Nadspodziewanie dobre dane o deficycie spowodowały krótki ruch w górę na indeksie WIG 20 oraz na kontraktach terminowych. Przez chwilę kontrakty notowane były po 2100 pkt. Jednak, podobnie jak przy podawaniu deficytu za kwiecień, optymizm szybko się skończył i kursy spadły do poziomów sprzed zwyżki. Nie jest to optymistyczny sygnał. Giełda najprawdopodobniej będzie spadała z powodu braku popytu, chyba, że pojawi się jakiś impuls, który spowoduje wybicie w górę.