Komentarz po sesji
Dzisiaj fixing był niejako tradycyjny.
Niewielkie
zmiany kursów, właściwie żadne zmiany indeksów (WIG bez
zmian). Co prawda
była widoczne przewaga podaży, ale dla rasowych "łapaczy
dołków" nie było to
oczywiście żadną przeszkodą, żeby kupować w okolicy kursów
z fixingu na
ciągłych. Pomogła w tym akcja na Softbanku i Comarchu. W
pierwszych minutach
wymieniła się tam duża ilość bloków znacznie powyżej
fixingu. To spowodowało
ruch na pozostałym TMT, a szczególnie Optimusie. Ta spółka
zachowała się na
dogrywkach bardzo źle, ale duch w narodzie nie zginął i wiara we
wzrosty
pozostała. Taki układ wzbudził w inwestorach nadzieję na wzrosty
i pozwolił
podaży dalej spokojnie dystrybuować akcje. Takie jest moje
zdanie na temat
tej akcji i jej konsekwencji. Uważam, że to nie była realna walka
podaży -
popytu tylko ustawienie nastroju na rynku w celu umożliwienia
dystrybucji akcji.
Nadzieje na bliskie odbicie były dzisiaj wśród inwestorów
bardzo. Podejrzewam,
że zostało to wykorzystane tak jak było to robione przez ostatnie
kilka sesji.
Wytworzenie takiego nastroju pozwalało spokojnie sprzedawać
akcje na
ciągłych i zapewniało popyt na poniedziałek. Ustalało poza tym
bazę. W przypadku
dobrego układu na świecie łatwo było wywołać duże wzrosty
(wtedy najlepiej się
sprzedaje), a w przypadku złego zapewniało popyt na niewielkich
minusach.
O
14.30 zostały opublikowane dane w USA dotyczące zatrudnienia. Dane
niespodziewanie były złe dla rynku. Spadek bezrobocia do poziomu
najniższego od
kwietnia pozwala wątpić w to czy gospodarka zwalnia tak jak
chciałby tego FED.
Co prawda płace wzrosły mniej niż oczekiwano, ale bezrobocie jest
jednym z
bardziej obserwowanych przez FED wskaźników. Kontrakty w USA na to
nie
zareagowały bo rynek trawił dane. W związku z tym u nas też nic
się nie działo.
Nawet kiedy DJIA zaczął na sporym plusie na naszym rynku nie było
wielkiej
zmiany. Właściwie całą sesje WIG-20 przebywał w bardzo
wąskim przedziale, a
sesja była bezbarwna. Bardzo dobrze zachowywał się PBK i BPH
(fuzja?) i
Stalexport.
Co z tego może być? Zależy od tego jak
skończy się sesja w
USA. Teraz już reakcję na dane widać wyraźnie (DJIA -98 pkt.,
NASDAQ -88 pkt.),
ale do końca sesji daleko. Jak już pisałem (w ciągu sesji)
może powstać taki
układ, że rynki USA zaczną znowu bać się podwyżki stóp, a
zyski spółek będą
niższe. To zabójczy koktajl. Więcej po sesji w
USA.




























































