REKLAMA

Zakaz wstępu do lasów i parków narodowych

2020-04-03 16:02
publikacja
2020-04-03 16:02

W związku ze stanem epidemii oraz dyspozycją Premiera RP od 3 do 11 kwietnia br. włącznie Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasów, a parki narodowe pozostają zamknięte.

fot. Pixabay / / Pexels

"W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo w związku ze stanem epidemii oraz dyspozycją Premiera RP od 3 kwietnia do 11 kwietnia br. włącznie, Lasy Państwowe wprowadzają tymczasowy zakaz wstępu do lasu, a Parki Narodowe pozostają zamknięte" - przekazał w komunikacie resort.

Ministerstwo tłumaczy, że decyzja wynika z faktu, że wiele osób mimo zagrożenia epidemią gromadziło się na terenach zarządzanych przez LP. Póki co nie wiadomo, jak nowy zakaz ma się do informacji, że rząd zezwolił myśliwym na polowania.

"Niestety, ostatnie dni pokazują, że mimo próśb i apeli, wciąż dużo osób wykorzystuje czas odizolowania na pikniki i towarzyskie spotkania, m.in. na terenach zarządzanych przez Lasy Państwowe" - podkreślono.

Dlatego, zgodnie ze specustawą dotyczącą COVID-19, dyrektor generalny Lasów Państwowych oraz dyrektorzy Parków Narodowych polecili wprowadzić okresowy zakaz wstępu - do 11 kwietnia br. włącznie.

Dodano, że zakaz wstępu będzie egzekwowany przez Straż Leśną i Straż Parków Narodowych.

"W czasach epidemii jedynie solidarne i odpowiedzialne zachowanie daje nadzieję na jej skrócenie i na szybki powrót do normalnego funkcjonowania. Prosimy o poważnie potraktowanie tych zakazów, w trosce o nas wszystkich. Ludzkie życie i zdrowie jest wartością nadrzędną. Możemy je ochronić jedynie poprzez wspólne poddanie się koniecznym i tymczasowym ograniczeniom" - zaapelowało ministerstwo.

W Polsce jest 9,3 mln ha lasów, z czego 7,2 mln ha znajduje się w zarządzie Lasów Państwowych.

W kraju funkcjonują też 23 parki narodowe, które zajmują 1 proc. powierzchni Polski. Najstarszym parkiem jest Białowieski Park Narodowy, a najmłodszym Park Narodowy "Ujście Warty". Tereny wszystkich parków są wpisane w unijną sieć Natura 2000.

Rząd wprowadza nowe obostrzenia. Zmiany w sklepach i przy wyjściach z domów

Kilka dni temu rząd zaostrzył przepisy, ustanawiając np. limity osób w sklepowych kolejkach, nakazując robienie zakupów w rękawiczkach, zakazując gromadzenia się więcej niż dwóch osób, zakazując przebywania na plażach i terenach zielonych, pełniących funkcje publiczne. 

autor: Michał Boroń

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Załóż konto osobiste – bez zbędnych opłat i zgarnij do 250 zł za jego założenie

Komentarze (79)

dodaj komentarz
dadar123
W ogólnym skrócie odpowiedziałbym tak: dlaczego gospodarka ma paść? Z tego powodu, dla którego miejsce premiera zajmuje jeden z najbardziej bezwzględnych kapitalistów, który dzięki zachodnim mocodawcom ten stołek otrzymał. Koronawirus to zwykły wymysł i biznes oraz sposób na podporządkowanie społeczeństwa. Ludzie na kasach w marketach W ogólnym skrócie odpowiedziałbym tak: dlaczego gospodarka ma paść? Z tego powodu, dla którego miejsce premiera zajmuje jeden z najbardziej bezwzględnych kapitalistów, który dzięki zachodnim mocodawcom ten stołek otrzymał. Koronawirus to zwykły wymysł i biznes oraz sposób na podporządkowanie społeczeństwa. Ludzie na kasach w marketach pracują od wielu tygodni i jakoś nie widać wśród nich pogromu, co znaczy, że to wszystko są lody wymyślone na czyjś użytek. Jestem przekonany, że koronawirusy ma połowa społeczeństwa, teraz postanowiono wymyślić jakiś test, który to wszystko ogarnie. A skutki? Widać. Wzrosną bankowe kredyty, spółki przejmą korporacje zachodnie, ludzie stracą oszczędności, pieniądz będzie elektroniczny, państwa położą łapę na wszystkich transakcjach obywateli.
stankos
Składam na siebie donos. Właśnie przebiegłem 10 km, w tym 5 km zamkniętym lasem. Liczyłem, że ktos mnie napomni, zatrzyma, wyskoczy jakiś Kamiński, Sasin albo inny człekokształtny a tu nic. Cisza. Jeden lis - nie, nie ten.
Muszę przyznać, że sprawnie to wszystko zaplanowane. Zamknąć taką liczbę ludzi w domach, wprowadzić tak drakońskie
Składam na siebie donos. Właśnie przebiegłem 10 km, w tym 5 km zamkniętym lasem. Liczyłem, że ktos mnie napomni, zatrzyma, wyskoczy jakiś Kamiński, Sasin albo inny człekokształtny a tu nic. Cisza. Jeden lis - nie, nie ten.
Muszę przyznać, że sprawnie to wszystko zaplanowane. Zamknąć taką liczbę ludzi w domach, wprowadzić tak drakońskie ograniczenia i to bez jakiegokolwiek protestu. Dyskusja na temat sensowności działań? Bez szans.
sammler
> Dyskusja na temat sensowności działań? Bez szans.

Oczywiście, że bez szans. Dlaczego? Bo ludzie nie byli uczeni zachowania w takiej sytuacji. Nie są w stanie samodzielnie ocenić skali i szkodliwości tego zjawiska. Oni nawet nie wiedzą, że taki wirus pojawia się na świecie dość regularnie - tej skali epidemia co kilka
> Dyskusja na temat sensowności działań? Bez szans.

Oczywiście, że bez szans. Dlaczego? Bo ludzie nie byli uczeni zachowania w takiej sytuacji. Nie są w stanie samodzielnie ocenić skali i szkodliwości tego zjawiska. Oni nawet nie wiedzą, że taki wirus pojawia się na świecie dość regularnie - tej skali epidemia co kilka lat (a nowe mutacje wirusów powstają praktycznie na okrągło). Nawet jeżeli parę lat temu słyszeli w TV o jakimś SARS czy BSE, ptasiej grypie itd., to i tak im to już dawno wywietrzało z głowy, bo traktowali to wyłącznie jako ciekawostkę (te epidemie nie dotarły do nas), a ważniejsze było śledzenie wątków w "M jak miłość" czy kolejnych odcinków "Trudnych spraw" (podobno jest coś takiego, ale proszę o wyrozumiałość, jeżeli coś przekręciłem - nie oglądam).

W pewnym sensie zachowali się więc racjonalnie - nie mając wiedzy, posłuchali WŁASNEGO rządu, ufając mu. Niestety on ich permanentnie oszukuje, próbując ukryć błędy, które popełnił. Oraz ogranicza (bezprawnie) ich konstytucyjne prawa. Oni tego nie wiedzą, bo niby skąd? Kto ma im to powiedzieć, skoro nawet opozycja zamilkła i skupia się głównie na wyborach?

To jest prawdziwy dramat tej sytuacji.

A że nie znają się na gospodarce (to jest pewne), to póki co zachowują względny spokój. Do czasu, gdy pracodawca zaproponuje im 60% płacy za czas przestoju albo ich zwyczajnie zwolni. Może wtedy będą sobie zadawać pytanie, czy tak musiało być.

Z czasem zresztą prawda zacznie wychodzić sama. Bo po uporaniu się z problemem zaczną się rozliczenia (wcześniej lekarze pewnie będą mówić prawdę, choćby broniąc się przed pozwami od pacjentów). A nie jest wykluczone, że zamknięci na 1,5-2 miesiące w domach sami zaczną do pewnych wniosków dochodzić. Przynajmniej niektórzy.

Ludzie teraz milczą (bo się boją), ale gdy zrozumieją, jak zostali oszukani, okażą swoją złość z tym większą siłą.
stankos odpowiada sammler
Słuchałem wypowiedzi mikrobiologa, że łatwiej jest stworzyć testy na przeciwciała czyli mieć informację kto przechorował i potencjalnie jest odporny, niż na obecność wirusa.
Tym jednak włodarze nie są zainteresowani bo mogłoby się okazać, że śmiertelność jest mniejsza niż przy grypie.

Kolejną sprawą jest tempo w jakim chcą
Słuchałem wypowiedzi mikrobiologa, że łatwiej jest stworzyć testy na przeciwciała czyli mieć informację kto przechorował i potencjalnie jest odporny, niż na obecność wirusa.
Tym jednak włodarze nie są zainteresowani bo mogłoby się okazać, że śmiertelność jest mniejsza niż przy grypie.

Kolejną sprawą jest tempo w jakim chcą stworzyć szczepionkę. Ja będę wolał przechorować niż sięgnąć po "taką" odporność.

Dla mnie stało się jasne, że wybór przed którym stoję brzmi: "wolności albo pozory bezpieczeństwa"

karbinadel
Mam wrażenie, że im więcej będzie miejsc zakazanych, tym większy będzie panował tłok w pozostałej części kraju?
tryby
Nie zamierzam przestrzegać i będę w lesie 24h/dobę. Mieszkam w lesie.
ferdynand_kiepski
Jeżeli jakiś wirus potrafił ludzi walnąć na kolana tak, że pozwolili się zamknąć w aresztach domowych, że bez stanu wojennego potrafili oddać swoją wolność, że nie przeszkadza im totalna inwigilacja telefonów i militaryzacja Poczty z pełną kontrolą korespondencji - to ja też nie muszę czytać o przygodach dziadka związanych z zakupem Jeżeli jakiś wirus potrafił ludzi walnąć na kolana tak, że pozwolili się zamknąć w aresztach domowych, że bez stanu wojennego potrafili oddać swoją wolność, że nie przeszkadza im totalna inwigilacja telefonów i militaryzacja Poczty z pełną kontrolą korespondencji - to ja też nie muszę czytać o przygodach dziadka związanych z zakupem cebuli w Lidlu. Bo to są bzdury i strata czasu i miejsca na bankierze.pl. A jak ktoś chce protestować - to była w Warszawie manifestacja przedsiębiorców, trzeba było jechać i pyskować, trąbić, kopać itp. A nie teraz cytować obrazki z życia w Polsce z Gazety Wyborczej.
carlito1
Ja się obawiam tylko tego, że część tych przepisów już z nami zostanie....
ferdynand_kiepski
Aleś się dziadek rozpisał... Wszyscy wiedzą jak jest - ale na portalu ekonomiczno-finansowym to nie miejsce na Pańskie przygody w Lidlu. Tu się szuka informacji gdzie można dostać jakaś kilową sztabę złota, a nie cebuli, albo w którym kantorze są jeszcze jakieś zielone dolary, a nie sałata. Polecam na przyszłość wyżalić się w Poradniku Aleś się dziadek rozpisał... Wszyscy wiedzą jak jest - ale na portalu ekonomiczno-finansowym to nie miejsce na Pańskie przygody w Lidlu. Tu się szuka informacji gdzie można dostać jakaś kilową sztabę złota, a nie cebuli, albo w którym kantorze są jeszcze jakieś zielone dolary, a nie sałata. Polecam na przyszłość wyżalić się w Poradniku Działkowca albo Życiu na Gorąco. Też pozdrawiam.
sammler
I bardzo dobrze, że to napisał! Głos człowieka, który CZYTA książki, powinien liczyć się potrójnie.

Tym bardziej, że obserwacje "orle" są trafne, a wyciągane wnioski słuszne. Przypomnę:

"Więcej nas umrze z biedy i innych chorób aniżeli z powodu koronawirusa!!! "

I bardzo dobrze, że wypowiedział
I bardzo dobrze, że to napisał! Głos człowieka, który CZYTA książki, powinien liczyć się potrójnie.

Tym bardziej, że obserwacje "orle" są trafne, a wyciągane wnioski słuszne. Przypomnę:

"Więcej nas umrze z biedy i innych chorób aniżeli z powodu koronawirusa!!! "

I bardzo dobrze, że wypowiedział się człowiek, któremu rząd na siłę próbuje ułatwić życie ("senior")! I który widzi ten absurd również w godzinach, kiedy nam (młodszym) ze sklepów korzystać nie wolno.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki