Ponad 46 tys. produkowanych przez Teslę cybertrucków musi trafić do naprawy – informuje agencja Reutera. Zaczęło się od skarg właścicieli, którzy zaczęli narzekać na odpadające metalowe elementy pojazdów.


Tym razem wadliwa okazała się cała seria modelu cybertruck, a dokładnie pojazdy wyprodukowane pomiędzy listopadem 2023 a lutym 2024 r. W autach zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych problemy dotyczą złej jakości kleju, którego użyto przy montażu pojazdów. W skrócie – metalowe elementy cybertrucków mogą zacząć odpadać.
Jak informuje NHTS – amerykański urząd ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, z powodu złej jakości kleju może dojść do rozwarstwienia stalowego panelu, od którego może odpaść metalowa szyna.
Podobna usterka została wykryta przez Teslę w ubiegłym roku. Wówczas do warsztatów musiało zgłosić się 11 tys. właścicieli elektrycznych pick-upów.
Problem Tesli nie dotyczy polskich właścicieli z prozaicznego powodu. Modelu cybertruck, przynajmniej w teorii, nie da się bowiem zarejestrować w Unii Europejskiej. W praktyce, pierwszy cybertruck już jeździ po polskich drogach. W lipcu 2024 roku pierwszy egzemplarz elektrycznego pick-upa produkowanego przez firmę Elona Muska pojawił się w woj. śląskim.
Aby było to możliwe, właściciel auta musiał zmienić m.in. oświetlenie pojazdu. To oryginalnie montowane w amerykańskich elektrykach nie spełnia bowiem unijnych norm, a Tesla nie produkuje jeszcze elektrycznych pick-upów przeznaczonych na europejski rynek i nie oferuje ich w Europie.
MKZ



























































