Klient vs kurier. Praca dostawcy paczek od kuchni

Nie dzwonią, żeby ustalić godzinę spotkania, nie zależy im na dostarczeniu paczki, trudno się z nimi dogadać - chętnie narzekamy na kurierów.  Ale i oni mają klientom sporo do zarzucenia. Spojrzeliśmy na odwieczny konflikt interesów na linii klient-doręczyciel od drugiej strony. W rozmowie z Bankier.pl dostarczyciele paczek opowiadają o swojej pracy od kuchni.

Kurierzy w największych firmach zatrudniani są na podstawie umów o świadczenie usług przewozowych. Podstawowym wymogiem stawianym przy rekrutacji jest gotowość do założenia własnej działalności gospodarczej i odpowiedni samochód, który zostanie zaadaptowany na potrzeby przewozu paczek pod konkretnym logo. Kurierzy muszą sami pokryć wszelkie koszty działalności, m.in. składkę na ZUS  i przede wszystkim koszty paliwa.

(fot. istock / Thinkstock)

Jak informują nasi rozmówcy – obecni lub byli kurierzy, miesięczna pensja netto w tej branży często waha się pomiędzy 1800 a 3000 zł. Czy warto?

Co jest nie tak?

– Dzień dobry, kurier z tej strony, o której mógłbym dostarczyć dzisiaj przesyłkę?

– Po pracy, najlepiej około 20:00.

 – A do której Pan pracuje?

 – Do 17:00.

 – Widzi Pan - też bym tak chciał.

Typowa pogawędka z klientem, o której w rozmowie z Bankier.pl opowiada Jan, kurier z 8-letnim doświadczeniem w tym zawodzie. Jak dodaje: – Często powtarza klientom, że dostarczenie przesyłki to nie koncert życzeń, nie wdając się w dalsze dyskusje. Wie, że prawdopodobnie i tak nie doprowadzą one do kompromisu. Bo klient wie swoje i kurier musi zrobić swoje. Dlaczego w tej branży tak trudno dogadać się z klientem?

Adam, również kurier z kilkuletnim doświadczeniem, twierdzi: – Brak nam po prostu ludzkiej życzliwości, zrozumienia dla drugiej osoby i dobrych chęci. Klient, który płaci za dostarczenie przesyłki, uważa się za pana i władcę, i traktuje kurierów z wyższością. Paczka ma zostać dostarczona na jego warunkach i koniec. – Żeby obie strony po prostu się dogadały, i kurier, i klient muszą pójść na jakiś kompromis – dodaje.

Poza ludzką życzliwością w zaradzeniu sytuacji pomóc może także właściwa organizacja i zapobiegawczość. – Jeśli zamawiasz paczkę, przemyśl, czy w danym tygodniu będziesz dostępny w domu. A może kurier mógłby dostarczyć ci przesyłkę do pracy albo zostawić ją sąsiadce? I przede wszystkim odbieraj telefon. Dobra komunikacja to podstawa – twierdzi w rozmowie z Bankier.pl Piotrek pracujący jako kurier dla jednej z popularnych  sieci dostarczających przesyłki.

Klienci często narzekają,  że kurierzy nie uprzedzają wcześniej o dostarczeniu przesyłki i zwyczajnie stają pod drzwiami, oczekując, że o godzinie 11:00 w dzień roboczy będziemy w domu. Takie zachowanie to zdaniem Jana rzadkość, a jeśli już się zdarza, to kurier sam na siebie sprowadza kłopoty. – Niedzwonienie do klienta to komplikowanie sobie pracy. Zawszę staram się wcześniej umówić i mieć pewność, że nie wykonam jakiegoś kursu niepotrzebnie. Dla kurierów czas i paliwo to konkretny pieniądz, dlatego nie warto ich bezmyślnie marnować.

Jak twierdzą dostarczający paczki, wcześniejszy kontakt nie zawsze jest możliwy. Zmorą kurierów są klienci, którzy nie odbierają telefonu. Nawet jeśli już uda się dodzwonić do odbiorcy paczki i umówić na konkretną godzinę i miejsce dostarczenia przesyłki, zdarza się, że kurierzy nikogo nie zastają, a telefon milczy. – Za dwie godziny potrafią jednak oddzwonić i radośnie poinformować, że musieli gdzieś wyjść, ale już są w domu i czekają na paczkę – narzeka Piotr. – Co z tego, że jestem już 30 km dalej? – pyta retorycznie.

Zobacz, co jeszcze przeszkadza kurierom w pracy »


Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Joasia

Dosyć często coś wysyłam - i do Polski, i za granicę,np. do Niemiec czy Anglii. Zawsze wtedy wchodzę na globport.com, gdzie wyliczy mi cenę paczki a potem mogę wybrać najkorzystniejszą opcję :)

! Odpowiedz
0 1 ~Jurek

Ja nie narzekam. Zależy, z jakiej firmy się korzysta. Tyle ile zapłacisz za usługę, tyle możesz się od niej spodziewać i niestety to sprawdza się i w tym fachu. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, żeby paczka przyszła z opóźnieniem. Kurier zawsze dzwoni, że jest w drodze bądź pyta, o której może być. Co więcej, kurierzy mają zamontowane GPSY w autach (coś na wzór http://www.monitoring-gps.net/) i takie śledzenie pojazdów pomaga na przykład w określeniu miejsca, w którym aktualnie może być kurier jeśli nam się śpieszy czy paczka mogłaby nie zostać dostarczona. Własnie takie czynniki wpływają na jakość pracy kurierów i styl zarządzania nimi.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 1 ~igor

Dlaczego w firmach kurierskich nie ma dostaw w godzinach 17-22?Jakoś trudno zgadnąć, że znaczna część odbiorców indywidualnych pracuje i nie będzie specjalnie brała dnia wolnego bo zamówiła książkę, buty czy telewizor ze sklepu internetowego

! Odpowiedz
0 3 ~tomek-kurier-GLS

Kurier o 22 spi, bo jutro o 4.00 rano zaczyna prace.

! Odpowiedz
0 2 ~NN

To się takie rzeczy zamawia do pracy idioto. Myślenie boli? Siedzisz w pracy to nei zamawiaj książki do domu, kiedy wiesz, że Cię nie będzie.

! Odpowiedz
0 1 ~jogurt

No właśnie ! ?
Ja bym poszedł krok dalej i wprowadził dla Kuriera dostawy 22 -6 !!
Wtedy 90% klientów w domu i nie trzeba żebrać aby zamawiający odebrał , a ja bym sobie spokojnie te 8 godzin pospał !!!
Jeszcze gorzej jest "w spożywce" - nie dość że kilogramy dygasz na piętra to jeszcze słyszysz - to do kuchni, to do schowka,woda do garażu a na koniec - ale mi pan błota nanosił !
A tej marnej złotówki to nikt nie odpuści,reszta co do grosza !
Znaleźli się Pany...z kredytami we frankach !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~Grzesiek

Nie doceniamy wielu zawodów - a szczególnie tych których sami najchętniej nigdy byśmy się nie podjęli. Kurier, sprzątacz/ka, śmieciarz - to są zawody bez których inni ludzie "ciężko" pracujący nie mogli by normalnie funkcjonować. Bo który urzędnik lub pracownik biurowy pracowałby w syfie lub chodziłby do zasyfionej toalety - czy ktoś kiedyś umył kibel w miejscu swojej pracy???? Jakby wyglądały nasze ulice lub posesje domów gdyby nie pracownicy MPO (Włosi swego czasu mogli się o tym przekonać!) No i ktoś napisał że są paczkomaty - a kurierzy to gatunek ginący - osobiście wolę dopłacić parę złotych, odebrać telefon i umówić się na godzinę pasującą dla mnie i kuriera niż lecieć do paczkomatu! więc reasumując - Trochę więcej życzliwości z każdej strony a życie będzie lepsze i łatwiejsze. Więc następnym razem jak zobaczysz np: kogoś z obsługi Twego biura to powiedz mu życzliwe dzień dobry - przecież to nic nie kosztuje ani nie boli!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~realista

Patrząc pod uwagę na rozwój paczkomatów to kurierzy będą zawodem ginącym.

! Odpowiedz
0 1 ~Janek

A myślisz że do / z paczkomatu to dostarczają / odbierają kosmici ??

! Odpowiedz
0 0 ~eliza

korzystam prawie za każdym razem z kuriera nawet wysyłam za granicę paczki i na odwrót,staram się być w domu jak zadzwonią,albo do sąsiada proszę żeby przekazali bo wiem że to praca niedoceniona ,a km na trzaskają równo ......mino wszystko jestem zadwolona z obsługi kurierskiej

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne