REKLAMA
TYLKO U NAS

Kurs PGNiG w cieniu surowców, polityki i fuzji z Orlenem

Michał Kubicki2022-01-18 16:56redaktor Bankier.pl
publikacja
2022-01-18 16:56

Notowania gazowego monopolisty spadają od kilku dniu w obliczu szeregu informacji związanych ze spółką i nadzorem właścicielskim.

Kurs PGNiG w cieniu surowców, polityki i fuzji z Orlenem
Kurs PGNiG w cieniu surowców, polityki i fuzji z Orlenem
/ materiały dla mediów

Dwie najważniejsze informacje dla giełdowego handlu na akcjach PGNiG to pozew Gazpromu i obniżka cen gazu dla klientów biznesowych o 25 proc. Obie pojawiły się jeszcze w ubiegły piątek, 14 stycznia, ale o jednej (obniżka) lakonicznie wspomniał na Twitterze minister aktywów państwowych Jacek Sasin na godzinę przed końcem sesji, a druga o pozwie została podana raportem ESPI wieczorem po zamknięciu handlu.

Jakkolwiek nie spojrzeć na te wiadomości dla inwestorów oznaczają ryzyko nowych problemów na kursie gazowego monopolisty, który we wtorek traci już czwartą sesję z rzędu, łącznie notując ok.10 proc obniżkę z poziomu 6,41 zł za akcję, po ile kupowano je jeszcze w czwartek 13 stycznia.

Bankier.pl

W dodatku sama spółka stała się obiektem politycznej rozgrywki między rządem a opozycją. Nie było to trudne, biorąc pod uwagę medialność tematu, jakim jest rozpędzona inflacja, gaz jako nośnik energii odpowiadający za wzrost cen oraz pozycja monopolisty na krajowym rynku obrotu gazem i jednocześnie notowana na giełdzie spółka z największym bezpośrednim udziałem Skarbu Państwa.  

Ów udział w akcjonariacie państwa (71 proc.) to przyczyna, dla której część inwestorów może podchodzić sceptycznie do zaangażowania z uwagi na możliwość kierowania z „tylnego siedzenia” i wydawania poleceń w ramach nadzorczych uprawnień ministerstwa aktywów państwowych. Twitterowe konto ministra Jacka Sasina dostarcza kilka takich przykładów.

„Zadbaliśmy o odbiorców indywidualnych i podmioty wrażliwe. Prawo europejskie uniemożliwiło nam dodanie do tej grupy przedsiębiorców. Na szczęście mamy firmy takie jak PGNiG Obrót Detaliczny, które pozostają w państwowych rękach. Zleciłem, że gdy tylko pojawi się taka możliwość, należy podjąć działania, które ulżą również przedsiębiorcom” – mówił cytowany w komunikacie prasowym Jacek Sasin.

Promocja dla biznesu

Zarządzona obniżka dotyczy przedsiębiorców korzystających z taryfy „Gaz dla Biznesu”, dla których cena za 1 kWh w ubiegłym roku wynosiła 14 gr netto, a po Nowym Roku urosła do 80 gr netto. Wprowadzone czasowo (do końca lutego) obniżenie o 25 proc. zaserwuje cenę na poziomie 60 gr netto i będzie odnosić się tylko do niewielkiej grupy firm korzystających z tej taryfy.

Urząd Regulacji Energetyki podaje, że na rzecz handlu i usług sprzedaż PGNiG wynosi ok. 10,5 TWh. W oparciu o nie, wyliczenia portalu Subiektywnie o Finansach, bazujące na średnim zużyciu (chociaż wiemy, że w zimie zużycie jest większe), mówią że obniżka może kosztować koncern ok. 250 mln zł utraconych przychodów. O ile faktycznie zakończy się 28 lutego, a inne parametry pozostaną niezmienione. Taryfa „Gaz dla Biznesu” nie dotyczy dużych spółek a tylko małych odbiorców biznesowych.

Zemsta Gazpromu

Ogłoszony przez polityków wielkim sukcesem skuteczności zarządzających państwowym gigantem był wpływ na konta PGNiG 1,5 mld dolarów w wyniku wyroku Sądu Arbitrażowego w Sztokholmie zmieniającego ceny w ramach Kontraktu Jamalskiego. Teraz w ramach sporu Gazprom żąda kolejnej renegocjacji umowy i podwyższenia ceny kontraktowej gazu.

PGNiG jest przekonane, że przedstawione warunki są całkowicie bezzasadne. Jest ona jednak zobowiązana do przedstawienia odpowiedzi Gazpromowi, który wykorzystując pozycję głównego rozgrywającego na europejskim rynku gazu ziemnego używa wszystkich sposobów (w tym zmniejszenia ilości przesyłanego surowca, czym podbija ceny gazu), by mimo przegranych pojedynczych bitew, wygrać wojnę o całkowite uzależnienie Europy od błękitnego paliwa pochodzącego z Rosji.

Dzieje się to w obliczu będącego na ukończeniu gazociągu Nord Stream 2, który ma zapewnić więcej gazu dla Europy Zachodniej i jednocześnie ominąć kraje takie jak Ukraina i Polska, przez które transportowany jest obecnie rosyjski gaz.

„Nord Stream 2 wcale nie jest potrzebny do zwiększenia dostaw, bo gazociągi jamalski i "Braterstwo" są wykorzystywane tylko częściowo i wystarczają do zaspokojenia popytu." – mówił w grudniu Paweł Majewski, prezes PGNiG.

Finansowa pomoc państwa

Wysokie ceny gazu oraz wprowadzone obniżki najpierw dla klientów detalicznych, a później klientów biznesowych oznaczają sytuację, w której PGNiG musi płacić za surowiec cenę rynkową, natomiast sprzedawać ją po cenach niższych, niż wymaga tego zakładana rentowność. Przyszłe rekompensaty i rozłożenie w czasie wyższych cen bardzo szybko mogą doprowadzić do braku kapitału obrotowego potrzebnego "na już", by móc płacić za gaz zgodnie z klauzulą take-or-pay. PGNiG jest zobowiązane do odbioru co najmniej 8,7 mld m sześc. zakontraktowanego paliwa rocznie (musi za tyle zapłacić nawet jeśli go nie potrzebuje). Kontrakt jamalski obowiązuje do końca 2022 roku. Stąd pomysły rządu i deklaracje o pomocy finansowej w ramach Funduszu Przeciwdziałania COVID-19.

Pomoc państwa ma polegać na pożyczkach płynnościowych dla sprzedawców gazu do łącznej kwoty 20 mld zł. Będzie też możliwa interwencja Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (dawniej Agencja Rezerw Materiałowych), która odkupi od PGNiG gaz w celu zgromadzenia odpowiednich zapasów. Taki interwencyjny skup  w celu poprawienia pozycji płynnościowej to nie nowość, w ubiegłym roku w ten sposób „pomagano” PGG, odkupując na składy węgiel.

Na dokładkę państwo będzie gwarantem zaciąganych kredytów i emitowanych obligacji przez PGNiG (oraz innych firm rynku gazu) w ramach realizacji obligo giełdowego na potrzeby obrotu gazem (określona ilość gazu musi zostać sprzedana za pośrednictwem TGE). W tym wypadku gwarancje mają obowiązywać do 1 stycznia 2026 r. i mogą sięgnąć 30 mld zł. Według części opozycji oznacza to niedozwoloną pomoc publiczną.

Spółka podała ostatnio w raportach bieżących informacje o nowych kredytach. W grudniu PGNiG pozyskało krótkoterminowe finansowanie od trzech banków (BGK, PKO BP i CaixaBank) na kwotę 2,7 mld zł, natomiast na początku stycznia podpisano umowę z Societe Generale na kredyt w rachunku bieżącym do kwoty 750 mln zł. Podobnie działają zachodnie firmy. Niemiecki Uniper zabezpieczył 10 mld euro kredytów na zakupy gazu i prądu - podał serwis Wysokie Napięcie.

W cieniu fuzji

Zestaw informacji, z którymi musi się mierzyć inwestor w przypadku PGNiG, to także widoczna już na horyzoncie fuzja z powstającym koncernem multienergetycznym pod egidą PKN Orlen. Ogłoszenie partnerów w transakcji z Lotosem i szybkie zakończenie sprawy decyzją Komisji Europejskiej zwróci większą uwagę inwestorów na ostatni etap, jakim będzie wchłonięcie PGNiG. Najważniejszy jest tu parytet wymiany i liczba akcji PKN Orlen, jaką otrzymają obecni akcjonariusze PGNiG. Póki co, wiadomo, że Skarb Państwa będzie miał 50 proc. w nowym koncernie. Co może oznaczać, że parytet niekoniecznie będzie satysfakcjonujący dla posiadających akcje PGNiG (71 proc. udziału SP).

Czarne chmury, które w ostatnim czasie zebrały się nad gazową spółką, są też problemem inwestora, który zamiast liczyć zyski z rosnących cen akcji wspieranych handlem surowcem, na który jest popyt, stara się wyliczyć o ile spadną zyski poprzez nowe tarcze inflacyjne, obniżki i rabaty, przez które spółka traci część dochodów. To ryzyko, jakie płaci się za zaangażowanie w spółki wykorzystywane do prowadzenia antyinflacyjnej (?) polityki. Część z wprowadzonych działań jednak służy wynikom PGNiG jak np. obniżka VAT czy rekompensaty.  

Twitter

Ostatecznie bilans wszystkich wprowadzonych rozwiązań będzie widoczny w raportach spółki. Teraz inwestorzy wyceniają przyszłość, czyli wyniki za najbliższe miesiące, ale interesujące będzie jak PGNiG poradziła sobie z jesiennym rajdem cen i rozliczeniem kontraktów zabezpieczających ich ryzyko, o które pytają liderzy opozycji (część zarzuca spółce spekulacyjny charakter zawieranych kontraktów i ponad miliard strat). Spółka nie przedstawiła jeszcze harmonogramu publikacji raportów okresowych. W ubiegłym roku raport roczny zaprezentowała dopiero 25 marca.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (10)

dodaj komentarz
men24a
Co takiego się dzieje, że w Polsce te podwyżki cen gazu są właściwie największe w Europie, że cena rynkowa gazu w Polsce jest wyższa niż w Niemczech. Wszystko jesteśmy w stanie zrozumieć i ludzie też by zrozumieli, ale tu jest zbyt dużo ponurych tajemnic — oceniał."
Podwyżki cen gazu nazwał druzgocącymi. - Jeśli polski przedsiębiorca,
Co takiego się dzieje, że w Polsce te podwyżki cen gazu są właściwie największe w Europie, że cena rynkowa gazu w Polsce jest wyższa niż w Niemczech. Wszystko jesteśmy w stanie zrozumieć i ludzie też by zrozumieli, ale tu jest zbyt dużo ponurych tajemnic — oceniał."
Podwyżki cen gazu nazwał druzgocącymi. - Jeśli polski przedsiębiorca, polska piekarnia ma płacić o 500-700 proc. więcej za gaz, to nikt tego nie rozumie. Apeluję do rządzących i odpowiedzialnych za politykę gazową, w tym PGNiG, o uczciwą informację, co takiego się stało, że trzeba dzisiaj dla PGNiG gwarantować 60 mld zł, a mimo to te podwyżki są nadal tak druzgocące
men24a
PiSie dlaczego tak nienawidzisz polski i Polaków ? Dlaczego Polacy mają najbardziej ujemne stopy na świecie? Grabisz na gazie, prądzie, lokatach, podsłuchujemy a potem wysyłasz swoje psy na forum które przekonują że żyje się im lepiej jak w biednych Niemczech. Znacie historię o listonoszu ?
fakty
To samo PIS zrobił z Energą. Najpierw Obajtek wypowiedział, wbrew prawu, umowy na odkup zielonych certyfikatów, zdołował kurs Energi, a później jako prezes Orlenu ją przejął, za połowę ceny z dnia IPO. Teraz powtarzają ten manewr z PGNiG, najpierw zmienili ceny w kontrakcie jamalskim, później wtopili na instrumentach pochodnych, To samo PIS zrobił z Energą. Najpierw Obajtek wypowiedział, wbrew prawu, umowy na odkup zielonych certyfikatów, zdołował kurs Energi, a później jako prezes Orlenu ją przejął, za połowę ceny z dnia IPO. Teraz powtarzają ten manewr z PGNiG, najpierw zmienili ceny w kontrakcie jamalskim, później wtopili na instrumentach pochodnych, a jak PGNiG zdołuje, to Obajtek wykupi za grosze. Ja się tylko dziwię, że są jeszcze samobójcy którzy inwestują w te narodowe czempiony, pod zarządem Sasina.
demeryt_69
To zdecydowany kurs na Berlin :)

bartek_kaboom
\W tym tempie do końca stycznia będzie 3.x zł za akcję.
\Skoro spółka ma zakontraktowane dostawy gazu po ustalonej cenie
\to skąd te podwyżki rzędu 500 - 700%???
fakty
Pewnie syn jakiegoś członka PIS, po szkole gastronomicznej, postanowił zostać traderem, więc tatuś załatwił posadę. C
szprotkafinansjery
Ponoś sk.....y wtopiły na instrumentach pochodnych kilka mld zł. Pewnie orły z UMCS.
dziadekjarek
PKN Orlen kazał swoim spółkom wykupić dla pracowników prenumeraty gazet Polska Press

Powiązane: Połączenie PGNiG i Orlenu

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki