REKLAMA

Kobiecy pomysł na biznes: baby konsjerż

Barbara Sielicka2013-10-26 06:00
publikacja
2013-10-26 06:00
Kobiecy pomysł na biznes: baby konsjerż
Kobiecy pomysł na biznes: baby konsjerż
fot. baby konsjerż /

Przymus pracy na etacie jest jeszcze mocno zakorzeniony w wielu polskich rodzinach. Dlatego, gdy wpadamy na pomysł założenia własnej firmy, często spotykamy się z brakiem zrozumienia wśród najbliższych. Na szczęście opinia rodziny nie jest dla młodych biznesmenów wyznacznikiem.

baby konsjerż
Po prawej Agnieszka Szczepkowska, właścicielka Baby Konsjerż


Tak było też w przypadku Agnieszki Szczepkowskiej, której pomysłu na biznes bronił tylko jej partner. Agnieszka swoje doświadczenia zawodowe zdobywała już na studiach. Przez kilka lat pracowała w dużej korporacji IT, gdzie zajmowała się marketingiem skierowanym do największych partnerów biznesowych firmy.

Przełomowy dla niej był moment, kiedy zaszła w ciąże i poszła na urlop, aby opiekować się dzieckiem. - Po okresie spędzonym z synkiem przyszedł czas, kiedy on powędrował do przedszkola, a ja miałam wrócić do pracy w korporacji. Emocje, jakie temu towarzyszyły, spowodowały, że zaczęłam myśleć nad własną firmą, czymś, co dawałoby mi więcej elastyczności w organizowaniu czasu i pozwalało nie tracić kontaktu z dzieckiem – opowiada Agnieszka.

Ostateczną decyzję, aby otworzyć działalność, podjęła pierwszego dnia po powrocie do korporacji, gdy brutalnie zderzyła się z rzeczywistością. I choć bała się zrezygnować z etatu, wiedziała, że nie ma już odwrotu, bo w jej głowie pojawił się pomysł na firmę. I tak na początku 2013 roku Agnieszka założyła firmę Baby Konsjerż, której nazwa i pomysł wziął się od Baby Concierge (inaczej Baby Planner), czyli od zawodu doradcy niemowlęcego, który już nieźle rozwinął się w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Zainwestowała 30 tys. zł swoich oszczędności


- Pierwszy raz zakładałam własną firmę, więc największym problemem dla mnie było przełamanie strachu przed samym faktem podjęcia decyzji o starcie – wspomina Agnieszka. Gdy działalność była już zarejestrowana, Agnieszka poczuła podwójny przypływ energii do działania. Zaczęła od sprecyzowania pomysłu na biznes, określenia, czym dokładnie ma się zajmować jej firma, i zdefiniowania spójnych założeń. Z tego zrodziły się potrzeby firmy, przede wszystkim finansowe.

baby konsjerż baby konsjerż baby konsjerż

Na zdjęciach właścicielka Baby Konsjerż

Najwięcej pieniędzy pochłonęły środki trwałe takie jak np. sprzęt komputerowy, ale też rekwizyty dla dzieci, stroje, zabawki, czyli rzeczy, które potrzebne są do realizowania usług oferowanych przez Baby Konsjerż. Następne wydatki to wizualizacja, logo, strona internetowa, wizytówki, promocja, bazy dostawców, kontaktów itd. - Całość wydatków szacuje na ok. 30 tys. zł. Zainwestowałam w to swoje oszczędności. Reszta to pomysł, zdolności organizacyjnie, spora doza empatii i zaangażowanie – dodaje.

Trzeba pracować tylko z najlepszymi


Jak na razie Agnieszka nie ponosi kosztów związanych z zatrudnianiem pracowników. Jej zdaniem nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia zatrudniania pracowników, gdy samemu dopiero rozpoczęło się działalność. Przy konkretnych projektach współpracuje np. z animatorami eventów dla dzieci i firmami cateringowymi.

Część prac zleca też dekoratorom i florystom. - Tutaj kluczowym elementem jest nadzór nad jakością „delivery”. Każda indolencja w zakresie zbadania jakości pracy partnerów mści się w dwójnasób. Dobór polega więc na osobistym sprawdzeniu przeze mnie jak największej ilości szczegółów zakresu pracy partnerów. Niestety spora cześć ludzi prowadzących firmy zapomina o jakości – dodaje.

Gdy pies zje nasz tort…


Jeżeli chodzi o promocję, to obecnie najlepszą reklamę robią jej zadowoleni klienci. Stawia także na social media oraz prasę branżową. Nieobce są jej również prostsze formy, jak np. ulotki. Agnieszce sprzyja też to, że Polacy coraz częściej przekonują się do wszelkiego rodzaju imprez związanych z ciążą i małym dzieckiem.

OPIS
fot. Baby Konsjerż

- Usługi, zwłaszcza tak kompleksowe jak mojej firmy, są wciąż nowością na rynku polskim. Jednak przyszli rodzice chętnie z nich korzystają, szczególnie z imprez brzuszkowych i urodzinowych dla dzieci. Rodzice są bardzo wdzięcznymi klientami, bardzo chętnie współpracują – ale może to też kwestia mojego nastawienia do nich. Oczywiście podchodzą do wszystkiego bardzo emocjonalnie, więc ja muszę być swojego rodzaju buforem – mówi Agnieszka.

I dodaje: - Z usług, które oferuje, najrzadziej zamawiane są nowości, takie jak Naming Party, czyli alternatywa dla chrztu czy Gender Reval Party – impreza, na której rodzice i znajomi dowiadują się o płci dziecka. Sądzę, że trzeba chwilę poczekać, aby Polacy przekonali się do tego typu imprez.

Atrakcji nie brakuje przy imprezach nawet tak standardowych jak urodziny malucha. Jedna z nich szczególnie utkwiła Agnieszce w pamięci. – Pamiętam, jak pies zjadł nam tort. Ustawiliśmy wszystkie potrzebne rzeczy na parterze i poszliśmy na górę przygotowywać pokój, w którym miały się odbywać urodziny. Zajęło to może 5, może 10 minut. W tym czasie czworonóg zdążył spróbować ciasta, przy okazji dewastując właściwie wszystkie dekoracje. Na szczęście mieliśmy kilka godzin do eventu, udało się sprowadzić nowe dekoracje i zorganizować tort – opowiada Agnieszka.

OPIS

Źródło: Thinkstock

Od tego czasu wie, że należy mieć na uwadze różne ewentualności, przygotować plan B. W takich momentach przydają się również partnerzy i podwykonawcy, którzy szybko pomogą w awaryjnych sytuacjach.

Demografia i konkurencja to nie problem


Demografowie biją na alarm, że rodzi się coraz mniej dzieci. Dla Agnieszki nie jest to jednak zagrożenie. Dlaczego? - Nie mam ambicji wznoszenia słupków sprzedaży pod same niebo – to po pierwsze. Robię to głównie dla siebie. Faktycznie – rodzi się mniej dzieci, jednak rodzicielstwo nabiera nowego wymiaru – to po drugie. Ludzie bardziej się nim cieszą, chcą celebrować wspólne chwile. Chcą, aby były one wyjątkowe, a ja im w tym pomagam. Mamy przecież Baby Boom - tak zwaną modę na dzieci. Dodatkowo roczniki z wyżu zakładają rodziny, więc myślę, że czas jest dla mnie korzystny - przekonuje.

Nie widzi także poważnej, bezpośredniej konkurencji dla siebie. Jej zdaniem są na rynku firmy oferujące poszczególne usługi, jednak żadna nie działa tak kompleksowo. - Są oczywiście firmy eventowe, sale zabaw, doule itp., które w pewnym stopniu pokrywają się z moją ofertą, moje usługi są jednak spersonalizowane – dodaje.

Samorealizacja bywa wyzwaniem


Mimo że firma Agnieszki już przynosi zyski, to jednak na pułap zarobków z korporacji musi poczekać. Szacuje, że zajmie jej to około 2-3 lat. Obecnie frustrująca jest dla niej sceptyczna postawa części znajomych czy najbliższej rodziny, która nadal nie jest przekonana do jej pomysłu. - W biznesie, oprócz pieniędzy, liczą się także inne wartości. Wykorzystując swój zmysł i doświadczenia wiem, że mogę stworzyć fajne i piękne imprezy, na których dzieci i dorośli będę się świetnie bawić - mówi.

W swojej pracy lubi to, że każdy dzień jest inny. Jednego dnia szuka specjalnego stroju dla animatora, a innego tworzy w ogrodzie dekoracje. Raz biega po sklepach w trakcie kompletowania produktów, a innym razem „zaklina pogodę” na przyjęcie.

- Poza tym spotkałam wiele życzliwych kobiet biznesu, które mi doradzały. Jest mnóstwo mam, którym dzieci wywróciły świat do góry nogami, dlatego postanowiły otworzyć własne firmy, tak jak ja. Często jest nam po drodze – dodaje.

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę - napisz do naszej redaktorki! Dołącz do prawie 150 kobiet, które już to zrobiły, zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Przeczytaj także:

Wielu rodziców nie stać na opiekę nad dzieckiem
Rząd zachęca, ale Polki nie chcą rodzić 140 kobiecych pomysłów na biznes w jednym miejscu!
polaków nie stać na dzieci urlop wychowawczy 2013 kobiecy pomysł na biznes
Źródło:
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Anna
Szkoda, że na stronie firmy nie ma informacji skąd jest, ani żadnych danych (adresu itp.). Dziś to powinien być standard, a tak to nie wiadomo, czy to firma "Krzak" czy "Kogucik", a to nie wzbudza zaufania. Czy Pani wstydzi się swojej działalności, że nie podaje nazwy i danych kontaktowych? Sam telefon Szkoda, że na stronie firmy nie ma informacji skąd jest, ani żadnych danych (adresu itp.). Dziś to powinien być standard, a tak to nie wiadomo, czy to firma "Krzak" czy "Kogucik", a to nie wzbudza zaufania. Czy Pani wstydzi się swojej działalności, że nie podaje nazwy i danych kontaktowych? Sam telefon nie wystarcza. Czy mamy się domyślać, że jest Pani z Warszawy czy Szczecina?
~Anna
Szkoda, że na stronie firmy nie ma informacji skąd jest, ani żadnych danych dotyczących tej firmy. To jednak dziś powinien być standard, a tak to nie wiadomo, czy to firma "Krzak" czy "Kogucik". I to nie wzbudza zaufania.
~rycho
PROWADZENIE w POLSCE małej firmy to głupota .Niestety widać to jak ma się za sobę 40 czy 50 lat życia.

Powiązane: Kobiecy pomysł na biznes

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki