REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Kurczący się gigant. Dlaczego niemiecki rynek pracy stoi przed historycznym punktem zwrotnym?

2026-10-04 12:00
publikacja
2026-10-04 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Przez lata niemiecki rynek pracy uchodził za skałę odporną na wstrząsy. Mimo globalnych kryzysów, zawirowań geopolitycznych i słabej koniunktury zatrudnienie pozostawało wysokie, a firmy desperacko poszukiwały pracowników. Bliższe spojrzenie pokazuje jednak, że niemiecki „cud zatrudnienia” dociera do swoich granic. Najnowsza analiza Instytutu Niemieckiej Gospodarki (IW), zatytułowana „IW-Arbeitsmarktfortschreibung 2029”, przedstawia niepokojący obraz – Niemcy zmierzają w kierunku poważnych strukturalnych problemów gospodarczych, w których potencjał zatrudnienia gwałtownie maleje, a luka kadrowa dramatycznie rośnie.

Kurczący się gigant. Dlaczego niemiecki rynek pracy stoi przed historycznym punktem zwrotnym?
Kurczący się gigant. Dlaczego niemiecki rynek pracy stoi przed historycznym punktem zwrotnym?
fot. FrimuFilms / / Shutterstock

Tekst pochodzi z "DWN" należącego do Grupy Bonnier

Od dołka koniunkturalnego do kryzysu strukturalnego

Dane z badania IW pokazują, że rynek pracy znajduje się w historycznym punkcie zwrotnym. Wcześniejsze osłabienia często uznawano za przejściowe wahania koniunktury, jednak obecnie coraz wyraźniej widać głębsze problemy strukturalne. Pandemia koronawirusa była pierwszym wielkim punktem zwrotnym i sprowadziła rynek pracy na trwale niższą ścieżkę wzrostu. Wprawdzie latem 2022 roku, po zakończeniu lockdownów, nastąpiło krótkie, gwałtowne odbicie, które wywindowało lukę kadrową do historycznego maksimum. Późniejsza wojna w Ukrainie, związany z nią kryzys energetyczny oraz utrzymująca się słabość inwestycji trwale jednak zahamowały tę dynamikę.

Obliczenia pokazują paradoksalny, a zarazem niepokojący scenariusz na 2029 rok: luka kadrowa w Niemczech może – według wyliczeń – zwiększyć się o 47 proc., do około 723 tys. nieobsadzonych miejsc pracy. Jednocześnie całkowita liczba zatrudnionych ma teoretycznie wzrosnąć do 35 mln osób, czyli o 5 proc. Ten wzrost opiera się jednak na bardzo kruchych podstawach, ponieważ zakłada, że trendy z ostatnich lat będą się nieprzerwanie utrzymywać. Rzeczywistość już dawno zaczęła weryfikować te założenia.

Podwójny problem demograficzny: mniej imigrantów, więcej emerytów

Za tak silną presją na potencjał zatrudnienia stoi przede wszystkim podwójna dynamika demograficzna, która ściska niemiecki rynek pracy z obu stron. Z jednej strony pokolenie wyżu demograficznego, tzw. baby boomers, nieuchronnie przechodzi na emeryturę. Z drugiej strony słabnie najważniejszy czynnik, który przez lata równoważył odpływ starszych pracowników – imigracja.

Przez długi czas Niemcy były w stanie łagodzić skutki zmian demograficznych dzięki silnej migracji zarobkowej. Ten filar wyraźnie się jednak chwieje. Wyniki ostatniego spisu powszechnego pokazały, że w Niemczech mieszka około 1,4 mln osób mniej, niż wcześniej zakładano. W dużej mierze wynikało to z odnotowanych wyjazdów cudzoziemców. Co gorsza, saldo migracji z innymi państwami UE w 2024 roku po raz pierwszy od 2008 roku stało się ujemne.

Scammingout

Ponieważ cała Europa się starzeje, szybkie odbudowanie napływu migrantów z państw sąsiednich jest mało prawdopodobne. Jeśli zabraknie napływu wykwalifikowanych pracowników, przechodzenie starszych pokoleń na emeryturę będzie w pełni widoczne w statystykach zatrudnienia. Niedobór pracowników będzie więc coraz bardziej odczuwalny w codziennym życiu obywateli.

Podzielony rynek pracy: wygrani i przegrani transformacji

Analiza poszczególnych branż pokazuje głębokie rozwarstwienie niemieckiego rynku pracy i odzwierciedla obecne realia gospodarcze i polityczne. Z jednej strony są zawody, w których w ostatnich latach – również w związku z pandemią i wymogami biurokratycznymi – nastąpił znaczący wzrost zatrudnienia.

W sektorze usług finansowych, rachunkowości i doradztwa podatkowego liczba pracowników w prognozie trendu zwiększa się o 58 tys. osób. Niewiele mniej przybywa ich w prawie i administracji oraz w branży IT – po 52 tys.

Ten wzrost jest jednak częściowo złudny. W bankach długoterminowy trend spadkowy może wkrótce powrócić wraz z postępującą likwidacją placówek. W sektorze publicznym wzrost zatrudnienia będzie w dużej mierze zależał od tego, czy uda się ograniczyć biurokrację, czy też nowe regulacje nadal będą angażować dodatkowych pracowników. Również w branży IT początkowy entuzjazm z czasów lockdownów osłabł. Słabość inwestycji oraz rozwój sztucznej inteligencji ograniczają popyt na pracowników w porównaniu z poprzednimi latami, choć średnioterminowe perspektywy pozostają stabilne ze względu na zaległości w cyfryzacji.

Po drugiej stronie znajdują się dramatyczne spadki zatrudnienia w tradycyjnych filarach niemieckiej gospodarki, czyli przemyśle. Największe spadki trendu zatrudnienia dotyczą produkcji maszyn i pojazdów (-147 tys. osób), logistyki z wyłączeniem kierowców (-145 tys.) oraz badań, rozwoju i zarządzania produkcją (-112 tys.).

Liczby te są wyraźnym odzwierciedleniem głębokiego kryzysu inwestycyjnego w sektorze przemysłowym, pogłębionego przez utrzymujące się wysokie ceny energii.

Paradoks mechatroniki

Szczególnie wyraźnie strukturalne problemy widać w technicznych zawodach wymagających specjalistycznych kwalifikacji. Podczas gdy zatrudnienie w przemyśle ogółem spada, niedobory pracowników w określonych zawodach gwałtownie rosną.

Specjaliści w dziedzinie mechatroniki, budowy maszyn i techniki utrzymania ruchu mocno awansowali w zestawieniu zawodów, w których występują największe braki kadrowe. Pracowników brakuje również w technice motoryzacyjnej, elektrotechnice przemysłowej oraz branży metalowej.

Zjawisko to można wyjaśnić dwoma czynnikami. Po pierwsze, przedsiębiorstwom coraz trudniej znaleźć zastępstwo dla wykwalifikowanych pracowników przechodzących na emeryturę, ponieważ młodsze pokolenia częściej wybierają studia zamiast kształcenia dualnego. Po drugie, wymagania technologiczne związane z dekarbonizacją i cyfryzacją zmieniają się tak szybko, że obecni pracownicy lub osoby bezrobotne bez odpowiednich działań szkoleniowych często nie są w stanie spełnić nowych wymagań kwalifikacyjnych.

Polityczne narzędzia na przyszłość

Prognoza rynku pracy IW nie jest przedstawiana jako nieuchronna przepowiednia, lecz jako sygnał ostrzegawczy. Pokazuje, co może się wydarzyć, jeśli polityka nie podejmie działań. Zdaniem autorów badania, aby uniknąć grożącej utraty dobrobytu wskutek załamania rynku pracy, konieczne są pilne działania w trzech kluczowych obszarach:

Ukierunkowana imigracja z państw spoza UE

Ponieważ potencjał wewnątrz UE jest wyczerpujący się, Niemcy powinny znacząco ograniczyć biurokratyczne bariery dla pracowników z państw trzecich. Bez zagranicznych pracowników szczególnie trudno będzie utrzymać zatrudnienie w zawodach związanych z infrastrukturą. Istnieje realne ryzyko, że warte miliardy euro państwowe programy inwestycji w kolej, drogi i neutralność klimatyczną nie zostaną zrealizowane z powodu braku osób do ich wykonania.

Modernizacja polityki przemysłowej

Aby zatrzymać odpływ pracowników i aktywności gospodarczej z kluczowych gałęzi przemysłu, potrzebna jest stabilna polityka przemysłowa. Powinna ona zapewniać długoterminową konkurencyjność, łagodzić skutki wysokich kosztów energii oraz ograniczać negatywne skutki transformacji strukturalnych, bez trwałego zaburzania mechanizmów rynkowych.

Większy nacisk na kształcenie i przekwalifikowanie

Trend polegający na coraz częstszym wyborze studiów powinien zostać zrównoważony przez podniesienie rangi kształcenia dualnego. Jednocześnie firmy i państwo powinny znacznie więcej inwestować w kształcenie ustawiczne, aby obecni pracownicy mogli dostosować się do zmieniających się wymagań współczesnego rynku pracy.

Jak wynika z badania, Niemcy stoją przed zadaniem ponownego dostosowania swojego modelu zatrudnienia. To, czy transformacja się powiedzie, będzie miało wpływ na to, czy w nadchodzącej dekadzie kraj utrzyma swoją siłę gospodarczą, czy też kurcząca się liczba pracowników stanie się trwałym hamulcem wzrostu.

Stephanie Schoen

Źródło:Deutsche Wirtschaftsnachrichten: DWN (Grupa Bonnier)
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Archicom ukończył luksusowy apartamentowiec. Ceny sięgają 55 tys. zł za metr
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
bangladesznadwisla
Może będzie u nas kiedyś tak dobrze jak źle jest w Niemczech. Ale daleka droga do tego. Narazie musimy się podniecać że jeden z najbogatszych krajów świata bogaci się trochę wolniej niż zwykle
salad77
Artykuł z portalu Bankier 14 IX 2024: "Niemcy zgodziły się otworzyć rynek pracy dla 250 tys. Kenijczyków. (...) Niemieccy eksperci twierdzą, że kraj potrzebuje około 400 tys. wykwalifikowanych imigrantów rocznie, ponieważ jego starzejąca się siła robocza się kurczy." a tu nagle roboty nie ma?
mba_tomy
Jest dużo pracy, a nawet bardzo dużo za ok 15 euro brutto na godzinę. Dzisiaj dzwonisz, jutro już pracujesz. Taką stawką są zainteresowani tylko nowo przybyli do tego kraju. Szybko zauważają, że zasiłki są na podobnym poziomie... I robi się koło zamknięte. Chcą sprowadzać imigrantów do takich prac, Ci szybko się pracą męczą, chorują Jest dużo pracy, a nawet bardzo dużo za ok 15 euro brutto na godzinę. Dzisiaj dzwonisz, jutro już pracujesz. Taką stawką są zainteresowani tylko nowo przybyli do tego kraju. Szybko zauważają, że zasiłki są na podobnym poziomie... I robi się koło zamknięte. Chcą sprowadzać imigrantów do takich prac, Ci szybko się pracą męczą, chorują lub idą na zasiłki i znów potrzebni nowi. W tym samym momencie brakuje bardzo dużo ludzi naprawdę wykwalifikowanych, którym nie chcą zapłacić więcej, bo wciąż czekają na "wykwalifikowanych Kenijczyków", a takich nie ma. Przy okazji dużo mówi się o przekwalifikowaniu pracowników, ale Niemcy nie chcą się uczyć, szczególnie, że pensja ich nie wzrośnie.

Do tego rynek opanowały life firmy, które wynajmują pracowników na krótki okres czasu. Zwiększa się rotacja zatrudnienia. Powoduje to brak utożsamiania się z firmą, olewanie pracy przez fachowców, bo i tak będą zwolnieni i przeniosą ich do innej firmy.

Są firmy, które ściągają do pracy wysokiej jakości specjalistów (przez life firmy). Płacą im tyle samo co pracownikom, ale opłacają im mieszkania, zwrot za paliwo plus płacą duże diety za każdą godzinę pracy (czasem druga pensja)... praca na krótki okres czasu. W razie zwolnień grupowych firma ma mniejszy problem, ale płaci za pracownika o wiele więcej.

Wzrost pensji w Polsce i umocnienie złotówki, to dla nich strata wielu dobrych pracowników

Często zwalniają wielu ludzi na raz, a w tym samym momencie przyjmują nowych przez life firmy.

To tak w skrócie odnośnie ich skomplikowanej sytuacji, do której sami doprowadzili.
bha
Mam wrażenie że pisanie teraz wielu artykułów opiera się na wybraniu wygodnych wątków i przedstawieniu danych problemów na tzw. Półgwizdka.
Bo czemu nie wspomina się tu choćby o rosnącym od dekad zadłużeniu ogólnym kraju, samorządów-Landów czy gospodarki a wniej wielu już firm i biznesów, a także niestety rosnącego od dekad coraz
Mam wrażenie że pisanie teraz wielu artykułów opiera się na wybraniu wygodnych wątków i przedstawieniu danych problemów na tzw. Półgwizdka.
Bo czemu nie wspomina się tu choćby o rosnącym od dekad zadłużeniu ogólnym kraju, samorządów-Landów czy gospodarki a wniej wielu już firm i biznesów, a także niestety rosnącego od dekad coraz mocniej zadłużenia prywatnego społeczeństwa. Problem ze znależeniem pracowników także i tam nie wiąże się tylko z brakiem rąk do pracy bo ludzie do pracy są w każdym kraju tylko w Większości chcą Oni w ogromie zawodów pracując w nich sumiennie fachowo, kompetentnie, wydajnie i dochodowo chcą choć w miarę Godnie zarabiać, a nie pracować w imię tylko pięknej samej idei pracy lub pracować latami i dekadami za Minimalne pensje, stawki lub w porywach nie wiele Większe niestety w wielu wielu już zawodach i branżach.
Problem z Gospodarki i wielu firm zresztą nie tylko tam wiąże się też z tą rosnącą z rok na roku coraz Potężniej cenową i % inflacją i coraz to większą drożyzną Rynkową będącą nie tylko w Detalu,która powoduje wzrost kosztów wydatków i spadek opłacalności produkcji dla wielu Firm. Rosną coraz przecież coraz to mocniej na Rynku ceny Prądu, Ceny Gazu Ceny Paliw, ceny Nawozów i innych towarów produktów i surowców.Niestety robi się z każdym już rokiem coraz potężniejsza z Drożyzna która idąc w parze z Rosnącym Ogólnym zadłużeniem ma niestety coraz to większy Negatywny wpływ nie tylko na sam rynek pracy ale i przy tym na prawie Wszystko. Tak jak to Widzę co się dzieje zresztą nie tylko tam ale wielu już krajach na Globie!!!!.
brututs
Cokolwiek się tu doszukiwać to przyczyna jest jedna, globalizacja czyli koszty !
W Indiach za tą samą pracę Hindus weźmie dziesięć razy mniej co Niemiec !
Dlatego dobrobyt Europy się kończy!
Polacy którzy nie są w stanie nic stworzyć będą obarczać za swoją nieudolność UE i Niemcy które też będą się zwijać.
Czyli historia
Cokolwiek się tu doszukiwać to przyczyna jest jedna, globalizacja czyli koszty !
W Indiach za tą samą pracę Hindus weźmie dziesięć razy mniej co Niemiec !
Dlatego dobrobyt Europy się kończy!
Polacy którzy nie są w stanie nic stworzyć będą obarczać za swoją nieudolność UE i Niemcy które też będą się zwijać.
Czyli historia kołem się zatacza, populiści w Europie dokonają ponownie tego co malarz z Austrii, dlatego Europa już się zbroi, a Amerykanie się ewakuują aby znów przyjść z pomocą po łupy i zwycięstwo w ostatniej fazie......


lolkoniecziutka
W artykule czytam, że luka kadrowa w Niemczech w 2029 roku zwiększy się do około 723,000 stanowisk i potrzebna jest migracja, by to zalatać... .
A na portalu tradingeconomist.com znajduję to:

"https://pl.tradingeconomics.com/germany/unemployment-rate"
Cytuję:
"Wskaźnik bezrobocia skorygowany sezonowo
W artykule czytam, że luka kadrowa w Niemczech w 2029 roku zwiększy się do około 723,000 stanowisk i potrzebna jest migracja, by to zalatać... .
A na portalu tradingeconomist.com znajduję to:

"https://pl.tradingeconomics.com/germany/unemployment-rate"
Cytuję:
"Wskaźnik bezrobocia skorygowany sezonowo w Niemczech utrzymał się na poziomie 6,4% we wrześniu 2026 roku, zgodnie z oczekiwaniami i pozostając na najwyższym poziomie od 2020 roku. Liczba bezrobotnych wzrosła o większą niż oczekiwano liczbę 12 000 do 3,012 miliona, co jest najwyższym poziomem od marca 2011 roku."

Bezrobotnych w Niemczech jest ponad 3 miliony osób, a próbujecie wmówić, że będzie jakieś 723 tysiące nowych miejsc pracy dla migrantów. To jakiś nonsens.
marianpazdzioch
Jak widać nie jest to wzrost bezrobocia, tylko krytyczne braki nowych rąk do pracy. Katokomuna w polsce chce zrobić dokładnie to samo, tylko ustawą. Takie polecenia z Moskwy.
lolkoniecziutka
Wyparcie (represja) to nieświadomy mechanizm obronny psychiki, który polega na niedopuszczaniu do świadomości lub usuwaniu z niej bolesnych myśli, wspomnień, uczuć lub pragnień budzących lęk albo poczucie winy.

Szanowny @marianpazdzioch medycy na pewno Ci pomogą.
miketheripper
Nie wyzwanie tylko szansa na ustawienie się w bardziej perspektywicznej pozycji w globalnej ekonomii.

Czy dadzą radę?

To zależy do tego co widzą, czy rozumieją obecną rzeczywistość i zmiany jakie nadchodzą oraz ich kierunek odnoszę wrażenie.
od_redakcji
Hmmm.......a tymczasen. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przybył na Ukrainę 4 października z wizytą.

Źródło: niemiecka agencja prasowa dpa , według doniesień Europejskiej Prawdy

Szczegóły: Wizyta Merza ma na celu potwierdzenie dalszego wsparcia Niemiec dla Ukrainy w walce z rosyjską inwazją.

Powiązane: Niemcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki