REKLAMA

Komentarze polityków: "syndycy masy upadłościowej", "kluczem było to, czy mogli być nagrani"

2015-06-15 18:00
publikacja
2015-06-15 18:00
EastNews

Premier Ewa Kopacz i Platforma Obywatelska powołała syndyków masy upadłościowej - ocenił w poniedziałek nominacje nowych ministrów sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski. Przekonywał, że premier powinna przychylić się do wniosku SLD o rozwiązanie parlamentu.

Nowi ministrowie: prof. Marian Zembala, Andrzej Czerwiński, Adam Korol
Nowi ministrowie: prof. Marian Zembala, Andrzej Czerwiński, Adam Korol (EastNews)

Kopacz zapowiedziała w poniedziałek, że nowymi ministrami będą: prof. Marian Zembala (zdrowie), poseł PO Andrzej Czerwiński (Skarb Państwa) i b. wioślarz Adam Korol (sport).

"Dzisiejsze nominacje Platformy Obywatelskiej i szefowej rządu pani premier Ewy Kopacz pokazały, że Platforma powołała syndyków masy upadłościowej, którzy złożą do grobu politycznego Platformę Obywatelską" - ocenił Gawkowski podczas briefingu w Sejmie.

Polityk SLD przekonywał, że Kopacz powinna zgodzić się na wniosek SLD i doprowadzić do rozwiązania parlamentu. Według niego Platformie brakuje dzisiaj pomysłu na to, jak wyjść z kryzysu.

Ocenił, że kandydatury przedstawione przez Kopacz nie wskazują "szerokiego zaplecza politycznego", a brak doświadczenia politycznego przedstawionych kandydatów "nie daje szansy na to, żeby przez najbliższe cztery miesiące udało się sprawnie zarządzać resortami".

Ponadto, zdaniem Gawkowskiego, nowe nominacje są spóźnione o co najmniej rok. "Dzisiaj jest tylko markowanie zmian, które nie przynoszą żadnej nowej nadziei" - uznał Gawkowski.

Poseł SLD Wincenty Elsner dodał, że zmiany przeprowadzone w rządzie nie zahamują "spadkowej tendencji notowań Platformy Obywatelskiej i nie odbudują wiarygodności pani premier Kopacz".

"Platforma Obywatelska rządzi prawie 100 miesięcy (...) nie zdała egzaminu w społeczeństwie. Społeczeństwo wystawiło już czerwoną kartkę PO i przez te trzy miesiące, cztery miesiące, nie da się już nic zrobić, aby poprawić notowania" - powiedział Elsner.

Jego zdaniem Polacy oczekują wyborów i nowego rządu, a nie "chaotycznej i gorączkowej próby szarpania się wewnątrz Platformy Obywatelskiej". 

Komentarz eksperta

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl
Nowe twarze, niespójny przekaz

Potwierdziły się plotki zapowiadające, że nowe twarze w rządzie będą pochodziły spoza głównego trzonu polityków Platformy Obywatelskiej. Oprócz Marka Biernackiego, który wcześniej piastował funkcje ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra sprawiedliwości, pozostali ministrowie i wiceministrowie to osoby, których nazwiska nie pojawiały się dotychczas na czołówkach gazet i wiadomości telewizyjnych.

Premier Ewa Kopacz podczas ogłoszenia nominacji powiedziała, że ona i jej ministrowie mają pracować 24 godziny na dobę, aby zasłużyć na zaufanie Polaków. Deklaracja o tyle słuszna, co dużo spóźniona i niespójna z przekazem, jaki płynie z wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej. Jeśli Pani premier, ogłaszając dymisje w rządzie, przeprasza tylko wyborców Platformy Obywatelskiej, to pozostali wyborcy mogą się poczuć zlekceważeni. Jeśli marszałek Radosław Sikorski deklaruje, że rezygnuje z funkcji „w trosce o Platformę Obywatelską”, to chyba nie jest powód, którym powinien kierować się Marszałek Sejmu w piastowaniu swojej funkcji.

Do wyborów pozostało niewiele czasu, zatem trudno oczekiwać, żeby nowi ministrowie zdołali przeprowadzić rewolucję w obejmowanych przez siebie resortach. W tak krótkim czasie nie da się również przygotować żadnych sensownych i przemyślanych projektów ustaw. Zatem Ewa Kopacz, obstawiając stanowiska ministerialne nieznanymi twarzami nie ryzykuje niczym. Jeśli PO wybory wygra, rząd czeka nowe rozdanie, w którym mogą wziąć udział już zupełnie inne osoby.

PiS: kluczem przy wyborze nowych ministrów było to, czy mogli być nagrani

Przedstawione w poniedziałek zmiany w rządzie premier Ewy Kopacz to próba ratowania twarzy po kompromitacji czołowych polityków PO; kluczem przy wyborze nowych ministrów było to, czy "są na nich taśmy" - komentuje zastępca rzecznika PiS Krzysztof Łapiński.

Jak ocenił Łapiński, nowi ministrowie nie zdążą się wdrożyć w pracę przed wyborami parlamentarnymi. "Zmiany na cztery miesiące niewiele dadzą, bo tyle nowi ministrowie będą się wdrażać w prace w resortach. Zanim to zrobią, będzie kampania i wybory parlamentarne" - powiedział PAP.

Według niego kandydaci na nowych ministrów to osoby szerzej nieznane. "Kluczem było to, czy ktoś był lub nie był nagrany u Sowy, czy są na niego taśmy" - uważa. Wyraził też opinię, że nominacja Marka Biernackiego - choć zna się on na tematyce służb - wynika z faktu, że premier Kopacz przed wyborami nie mogła marginalizować frakcji konserwatywnej.

"Po tych zmianach wiele dobrego nie można się spodziewać. To próba ratowania twarzy po kompromitacji czołowych polityków PO" - podsumował polityk PiS. 

Komentarz eksperta

główny ekonomista Bankier.pl
Ministrowie na chwilę

Nowi ministrowie są tylko na chwilę. Nie dojdzie do żadnej rewolucji. Na większą uwagę zasługuje nowy szef resortu skarbu. Andrzej Czerwiński uchodzi za osobę rozumiejącą gospodarkę, a także jednego z najbardziej merytorycznych posłów. Nie ma on zbyt wiele czasu na poważne zmiany w SP, ale daje gwarancję, że nie dojdzie do żadnej katastrofy.

W ministerstwie zdrowia nowym szefem został lekarz - prof. Marian Zembala, który - co jest nowością na tym stanowisku - ma równocześnie doświadczenie menedżerskie. Resort zdrowia sam potrzebuje uzdrowienia, szczególnie wyjaśnienia kto gra pierwsze skrzypce w polityce ochrony zdrowia Polaków - ministerstwo czy NFZ? Bez wsparcia rządu nowego ministra czeka tylko i wyłącznie praca administracyjna - tak ambitny i utytułowany człowiek to poważna nobilitacja dla urzędu, ale z drugiej strony - przez te kilka miesięcy do wyborów to raczej będzie on tylko marnować swój czas.

Nowym ministrem sportu został Adam Korol - sportowiec, medalista Igrzysk Olimpijskich i jak to się mówi - "człowiek z powerem". W tym resorcie dobrze chociaż odrobinę znać się na problemach polskich sportowców. Im nie są potrzebne piękne sale konferencyjne i sute bankiety tylko stypendia, stypendia i jeszcze raz stypendia!

PSL: premier na nowych ministrów wybrała fachowców

Powołanie nowych ministrów pozwoli rządowi Ewy Kopacz wrócić do pracy; premier wybrała fachowców w swoich dziedzinach - tak przedstawione w poniedziałek kandydatury na nowych szefów resortów: skarbu, zdrowia i sportu skomentował poseł PSL Bartłomiej Bodio.

"Jest nam miło, że premier Kopacz skorzystała ze wzorów wypracowanych przez PSL szukając ministrów, którzy są fachowcami w swoich dziedzinach, jak minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest jednym z najlepszych ministrów w tym rządzie" - powiedział Bodio na briefingu prasowym.

Ocenił, że powołanie nowych ministrów pozwoli rządowi Kopacz wrócić do pracy i "przeciąć wszelkie spekulacje".

Bodio podkreślił, że kandydaci na ministrów to głównie ludzie, którzy brali udział w pracach parlamentu, którzy "wpadają w wir pracy". Jego zdaniem cztery miesiące do wyborów prezydenckich to dość czasu, by "zrobić dużo dobrego". (PAP)

kno/ son/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~ola
Czekam do jesieni kiedy PO I te Niesiołowskie i Pitery znikną do jasnej cholery.
~dziadek_franek
Jak mówią sami działacze Platformy owa Premier Kopacz to już Pani K.
~jj
Po co ta ekstytacja ? Wszyscy wiemy, że za 4 misiące wybory i te nominacje nie mają większego znaczenia.
~Arek
SLD z poparciem na granicy błędu statystycznego poucza innych. Poczekamy na realizację obietnic przez Maliniaka zwanego komediantem. Jeszcze do jesieni dużo się wydarzy. Duże miasta nigdy nie zagłosują na kmiotków z PIS a Kukiz to domena młodych bez doświadczenia życiowego.
~Sztefan_Wons
Dobrze, że tego Korola wybrali. Chłop wygląda na silnego. Da radę wyprowadzić sztandar.
~lel
Dziadkowiak: "Do wyborów pozostało niewiele czasu, zatem trudno oczekiwać, żeby nowi ministrowie zdołali przeprowadzić rewolucję w obejmowanych przez siebie resortach. " - ale rewolucji to ja mam dość, co rok przekręt
Dziadkowiak "W tak krótkim czasie nie da się również przygotować żadnych sensownych
Dziadkowiak: "Do wyborów pozostało niewiele czasu, zatem trudno oczekiwać, żeby nowi ministrowie zdołali przeprowadzić rewolucję w obejmowanych przez siebie resortach. " - ale rewolucji to ja mam dość, co rok przekręt
Dziadkowiak "W tak krótkim czasie nie da się również przygotować żadnych sensownych i przemyślanych projektów ustaw." - da się, ale minister prawdopodobnie niczego się nie podejmie, no chyba że wszyscy urzędnicy też odeszli. Ale ja w to nie uwierzę, że ktoś nagle przestaje brać publiczne pieniądze
~analityk
Ważne, że wezmą odprawy za 3 miesiące. By żyło się lepiej...
Co za bagno :-(
~xenia
a zdradek siedzi i zawija te sreberka...
~Hehehe
Byłeś kiedykolwiek u Sowy? Nie. No to jesteś ministrem ;-)

Powiązane: Rząd Ewy Kopacz

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki