Krokodyle kontrolują Ubera. Kierowcy z mandatami na dziesiątki tysięcy złotych

redaktor Bankier.pl

Kierowcy Ubera od momentu wprowadzenia aplikacji w Polsce są na celowniku funkcjonariuszy Inspektoratu Transportu Drogowego. W trakcie kontroli ITD sprawdza, czy przewóz osób wykonywany jest zgodnie z obowiązującym prawem. Do tej pory ukarano już kilkudziesięciu kierowców, między innymi za brak licencji taksówkarskiej i niepoinformowanie pasażerów o cenie przejazdu.

Około 10 tys. złotych wynosi kara administracyjna, jaką mogą otrzymać kierowcy Ubera. Podczas kontroli przeprowadzanej przez Inspektorat Transportu Drogowego wykazano m.in. przewóz osób bez zarejestrowanej działalności, brak kas fiskalnych czy brak wymaganej licencji. Co na to Uber? „Potrzebna jest racjonalna debata i uporządkowanie rynku” – mówi Magdalena Szulc z biura prasowego Ubera.

(fot. Anatol Chomicz / FORUM)

Kontrole kierowców Ubera

Tylko w 2017 roku w Łodzi wydano 11 kar administracyjnych kierowcom Ubera. W innych miastach, w których działa aplikacja, statystyki wyglądają podobnie. W stolicy Małopolski, jak podaje lokalny serwis Krakow.pl, inspektorzy ITD (zwani potocznie krokodylami z uwagi na zielony kolor mundurów) w lutym 2017 roku wszczęli wobec czterech przewoźników postępowania administracyjne w sprawie nałożenia kar pieniężnych na łączną sumę 96 tysięcy złotych (po 8 tysięcy złotych za każde naruszenie).

O kontrole wnioskowali pasażerowie, korporacje taksówkowe oraz organ udzielający licencję na transport taksówką, czyli Urząd Miasta Wrocławia – mówi w rozmowie z Bankier.pl Daniel Woźniak z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego we Wrocławiu. Postępowania kontrolne ITD wykonuje na terenie Wrocławia od października 2016 roku, kierowcom grożą kary pieniężne w wysokości 10 tysięcy złotych.

W mediach można znaleźć anonimowe głosy sugerujące, że Uber opłaca mandaty swoim kierowcom. Redakcja Bankier.pl zapytała więc biuro prasowe Ubera o to, czy ich partnerzy mogą liczyć na pomoc firmy w sfinansowaniu mandatów. – W każdej sytuacji Uber wspiera kierowców korzystających z aplikacji, udzielając im takiej pomocy, jakiej potrzebują – komentuje Magdalena Szulc.

Spór prawny – Uber vs Inspektorat Transportu Drogowego

W kwestii legalności i zgodności z przepisami funkcjonowania na polskim rynku aplikacji Uber wypowiedział się rok temu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W stanowisku z maja 2016 roku czytamy, że: „Usługa Uber bazuje zatem na nowoczesnych technologiach informacyjnych: taksometry zastąpiono aplikacjami na smartfony, a funkcję licencjonowania zastępuje społecznościowa ocena jakości usług (…) Wydaje się, że konsument korzystający z pośrednictwa Uber powinien zatem zdawać sobie sprawę, że nie będzie miał do czynienia z usługą świadczoną przez licencjonowanych taksówkarzy. Nie można zatem uznać, że konsumenci są wprowadzani w błąd co do kwalifikacji i wymogów spełnianych przez kierowców będących w systemie Uber.”

Magdalena Szulc z biura prasowego Ubera zauważa natomiast: – Uber działa na podstawie dyrektywy unijnej o usługach w społeczeństwie informacyjnym z 2000 roku oraz Dyrektywy UE 2015/1535 ustanawiającej procedurę udzielania informacji w dziedzinie przepisów technicznych oraz zasad dotyczących usług społeczeństwa informacyjnego.

Na pytanie redakcji Bankier.pl o powody kontroli kierowców i podstawy nakładania kar, Szulc odpowiada: – Zaistniała sytuacja pokazuje, że potrzebna jest racjonalna debata i uporządkowanie rynku, które będą odzwierciedlać zarówno wytyczne Komisji Europejskiej, jak i innowacyjne modele biznesowe dające szansę na zarobek tysiącom przedsiębiorców.  

Innego zdania jest Inspektorat Transportu Drogowego, który akcentuje przepisy Ustawy o transporcie drogowym. – Należy zauważyć, iż podmiotem wykonującym transport drogowy jest nie tylko ten, kto podejmuje i wykonuje tego rodzaju działalność gospodarczą zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, tj. przedsiębiorca zarejestrowany w CEiDG, ale także ten, kto faktyczne podejmuje czynności z zakresu transportu drogowego, chociaż nie dopełnił warunków niezbędnych do legalnego wykonywania tej działalności gospodarczej – komentuje biuro prasowe ITD.

W przedmiotowej sprawie przewoźnik wykonywał okazjonalny przewóz osób, nie był to transport drogowy taksówką. Wymaga on uzyskania odpowiedniej licencji, która nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką – dodaje ITD. Gabinet Głównego Inspektora nie odpowiedział bezpośrednio na pytania dotyczące zasadności karania kierowców Ubera za brak posiadania kas fiskalnych czy braku jasnej informacji o koszcie przejazdu. W tej sprawie zabrał głos małopolski oddział inspektoratu: „Każdy odpłatny przewóz osób, bez względu na sposób zamówienia i realizacji tej usługi, a także metodę płatności za nią (np. bezgotówkową) – podlega ustawom: o transporcie drogowym, o podatku od towarów i usług w zakresie stosowania kas fiskalnych oraz o informowaniu o cenach towarów i usług” – czytamy w wypowiedzi przygotowanej dla portalu Krakow.pl.

Uber: Kierowcy nie mają takich przywilejów jak taksówkarze

Problemem kierowców Ubera jest również karanie ich mandatami na równi z taksówkarzami zrzeszonymi w korporacjach. – Wyraźnie widać, że kierowcy korzystający z aplikacji takich, jak Uber, Taxify czy Heetch oraz taksówkarze mają inne prawa i przywileje – taksówkarz może zabrać klienta z postoju lub z ulicy, ma dostęp do buspasów czy specjalnie wyznaczonych stref postojowych oraz rozlicza się na podstawie karty podatkowej. Kierowcy korzystający z aplikacji nie mają tego typu przywilejów – użytkownik może zamówić przejazd jedynie za pomocą aplikacji, a korzystający z Ubera przedsiębiorcy świadczą usługi zazwyczaj dodatkowo, łącząc je z innymi źródłami dochodu. Rozliczają się z podatku na zasadach ogólnych jak każdy inny przedsiębiorca (procent od dochodu, zazwyczaj 19 proc.) – tłumaczy Szulc z biura prasowego Ubera.

Gabinet Głównego Inspektora uważa natomiast, że to właśnie kierowcy przewozów okazjonalnych w wielu kwestiach są uprzywilejowani względem kierowców taksówek. W rozmowie z Bankier.pl wyjaśnia, że licencja na okazjonalny przewóz osób nie dotyczy tylko jednego pojazdu, kierowca nie musi odbyć egzaminu ze znajomości topografii miasta oraz nie ma obowiązku ukończenia szkolenia w zakresie transportu drogowego taksówką. Ponadto nie ma obowiązku przekazania zaświadczenia o tym, że nie był karany za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu i nie wydano mu prawomocnego orzeczenia zakazującego wykonywania zawodu kierowcy.

Tutaj piłeczkę odbija Uber, informując, że ich partnerem może zostać tylko ta osoba osoba, która m.in. również dostarczy zaświadczenie o niekaralności, a ponadto przedstawi zestawienie wykroczeń w ruchu drogowym. Pozostałe wymogi dotyczą badań technicznych, dostosowania pojazdu i wieku kierowcy. Uber podkreśla, że nie każdy może stać się ich kierowcą. – O procedurze weryfikacji świadczą liczby – spośród ponad 40 tys. osób, które zgłosiły się, procedurę przeszło zaledwie kilka tysięcy kierowców. Jak wynika z wypowiedzi wojewódzkich oddziałów Inspektoratu Transportu Drogowego, kontrole będą trwały, ponieważ zabiegają o nie pasażerowie, taksówkarze i urzędy miast. 

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 2 ~Witkowski

W stolicy rusza Car Sharing - wypożyczanie samochodów będzie jeszcze prostsze niż wcześniej. Wystarczy użycie smartfona, by wynająć samochód od wypożyczalni Panek i odstawić w innym, niemal dowolnym miejscu.

! Odpowiedz
3 5 ~Andrzej

w Kluczborku zamiast zająć się żulami którzy zaśmiecają butelkami miasto to wstawiają mandaty po 500zł za złe parkowanie w miejscach gdzie codziennie parowały w tym miejscu samochody ze względu na brak miejsc do parkowania.

! Odpowiedz
7 14 ~MISZA_UA

Hey, hay, hallo! aaa wolny rynek ???!!!

! Odpowiedz
4 24 ~wojtek

"musi odbyć egzaminu ze znajomości topografii miasta"
Co to za archaizm? Jest tyle aplikacji pokazujących drogę, że tylko ślepy nie dojedzie.

! Odpowiedz
20 2 ~jatyon

... co widac na przykładach wielu filmików jak to ktoś "dojedzie" do stawiku. Pozatym niestety ale nawigacje (WSZYSTKIE) nie są nieomylne.

! Odpowiedz
3 27 ~takitam

W Polsce władza jest nie po to, żeby obywatelowi pomagać (do czego jest zobowiązana Konstytucją), ale po to żeby go u..upić.

! Odpowiedz
17 11 ~Ekonomista

Jak pozwolą legalnie jeździć bez licencji to: korporacje taxi zmienia się w te typu uber i ich kierowcy będą jeździć w szarej strefie jak kierowcy ubera bez opłacania zusu itp. Wiec tak naprawdę nic to nie zmieni po za tym ze budżet państwa straci dochody. Dodatkowo nieuczciwi przewoźnicy bez regulacji będą mogli jeździ po 50zl za km bo nie będzie licencji regulujących ceny itp. Wiec kto skorzysta wszyscy przewoźnicy. Kto straci? Pasażerowie i budżet panstwa

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 34 ~max

Uber nie wygra z mafią taksówkową, taksówkarze to w 50% emerytowani policjanci co sobie dorabiają do swojej emerytury. Kierowcy ubera będa obrywać na kazdym zakręcie, tak sie ogranicza wolnośc gospodarczą i wolny rynek. Uber przegra w Polsce ale wygra przed europejskimi sądami ... finał będzie taki że Polska bedzie musiała zwrócić pobrane kary i zapłacić odszkodowanie, oczywiście z kieszeni podatnika.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 5 ~zbyszek

a ty jesteś nie emerytowany tylko działający pies lub psi donosiciel

! Odpowiedz
24 10 ~TakaPrawda

Póki co sruber łamie Polskie prawo ty ubertrolu.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.