Wśród powodów wtorkowej zwyżki wymienia się również opublikowany przez amerykańskie Narodowe Stowarzyszenie Pośredników w Handlu Nieruchomościami indeks podpisanych umów kupna domów na amerykańskim rynku wtórnym (pending home sales). Trudno to jednak traktować poważnie, gdyż wzrost o 1 proc. w grudniu był zgodny z prognozami i w najmniejszym stopniu nie łagodził negatywnej wymowy listopadowego spadku o 16,4 proc.
Inwestorzy nie przejęli się też wystąpienie Paula Volckera przed Komisją Bankową Senatu USA, który bronił przedstawionego w styczniu przez prezydenta Baracka Obamę, planu nowych regulacji dla banków.
Z punktu widzenia analizy technicznej, wczorajszy wzrost S&P500 jest póki co tylko zwykłą korektą techniczną wcześniejszych silnych spadków, Układ sił zmieni się dopiero, gdy indeks ten wróci powyżej 1110,00-1113,90 pkt., gdzie silną barierę podażową tworzy przełamane 22 stycznia dolne ograniczenie półrocznego kanału wzrostowego na wykresie dziennym oraz połowa zeszłotygodniowej długiej czarnej świec na wykresie tygodniowym.
---
Marcin R. Kiepas
marcin.kiepas@xtb.pl
X-Trade Brokers DM S.A.























































