REKLAMA
TYLKO U NAS

Każdy może dodatkowo odkładać na emeryturę. Wystarczy... nie rezygnować

2025-11-06 06:00
publikacja
2025-11-06 06:00

W debacie o przyszłych emeryturach coraz częściej pojawia się hasło „emerytura na własną rękę”. Oznacza ono, że oprócz obowiązkowego systemu ZUS warto samodzielnie budować swoje bezpieczeństwo finansowe. W rozmowie w studiu Bankier.pl Tomasz Fronczak, dyrektor Biura Programów Emerytalno-Oszczędnościowych TFI PZU, tłumaczył, że dziś każdy pracujący Polak ma realną możliwość odkładania na emeryturę – wystarczy nie rezygnować z udziału w takich programach jak PPK czy PPE.

Każdy może dodatkowo odkładać na emeryturę. Wystarczy... nie rezygnować
Każdy może dodatkowo odkładać na emeryturę. Wystarczy... nie rezygnować
/ Bankier.tv

Jak podkreśla ekspert, w programach pracowniczych  takich jak pracownicze plany kapitałowe (PPK) czy pracownicze programy emerytalne (PPE)  oszczędzanie odbywa się praktycznie „automatycznie”. Pracodawca dopłaca do naszej składki, a w przypadku PPK dodatkowo swoje trzy grosze dorzuca państwo.

– To najwyższa stopa zwrotu, jaką można osiągnąć. Nie rozumiem, dlaczego ludzie z tego rezygnują – mówi Fronczak.

Według danych żaden uczestnik PPK nie stracił – średnia stopa zwrotu po sześciu latach sięga 113–115 proc., uwzględniając wpłaty, dopłaty i zyski z inwestycji. W PPE sytuacja wygląda jeszcze lepiej, bo cały wkład finansuje pracodawca – nawet do 7 proc. wynagrodzenia.

IKE, IKZE, OIPE – indywidualne formy oszczędzania

Dla tych, którzy chcą odkładać dodatkowo, pozostają programy indywidualne:

  • IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) – pozwala uniknąć podatku od zysków kapitałowych, jeśli środki wypłacimy po 60. roku życia.
  • IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego) – daje ulgę podatkową „tu i teraz”, czyli możliwość odliczenia wpłat od podstawy opodatkowania w PIT.
  • OIPE (Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny) – nowość na rynku, skierowana głównie do osób pracujących w różnych krajach UE, które chcą mieć przenośne konto emerytalne.

Jak tłumaczy Fronczak, IKZE pozwala w danym roku pomniejszyć podatek dochodowy nawet o kilka tysięcy złotych – przy pełnym limicie wpłat i wyższym progu podatkowym to około 3 tys. zł zwrotu. Jeśli tę kwotę zainwestujemy ponownie, efekt procentu składanego może w dłuższej perspektywie znacząco powiększyć przyszły kapitał.

Ile można wpłacić?

Limity są ustawowe – w 2025 r. osoby zatrudnione na etacie mogą wpłacić na IKZE niespełna 10 tys. zł, a osoby prowadzące działalność gospodarczą około 15 tys. zł. Choć pojawiają się głosy, że limity są zbyt niskie, Fronczak zauważa, że niewielu Polaków i tak wykorzystuje je w pełni. Dla większości regularne odkładanie nawet 200–500 zł miesięcznie jest realnym i wystarczającym początkiem.

Edukacja i nawyk to klucz

Ekspert z TFI PZU zwraca uwagę, że podstawą skutecznego oszczędzania nie jest wysokość pierwszej wpłaty, ale nawyk systematyczności.

– Niech to będzie nawet 100 zł miesięcznie. Najważniejsze, żeby zacząć – mówi.

Osoby, które dopiero wchodzą na rynek pracy lub nie mają pewności co do swoich planów finansowych, mogą rozważyć IKE – środki są bardziej elastyczne i w razie potrzeby można je wypłacić (choć z podatkiem od zysków). Dla tych, którzy chcą stricte emerytalnego celu i korzyści podatkowych, lepsze będzie IKZE.

Gdzie założyć konto i jak inwestować?

Na platformie inPZU można znaleźć zarówno ofertę kont emerytalnych, jak i bogatą sekcję edukacyjną. Dla początkujących Fronczak poleca tzw. fundusze cyklu życia – rozwiązania, które automatycznie dopasowują poziom ryzyka do wieku inwestora. W młodości więcej środków inwestowanych jest w akcje, a im bliżej emerytury – tym większy udział obligacji, co zmniejsza ryzyko.

Emerytura to proces, nie punkt w czasie

Na koniec ekspert TFI PZU przypomina, że emerytura z ZUS będzie dożywotnia, ale często niewystarczająca. Dlatego dodatkowe oszczędności to nie luksus, lecz konieczność.

– Nie chodzi o to, żeby żyć w dostatku, ale żeby nie żyć w ubóstwie. Kto zacznie oszczędzać wcześniej, ten później sobie za to podziękuje – podsumowuje.

Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (16)

dodaj komentarz
fiat126p
"Pracodawca dopłaca do naszej składki, a w przypadku PPK dodatkowo swoje trzy grosze dorzuca państwo. – To najwyższa stopa zwrotu, jaką można osiągnąć. Nie rozumiem, dlaczego ludzie z tego rezygnują – mówi Fronczak."
Tak, stopa zwrotu jest wysoka. Żeby osiągnąć zysk równy dopłatom państwa, w 1. roku oszczędzania przy
"Pracodawca dopłaca do naszej składki, a w przypadku PPK dodatkowo swoje trzy grosze dorzuca państwo. – To najwyższa stopa zwrotu, jaką można osiągnąć. Nie rozumiem, dlaczego ludzie z tego rezygnują – mówi Fronczak."
Tak, stopa zwrotu jest wysoka. Żeby osiągnąć zysk równy dopłatom państwa, w 1. roku oszczędzania przy pensji minimalnej fundusz musiałyby mieć zysk rzędu 30%.
Rzeczywiście, trudno zrozumieć, że w państwie w którym dominuje cwaniactwo i chęć korzystania z nieswoich pieniędzy ktoś ma wątpliwości.
abcx
"Nie rozumiem" - będzie identyczne jak z OFE, przy tym deficycie budżetu może już w przyszłym roku rząd powie że wie lepiej jak wydać te pieniądze... ;)
blind-oln odpowiada abcx
Nie może tego zrobić, bo to są prywatne pieniądze znajdujące się na prywatnych kontach. O ile więc państwo nie zniesie prawa własności, to środki zgromadzone w PPK są bezpieczne.
abcx odpowiada blind-oln
Błąd ;) Rząd wszystko może jak zabraknie mu pieniędzy...
dasbot
"Edukacja i nawyk to klucz". No pewnie. Edukację mamy chorą, bo kształci głównie absolwentów tzw. nauk społecznych, które trwałego dobrobytu nie zbudują. Bez produkcji wysoko przetworzonych dóbr trwałych nie ma rozwoju. Produkcja żywności i drobnych rzeczy to tylko podtrzymywanie egzystencji. W ramach "produkcji nauk "Edukacja i nawyk to klucz". No pewnie. Edukację mamy chorą, bo kształci głównie absolwentów tzw. nauk społecznych, które trwałego dobrobytu nie zbudują. Bez produkcji wysoko przetworzonych dóbr trwałych nie ma rozwoju. Produkcja żywności i drobnych rzeczy to tylko podtrzymywanie egzystencji. W ramach "produkcji nauk społecznych" student jest programowany na błędne myślenie. System jest tak ustawiony, aby kolejne jelenie w nim biegały, a skończona liczba myśliwych miała do kogo strzelać i na kim się wyżywić. Sektor FIRE, a więc wszelkiej maści instytucje finansowe, ubezpieczenia (pan z obrazka dla jednej "robi") oraz oczywiście nieruchomości szeroko pojęte. Innymi słowy sektor dochodów pasywnych, czyli pasożytów (nie dziwi mnie w ogóle pewna modyfikacja tego słowa w mowie potocznej). To oni wysysają krew z gospodarki, z dochodów rozporządzalnych ludzi, którzy całe życie gonią króliczka i nie mogą go złapać, bo procent składany i system kredytu wyczarowywanego z powietrza zawsze będzie działał na korzyść myśliwych. Chcemy cokolwiek zmienić? Ok, trzeba zmienić wszystko, co żydokomuna nam zaserwowała po 1989. Problem w tym, że my jako kraj jesteśmy tylko jednym z trybików w tej globalnej maszynie wyzysku. Dlatego taką mamy edukację i takie życie prowadzą miliardy, bo nie dostały szansy, aby zrozumieć jak to wszystko działa. Gdyby zrozumieli en masse, rewolucje jakie znamy z historii byłyby tylko fraszkami............Clown world.
tomkooo
od 30 lat nasz "model" rozwoju to dotowanie zagranicznych korporacji, zeby chociaz nam ludzi zatrudniali i poadtki od pensji zostawiali. kolejne rzady nic nie robia oprocz trwania przy korycie i podwyzszania podatkow - a wybrocom jak widac to pasuje. jestesmy w ciemnej i juz sie w niej urzadzilismy
dasbot odpowiada tomkooo
System korporacyjny został zbudowany tak, aby był samowystarczalny i samonapędzający. Nie wymaga od ludzi szczęścia, wymaga ich wydajności. Nie pyta ich o sens życia, pyta jakie osiągają wyniki. Wszyscy, którzy się na to godzą, stają się trybem w maszynie, wolniej lub szybciej tracąc ciekawość świata, kreatywność, etc. Korporacja System korporacyjny został zbudowany tak, aby był samowystarczalny i samonapędzający. Nie wymaga od ludzi szczęścia, wymaga ich wydajności. Nie pyta ich o sens życia, pyta jakie osiągają wyniki. Wszyscy, którzy się na to godzą, stają się trybem w maszynie, wolniej lub szybciej tracąc ciekawość świata, kreatywność, etc. Korporacja uczy dyscypliny i współpracy, uzależniając jednocześnie od uznania - premie, awanse, status, etc.To wszystko uzależnia, większość nie potrafi się z tego wyrwać i z czasem to wszystko definiuje ich wartości. Wystarczy poczytać wynurzenia wielu na "publicznych tablicach", szczególnie jednej z definicji nastawionej na wymianę myśli wśród tzw. korporacyjnych profesjonalistów. Materiał dla psychoterapeutów i kabareciarzy jednocześnie. Jak mógłbyś nie dotować takiego niewolnictwa umysłowego? Przecież to perpetum mobile na okiełznanie ludzkiej entropii ! Ja się dziwię, że Ty się dziwisz :-) Co byś zrobił na miejscu macherów, którzy to wszystko sobie ustawili pod siebie? Mamy neofeudalizm, pięknie opakowany i podlany "wartościami". Tylko do czego to wszystko doprowadziło?.....Clown world.
tomkooo odpowiada dasbot
ja bym tak gleboko nie wchodzil w powody dotacji kapitalu zagranicznego przez naszzych oslow.
ktos kiedys zaczal tak robic i tak robi bo latwo jest przy korycie nic nie robic i ciagnac kase.
jedynie chiny wywrocily stolik (nie wiem jka z indiami bedzie) - gdzie ukradly zachod i zainwestowali w siebie
tomkooo
lepiej wyplacic wszystko, a potem krzyczec dej dej dej - panstwo zlupi tych co maja i "da" krzyczacym
tomitomi
musisz oddać im swoje pieniądze !
musi ktoś nad Tobą panować !!
wolny człowiek - robi to co chce , bo jest wolny , a to dla nas ; źle ! bardzo źle !

Powiązane: Forum Finansów Bankier.pl

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki