa mogą one dotknąć również Unię Europejską.
Jak zapowiedział Trump w Białym Domu podczas ceremonii podpisywania dokumentu, jego doradcy mają przyjrzeć się stosunkom handlowym "kraj po kraju" i ustanowić odpowiednie cła, mające zagwarantować "równe warunki gry".
Prezydent stwierdził, że pod uwagę mają być brane nie tylko stawki ceł w innych krajów na towary z USA, lecz także inne bariery handlowe i regulacje, a nawet podatek VAT. Prezydent wielokrotnie skarżył się na stosowanie VAT-u i innych barier dla firm z USA przez Unię Europejską. Szef resortu handlu Howard Lutnick oraz doradca ds. handlowych Peter Navarro stwierdzili, że europejskie podatki VAT są "ukrytym subsydiowaniem eksportu" oraz powodem, dla którego Niemcy sprzedają w USA ośmiokrotnie więcej samochodów, niż USA w Niemczech.
Według danych WTO, średnia stawka celna UE dla towarów z USA to 4,9 proc., podczas gdy średnia stawka w USA to 3,3 proc. Biały Dom wskazał jednak na dysproporcje między opodatkowaniem importu samochodów (10 proc. dla aut z USA, 2,5 proc. dla aut z UE) oraz podobne różnice w podatkach na import skorupiaków.
Komisja zapowiedziała stanowczą reakcję na nieuzasadnione cła ze strony USA
Komisja Europejska wydała w środę wieczorem oświadczenie w reakcji na zapowiedzi Donalda Trumpa o nałożeniu 25 proc. ceł na towary sprowadzane z Unii Europejskiej, w tym samochody i zapowiedziała, że "UE będzie stanowczo i natychmiast reagować na nieuzasadnione bariery dla wolnego i sprawiedliwego handlu, w tym cła".
Komisja Europejska poinformowała, że już wcześniej zapowiadała stanowczą reakcję i że UE zawsze będzie chronić europejskie przedsiębiorstwa, pracowników i konsumentów przed nieuzasadnionymi cłami, zwłaszcza jeśli są wykorzystywane do "kwestionowania legalnych i niedyskryminacyjnych programów politycznych".
KE odniosła się również do komentarzy amerykańskiego prezydenta podważających fundamenty UE. "Unia Europejska jest największym wolnym rynkiem na świecie i była dobrodziejstwem dla Stanów Zjednoczonych. Tworząc duży i zintegrowany jednolity rynek, UE ułatwiła handel, obniżyła koszty dla amerykańskich eksporterów oraz zharmonizowała standardy i przepisy w 27 krajach. W rezultacie amerykańskie inwestycje w Europie są bardzo opłacalne" - napisano w oświadczeniu.
W tekście przypomniano również, że amerykańskie firmy były w stanie inwestować i generować znaczne przychody właśnie dlatego, że UE jest dużym, zjednoczonym rynkiem, który jest dobry dla biznesu. Podkreślono też, że jest to kluczowy czynnik, który przyczynił się do tego, że dochód z transatlantyckiego handlu towarami i usługami dzisiaj wynosi dzisiaj ponad 1,5 bln dolarów rocznie. "To największa dwustronna relacja handlowa i inwestycyjna na świecie. Powinniśmy współpracować, aby zachować te możliwości dla naszych obywateli i firm. Nie przeciwko sobie" - stwierdziła KE dodając jednak, że na każdym kroku będzie broniła swoich konsumentów i przedsiębiorców.
W oświadczeniu podkreślono też, że Unia opowiada się za "dialogiem, otwartością i wzajemnością" oraz jest gotowa do partnerstwa, pod warunkiem jednak, że obie strony będą "postępować zgodnie z zasadami".
W środę prezydent Donald Trump zapowiedział, że nałoży 25 proc. cła na towary sprowadzane z Unii Europejskiej, w tym na samochody. Polityk zarzucił również UE, że ta wykorzystuje Stany Zjednoczone, bo nie chce importować amerykańskich aut ani produktów rolnych. "Bądźmy szczerzy, Unia Europejska została utworzona po to, by wyrolować Stany Zjednoczone. Taki jest jej cel i wykonali dobrą robotę. Ale teraz ja jestem prezydentem" - powiedział Trump.
Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana
osk/ akl/
























































