Komentarz po sesji
Sesja była bardzo
ciekawa. Fixing był
zgodny z oczekiwaniami i wskazywał na chęć wczoraj
zaangażowanego kapitału do
powiedzenia B po wczorajszym A na ciągłych. Rynek z przewagą
popytu i na całkiem
niezłych wzrostach mimo wczorajszego spadku NASDAQ'a. Trzeba jednak
pamiętać, że
bez KGHM wzrost byłby bardzo mizerny bo sięgałby tylko około
0,7% na WIG-20. Na
KGHM ktoś dziś wyraźnie zagiął parol, ale dzieje się to
cyklicznie i nie wydaje
mi się, żeby chodziło o "zagranie" spółką, a o kupienie
dużej ilości akcji po
stosunkowo niskiej cenie.
Notowania ciągłe dawały nadzieję na kontynuacje bo od samego początku popyt bronił pozycji kładąc spore ilości bloków po lewej stronie. Mimo małych wzrostów można było spodziewać się, podobnego przebiegu sesji jak w dniu wczorajszym. Sytuacja na świecie nie pozwoliła jednak na to. Euroland, który dzisiejszą sesje zaczął nawet na plusach, z każdą chwilą bardziej spadał, a kontrakty na indeksy amerykańskie też były "na czerwono". W tej sytuacji atmosfera stała się gęsta, a kursy zaczęły spadać. Klasą dla siebie była KGHM i Prokom, ale TPSA też zachowywała się bardzo dobrze. Jednak te obniżki kursów były bardzo niewielkie jeśli spojrzało się na sytuację na świecie. Rynek wyraźnie chce pójść do góry. Pytanie tylko czy giełdy zagraniczne mu na to pozwolą. podobnie zresztą zachowywał się rynek węgierski.
Otwarcie w USA było złe co spowodowało dalsze zniżki jednak po chwili indeksy amerykańskie odrobiły straty co pomogło naszemu rynkowi w przyzwoitym zakończeniu.
Siła rynku na ciągłych była zadziwiająca, ale trzeba pamiętać, że często jest to bardzo złudne i po dobrych ciągłych następują duże spadki. Wygląda na to, że jesteśmy zakładnikami rynków światowych, ale każda pozytywna sytuacja na świecie spowoduje wzrost kursów. Ruch jest krótkoterminowy, ale jeśli WIG-20 przełamie 1900 pkt. to może dojść do 1945. Więcej po sesji w USA.
Notowania ciągłe dawały nadzieję na kontynuacje bo od samego początku popyt bronił pozycji kładąc spore ilości bloków po lewej stronie. Mimo małych wzrostów można było spodziewać się, podobnego przebiegu sesji jak w dniu wczorajszym. Sytuacja na świecie nie pozwoliła jednak na to. Euroland, który dzisiejszą sesje zaczął nawet na plusach, z każdą chwilą bardziej spadał, a kontrakty na indeksy amerykańskie też były "na czerwono". W tej sytuacji atmosfera stała się gęsta, a kursy zaczęły spadać. Klasą dla siebie była KGHM i Prokom, ale TPSA też zachowywała się bardzo dobrze. Jednak te obniżki kursów były bardzo niewielkie jeśli spojrzało się na sytuację na świecie. Rynek wyraźnie chce pójść do góry. Pytanie tylko czy giełdy zagraniczne mu na to pozwolą. podobnie zresztą zachowywał się rynek węgierski.
Otwarcie w USA było złe co spowodowało dalsze zniżki jednak po chwili indeksy amerykańskie odrobiły straty co pomogło naszemu rynkowi w przyzwoitym zakończeniu.
Siła rynku na ciągłych była zadziwiająca, ale trzeba pamiętać, że często jest to bardzo złudne i po dobrych ciągłych następują duże spadki. Wygląda na to, że jesteśmy zakładnikami rynków światowych, ale każda pozytywna sytuacja na świecie spowoduje wzrost kursów. Ruch jest krótkoterminowy, ale jeśli WIG-20 przełamie 1900 pkt. to może dojść do 1945. Więcej po sesji w USA.



























































