Ziemniaki, cebula i kapusta - te warzywa staja się powoli dobrem luksusowym w Rosji. Ceny pyr wzrosły do 84,7 rubli za kilogram (niecałe 4 zł). Daje to wzrost o 166,5 proc. w porównaniu rok do roku. Cebula podrożała o 87,2 proc., a kapusta - o 56,8 proc.


Jeśli sam Władimir Putin przyznaje się do niedoborów podstawowych dla Rosjan warzyw, to oznacza poważne problemy.
- Rozmawiałem z przedstawicielami różnych sektorów biznesu, w tym rolnictwa. Okazuje się, że nie mamy wystarczająco dużo ziemniaków - zaznaczył prezydent Rosji.
- Rozmawiałem z Aleksandrem Grigoriewiczem Łukaszenką. Powiedział: "Już wszystko sprzedaliśmy Rosji", cytuje "The Moscow Times". Jak zapewnił Mińsk, już zlecono zasadzenia dodatkowych ziemniaków.
Jednak doniesienia przeczą tej polityce sukcesu. Jak się okazuje, na Białorusi także zaczyna brakować ziemniaków, cebuli i kapusty, a te, które można kupić, są wątpliwej jakości.
Według państwowej agencji statystycznej Rosstat ceny detaliczne wzrosły już w zeszłym orku o 92 proc., a do maja - do 166,5 proc. To oznacza historyczny rekord od 2002 roku, a więc od czasu, kiedy zaczęto prowadzić statystyki. Tym samym Rosja staje się najdroższym rynkiem hurtowym ziemniaków na świecie. Według firmy analitycznej AB-Center ceny hurtowe wzrosły o 285,5% rok do roku na początku kwietnia, wzrastając z 11,4 rubla (0,14 USD) do 42,4 rubla (0,53 USD) za kilogram (bez VAT). Dla porównania średnia światowa wynosi około 17 eurocentów (około 15,5 rubla) za kilogram.
Z danych Ministerstwa Rolnictwa Rosji wynika, że popyt krajowy wynosi około 8 mln ton rocznie. W 2024 roku kraj wyprodukował 7,3 mln ton ziemniaków (mniej o 1,2 mln niż w roku poprzednim).
W odpowiedzi na niedobory rząd rosyjski zezwolił na bezcłowy import ziemniaków z "krajów przyjaznych". Obecnie więc na półkach w Moskwie można kupić warzywa z Egiptu, Chin i Pakistanu, które, korzystając z możliwości, dyktują swoje ceny (1 kg pyr z Egiptu ma kosztować nawet 100 rubli w sklepie). Łącznie Moskwa planuje sprowadzić aż 470 ton ziemniaków, czyli dwukrotnie więcej niż w roku poprzednim. Zgodnie z danymi potatoes.news wynika, że import z Chin do Rosji wzrósł pięciokrotnie.
Wiceprzewodniczący Dumy Państwowej Borys Czernyszow wezwał do zamrożenia cen detalicznych ziemniaków. - Są one nazywane drugim chlebem, a gwałtowny wzrost cen stanowi duże obciążenie dla budżetów milionów rodzin - pisał w liście cytowanym przez "The Moscow Times".
Co odpowiada za kryzys ziemniaczany? Paradoksalnie urodzaj z 2023 roku, kiedy to rynek zalały bogate zbiory, ale wraz z nimi ceny spadły, dlatego część rolników zrezygnowała z sadzonek, przerzucając się na inne uprawy. W tym roku do zmniejszonej podaży doszła susza i przymrozki, które przetrzebiły zbiory.
opr. aw




























































