REKLAMA

2 proc. pozytywnych wyników po testach wśród nauczycieli. Możliwa powtórka akcji

2021-01-17 19:52, akt.2021-01-18 09:48
publikacja
2021-01-17 19:52
aktualizacja
2021-01-18 09:48
fot. JHDT Productions / Shutterstock

Testy na SARS-CoV-2 wykonano u blisko 134 tys. nauczycieli klas I-III szkół podstawowych i pracowników szkół; wyniki otrzymało 122 tys. z nich. Pozytywny test na obecność koronawirusa otrzymały 2422 osoby tj. 2 proc. wszystkich, którzy otrzymali wyniki - poinformował PAP resort edukacji i nauki.

"Nie wykluczamy powtórzenia testów przesiewowych nauczycieli"

Nie wykluczamy powtórzenia testów na obecność koronawirusa u wszystkich nauczycieli, którzy wrócili do szkoły – podkreślił w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. To jest decyzja wirusologów i epidemiologów; chciałbym, żeby nauczyciele byli badani często – zaznaczył.

Jak podkreślił, eksperci i epidemiolodzy różnie oceniają tę skalę, ale z jego perspektywy „2400 stwierdzonych zakażeń koronawirusem to jest 2400 zakażonych koronawirusem nauczycieli mniej w szkołach dzisiaj”.

„W tym sensie ta akcja miała bardzo duży sens i przyniosła powodzenie. Gdyby tych 2400 nauczycieli poszło dzisiaj do szkoły – a przypominam, są to ludzie, którzy nie mieli objawów przecież – byliby transmiterami koronawirusa i zarażaliby środowisko w szkole”- zwrócił uwagę minister.

Czarnek zaznaczył, że taka akcja ma ograniczony poziom skuteczności, bo do pełnej skuteczności potrzeba, by badać codziennie, rano i wieczorem, co nie jest możliwe.

Pytany, czy wskazane byłyby takie badania co jakiś czas odparł: „Pamiętajmy po pierwsze, że każdy z nas ma dostęp do badań na obecność koronawirusa, jeśli tylko poczuje objawy. Natomiast my nie wykluczamy absolutnie, i to potwierdza również pan prof. (Andrzej) Horban, szef rady medycznej przy panu premierze, że w perspektywie krótkiego okresu będzie powtórka tych badań na obecność koronawirusa u wszystkich nauczycieli, który wrócili do szkoły po to, żeby znów zbadać, jaka jest sytuacja”.

„To jest decyzja wirusologów i epidemiologów. Ja bym chciał, żeby nauczyciele byli badani często, jeśli tylko będą chcieli być poddawani tym badaniom, a widać, że akcja się cieszyła bardzo dużym powodzeniem” – powiedział Czarnek. „Pewnie będzie powtarzana” – dodał.

Badania przesiewowe na obecność wirusa SARS-CoV-2 przeprowadzono od 11 do 15 stycznia. Wzięli w nich udział nauczyciele klas I-III szkół podstawowych i szkół specjalnych. Mogli się na nie zgłosić również pracownicy szkoły, tj. obsługa administracyjna, kierownictwo szkoły, personel sekretariatu, personel pomocniczy, personel odpowiedzialny za funkcjonowanie techniczne szkoły, personel sprzątający, a także personel wykonujący bieżące prace naprawcze na terenie szkoły.(PAP)

Badania przesiewowe na obecność wirusa SARS-CoV-2 przeprowadzono od 11 do 15 stycznia. Wzięli w nich udział nauczyciele klas I-III szkół podstawowych i szkół specjalnych. Mogli się na nie zgłosić również pracownicy szkoły, tj. obsługa administracyjna, kierownictwo szkoły, personel sekretariatu, personel pomocniczy, personel odpowiedzialny za funkcjonowanie techniczne szkoły, personel sprzątający, a także personel wykonujący bieżące prace naprawcze na terenie szkoły.

Badania były dobrowolne i bezpłatne. Były wykonywane testem PCR (na obecność genów wirusa).

"Z danych przekazanych przez Głównego Inspektora Sanitarnego wynika, że w trakcie pięciu dni akcji badań przesiewowych nauczycieli i pracowników administracyjnych szkół wymazy pobrano od blisko 134 tys. osób. Wyniki otrzymało ponad 122 tys. z nich. Pozytywny test na obecność koronawirusa otrzymały 2422 osoby - tj. 2 proc. wszystkich wyników badań" - poinformowała PAP w niedzielę rzeczniczka prasowa Ministerstwa Edukacji i Nauki Anna Ostrowska.

Najchętniej badaniu poddawali się nauczyciele i pracownicy niepedagogiczni w województwach: pomorskim (88 proc.), warmińsko-mazurskim (86 proc.) i podkarpackim (85 proc.).

Badania przesiewowe poprzedziły powrót uczniów klas I-III szkół podstawowych i szkół specjalnych do nauki stacjonarnej w szkołach. Najmłodsi uczniowie wrócą do szkół w poniedziałek.

Informacje o zapotrzebowaniu na testy zbierano za pośrednictwem kuratoriów oświaty i Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne zbierały listy imienne i oświadczenia od każdego zainteresowanego badaniem o wyrażeniu zgody na przetwarzanie danych osobowych oraz na badanie. Każdy nauczyciel i pracownik szkoły, który zgłosił się do badania otrzymał odpowiednie skierowanie. Badania można było zrobić w 600 punktach wymazowych na terenie całego kraju, akcję wspomagało 130 zespołów Wojsk Obrony Terytorialnej.

Wynik badania każdy badany miał otrzymać najpóźniej w niedzielę na Internetowym Koncie Pacjenta. IKP to darmowa aplikacja Ministerstwa Zdrowia, za której pomocą szybko i bezpiecznie można sprawdzić informacje o swoim zdrowiu. Aby zobaczyć swój wynik należy zalogować się za pomocą profilu zaufanego lub podać swój PESEL.

Osoby, które otrzymały pozytywny wynik testu na obecność SARS-Cov-2, muszą poddać się obowiązkowej 10-dniowej izolacji domowej (w przypadku braku objawów) oraz skontaktować się telefonicznie z lekarzem POZ. Konieczne będzie również zgłoszenie do Państwowej Inspekcji Sanitarnej osób z kontaktu.(PAP)

Autorka: Danuta Starzyńska-Rosiecka

dsr/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (9)

dodaj komentarz
bibianna
Zupełnie nie rozumiem, dlaczego testują nauczycieli, a nie uczniów. Przecież to uczniowie stanowią większe zagrożenie chociażby z jednej prostej, logicznej wydawałoby się przyczyny - na jednego nauczyciela przypada znacznie więcej uczniów, niż na jednego ucznia nauczycieli. Przecież dostępne są takie testy rt-pcr Zupełnie nie rozumiem, dlaczego testują nauczycieli, a nie uczniów. Przecież to uczniowie stanowią większe zagrożenie chociażby z jednej prostej, logicznej wydawałoby się przyczyny - na jednego nauczyciela przypada znacznie więcej uczniów, niż na jednego ucznia nauczycieli. Przecież dostępne są takie testy rt-pcr do samodzielnego wykonania z dostawą do domu, na przykład Koronaset, można by zrobić listę i wysyłać do uczniów, a samo wykonanie testu nie jest skomplikowane, co najwyżej trochę nieprzyjemne
niedorzeczny
"akcja się cieszyła bardzo dużym powodzeniem" - bo większość z "ochotników" nie wiedziała, że badanie jest dobrowolne.

"wymazy pobrano od blisko 134 tys. osób. Wyniki otrzymało ponad 122 tys. z nich" - 12 000 próbek zgubiono. Nie wiadomo, ile osób otrzymało cudze wyniki.
meryt
"W sumie na testy zgłosiło się 165 tys. chętnych nauczycieli klas I-III oraz pracowników administracyjnych szkół"

"Jednak środowisko nauczycieli wskazuje, że bardziej celowe byłoby szybki dostęp do szczepień p/COVID w tej grupie zawodowej"

"Związek Nauczycielstwa Polskiego wystosował
"W sumie na testy zgłosiło się 165 tys. chętnych nauczycieli klas I-III oraz pracowników administracyjnych szkół"

"Jednak środowisko nauczycieli wskazuje, że bardziej celowe byłoby szybki dostęp do szczepień p/COVID w tej grupie zawodowej"

"Związek Nauczycielstwa Polskiego wystosował list do szefa kancelarii premiera i pełnomocnika ds. szczepień p/COVID Michała Dworczyka ws. terminu szczepień, w którym wskazuje, że "nauczyciele i pracownicy oświaty powinni mieć możliwość skorzystania ze szczepień przed powrotem do stacjonarnego kształcenia""
artureg
To pokazuje prawdziwą skalę epidemii. Z tych 2 % społeczeństwa umrze maksymalnie kilka procent osób, czyli promile populacji. Z tego powodu zamykamy firmy, doprowadzamy do bankructw i samobójstw, zabieramy dorobek życia i powodujemy niewydolność ochrony zdrowia, która doprowadziła do śmierci blisko 100 tys. osób... i To pokazuje prawdziwą skalę epidemii. Z tych 2 % społeczeństwa umrze maksymalnie kilka procent osób, czyli promile populacji. Z tego powodu zamykamy firmy, doprowadzamy do bankructw i samobójstw, zabieramy dorobek życia i powodujemy niewydolność ochrony zdrowia, która doprowadziła do śmierci blisko 100 tys. osób... i teraz proste pytanie: jaki to ma cel? Czy to jest logiczne? Czy rząd broni interesów obywateli?
eagleeye
Widzę ze "cenzura" działa nawet na takim portalu. A mówią nam że mamy demokracje i tzw. wolność słowa -:)
meryt
eagleeye 2020-12-18 13:16
"No tawarisci budiem"

https://www.bankier.pl/wiadomosc/Premier-Rozwazamy-wprowadzenie-dalej-idacych-restrykcji-rowniez-dotyczacych-przemieszania-sie-8023501.html

qwertas
Tak w TVN nauczyciele płakali przed powrotem do szkoły i niepewnością z zakażeniem na koronawirus. Tymczasem Mazowieckie nawet nie jest w TOP3 województw z najwyższa chęcią nauczycieli na przeprowadzenie dobrowolnych szczepień. Jak telewizja kilkoma osobami z grupy nauczycieli płaczących przed kamerą potrafi zmanipulować Tak w TVN nauczyciele płakali przed powrotem do szkoły i niepewnością z zakażeniem na koronawirus. Tymczasem Mazowieckie nawet nie jest w TOP3 województw z najwyższa chęcią nauczycieli na przeprowadzenie dobrowolnych szczepień. Jak telewizja kilkoma osobami z grupy nauczycieli płaczących przed kamerą potrafi zmanipulować odbiór sprawy. Gdyby było tak, jak w ich materiałach to 96-99% nauczycieli by się przestestowała.
33karol33
te wyniki już są nieaktualne. Bezsens.
carlito1
Z czego połowa to fałszywie dodatnie, a pozostały procent bezobjawowe.... Ludzie żyjący w czasach czarnej śmierci marzyli by o takiej " pandemi"

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki