REKLAMA

Kaczyński o środkach z KPO: nie wydaje mi się żebyśmy mogli je teraz otrzymać

2022-09-25 14:52
publikacja
2022-09-25 14:52

Nie wydaje mi się, żebyśmy mogli teraz otrzymać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy; czynienie dalszych ustępstw nie ma już żadnego sensu - mówił w niedzielę prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Być może wytoczymy im też procesy o te pieniądze" - dodał.

Kaczyński o środkach z KPO: nie wydaje mi się żebyśmy mogli je teraz otrzymać
Kaczyński o środkach z KPO: nie wydaje mi się żebyśmy mogli je teraz otrzymać
fot. Andrzej Hulimka / / FORUM

Kaczyński podczas spotkania z mieszkańcami Nysy został zapytany, czy Polska otrzyma ostatecznie środki z Krajowego Planu Odbudowy. Zwrócił uwagę, że szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała w ostatnich dniach, iż nasz kraj nie otrzyma pieniędzy z tego funduszu.

"W Warszawie mówiła, że da, tam że nie da, bo jej grożą, że ją wyrzucą. (..) To jest oczywiście nielegalne i my prędzej czy później te pieniądze dostaniemy. Sądzę, że po prostu po zwycięskich wyborach. Teraz nie wydaje mi się żebyśmy mogli te pieniądze otrzymać z tego względu, że czynienie dalszych ustępstw nie ma już żadnego sensu. Co nie zrobiliśmy to i tak było +nie+, a nawet jak było +tak+ to później też było +nie+" - mówił Kaczyński.

Prezes PiS nie wykluczył przy tym "wytoczenia procesów" w związku brakiem wypłaty pieniędzy z KPO. "Przedsięwzięcia z planowane w KPO żeśmy podjęli. Ponieważ mamy zatwierdzony plan to powinni nam zapłacić. Być może wytoczymy im też procesy o te pieniądze" - dodał.

Komisja Europejska na początku czerwca br. zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. To krok w kierunku wypłaty przez UE 23,9 mld euro dotacji i 11,5 mld euro pożyczek w ramach Funduszu Odbudowy. KE zaznaczyła m.in., że polski KPO "zawiera kamienie milowe związane z ważnymi aspektami niezależności sądownictwa, które mają szczególne znaczenie dla poprawy klimatu inwestycyjnego i stworzenia warunków dla skutecznej realizacji" i że "Polska musi wykazać, że te kamienie milowe zostały osiągnięte przed dokonaniem jakichkolwiek wypłat w ramach Funduszu Odbudowy".

15 lipca weszła w życie zainicjowana przez prezydenta Andrzeja Dudę nowelizacja ustawy o Sądzie Najwyższym, zgodnie z którą przestała istnieć Izba Dyscyplinarna. W jej miejsce powstała Izba Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent podkreślał, że jego celem jest naprawienie funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości w naszym kraju oraz "danie rządowi narzędzia" do zakończenia sporu z KE i odblokowania KPO.

Pod koniec lipca szefowa KE Ursula von der Leyen powiedziała "DGP", że aby otrzymać środki z KPO, Polska musi wywiązać się ze zobowiązań podjętych w celu zreformowania systemu środków dyscyplinarnych. Przyznawała, że nowe prawo jest ważnym krokiem, jednak "nowa ustawa (nowelizacja ustawy o SN - PAP) nie gwarantuje sędziom możliwości kwestionowania statusu innego sędziego bez ryzyka, że zostaną pociągnięci do odpowiedzialności dyscyplinarnej". Von der Leyen podkreślała, że Polska musi również w pełni zastosować się do postanowienia TSUE, co jeszcze nie nastąpiło. "W szczególności nie przywrócono do orzekania zawieszonych sędziów i nadal obowiązuje dzienna kara finansowa" - dodała.

W czwartek von der Leyen podczas spotkania ze studentami na Uniwersytecie Princeton ostrzegła Włochy przed konsekwencjami odejścia od zasad demokratycznych. "Moje podejście jest takie, że bez względu na to, jaki demokratyczny rząd chce z nami współpracować, pracujemy razem" – powiedziała szefowa KE, odpowiadając na pytanie, czy istnieją jakiekolwiek obawy związane z zaplanowanymi na niedzielę wyborami parlamentarnymi we Włoszech. "Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, wspominałam o Węgrzech i Polsce, to mamy narzędzia" – dodała.

Prezes PiS: my nie spieramy się z UE, my spieramy się z Niemcami

Prezes PiS podczas spotkania z mieszkańcami Nysy mówiąc o polityce zagranicznej, wskazał, że w ostatnim czasie Polsce, Europie i światu został przedstawiony zupełnie jawnie pewien plan.

"Ja już to mówiłem, oczywiście to żart, ale tym razem to powtórzę: trzeba kanclerzowi (Niemiec) Scholzowi być wdzięcznym, że jest mało wprawnym politykiem i to, czego pani Merkel nigdy wprost by nie powiedziała, on wprost powiedział, że ma być zjednoczone państwo europejskie pod przywództwem Niemiec, które będą miały znaczenie światowe. Ale nie to państwo, tylko Niemcy" - powiedział Kaczyński.

Jak wyjaśnił, oznacza to, że Polska ma znaleźć się w strefie wpływów niemieckich już zinstytucjonalizowanych. Dodał, że one już w Polsce są za duże i należy je ograniczyć, ale nie mają charakteru instytucjonalnego.

"Oczywiście Niemcy działają pod przesłoną Unii Europejskiej. Pamiętajcie państwo, my się nie spieramy z UE, my jesteśmy jej lojalnymi członkami, my się spieramy z Niemcami. Po prostu nie chcemy, by (realizowała się) stara niemiecka idea spisana jako książka w 1915 r. +Mitteleuropa+, w której Polska została zaplanowano jako kraj podporządkowany Niemcom, który może rozwijać się gospodarczo, ale musi być zawsze wyraźnie za Niemcami" – mówił szef rządzącej partii.

Zaznaczył, że to także obecna idea Niemiec. "Polska niech będzie pod nadzorem, czy inaczej mówiąc +butem niemieckim+. I w żadnym wypadku ten dynamizm, który naród polski wykonał w ciągu ostatnich przeszło 30 lat – dynamizm, który prowadzi do tego, że mieliśmy w 1996 roku 27 proc. niemieckiego PKB na głowę, a teraz mamy 66 proc. - ma być zatrzymany. Nigdy nie ma być tak, że oni mają 100, a Polska 100, a przynajmniej 95. Na to Niemcy (...) nie chcą się zgodzić, choć mówią co innego" – podkreślił Kaczyński.

Wskazał, że jest to istota "pozornego" sporu o UE, bo – jak dodał – w rzeczywistości jest to spór o Niemcy, toczony również wewnątrz Polski. Jak bowiem tłumaczył, w Polsce funkcjonuje obecnie stronnictwo polskie, którego przedstawicielem jest PiS, i stronnictwo niemieckie, którym – jak powiedział Kaczyński – jest Platforma Obywatelska i Donald Tusk.

"To człowiek, który można powiedzieć jest personifikacją tego kierunku. (…) Otóż ten pan, niemalże tego nie ukrywając, parł te niemieckie idee tutaj w Polsce do przodu, do realizacji. Przed laty, nie tak dawno, kazano mu też bardzo ściśle współpracować z Rosją. (…) Żeby być z Niemcami, trzeba było być także z Rosją, i żeby zostać – jak to mówiono w podsłuchanych rozmowach - +dużym misiem+, to trzeba było być dobrze z Niemcami, a szczególnie z jedną Niemką. Przed wiekami była Katarzyna, a teraz była Angela (Merkel)" – mówił prezes PiS.

Zaznaczył, że jego partia nie chce być pod niczym butem, ponieważ – jak wskazał – państwo podporządkowane nie tylko traci swój status, ale traci także wiele innych rzeczy i tracą jego obywatele, "bo zawsze takie państwo jest ograniczone także pod względem gospodarczym".

"Polska jest wystarczająco dużym krajem, wystarczająco dynamicznym, żeby się temu oprzeć. Trzeba tylko chcieć, trzeba mieć wolę. My taką wolę mamy i wierzymy, że taką wolą mają i Polacy" – podkreślił.

Prezes PiS: rząd walczy z kryzysem i da sobie radę

Prezes PiS poruszył temat kryzysu gospodarczego m.in. związanego z niedoborem energii.

"Rząd z tym walczy i damy sobie radę. Obniżymy ceny energii elektrycznej, ceny benzyny też będą spadać. Będziemy dalej walczyć z inflacją, ale w ten sposób, żeby nie wywołać czwartego już kryzysu społecznego po 1989 r." - wskazał Kaczyński.

Podkreślił, że na pierwszym miejscu jest walka z bezrobociem, walka o trzymanie wzrostu gospodarczego i walka z inflacją. "Staramy się poprzez obniżki podatków, poprzez rożnego rodzaju dodatki dopłaty, ludziom pomagać" - powiedział.

Jak stwierdził, PiS jest partią prospołeczną. "Niektórzy, szczególnie ci z tak zwanej Konfederacji, nam zarzucają, że jesteśmy socjalistyczni. Nic nie mamy z tamtym socjalizmem do 1989 r. Jeśli ktoś mówi, że to jest socjalizm, to niech sobie mówi. My jesteśmy po prostu skierowani ku człowiekowi, ku każdemu Polakowi, i będziemy tą politykę kontynuować" - zadeklarował prezes PiS.

Zapowiedział, że obecna polityka powinna w przyszłym roku przynieść wyraźny spadek inflacji. "Po drodze będzie też wiele nowych pomysłów, będą oczywiście zmiany w sprawach, gdzie nie do końca się udało - w sądach, w służbie zdrowia, bo pieniędzy jest dużo więcej, ale niestety nie wszędzie nastąpił postęp" - wskazał Kaczyński.

Jak dodał, rząd będzie też dążyć do "dalszego wzmocnienia oświaty". "Zajmiemy się zabytkami, bo w Polsce jest ich mało, tu na tych ziemiach najwięcej, ale wiele w złym stanie. Chcemy, żeby za te kilkanaście, 20 lat Polska była nie tylko krajem zamożnym i silnym, ale także krajem pięknym. Jest piękna, ale może być jeszcze dużo piękniejsza" - podkreślił w Nysie prezes PiS.(PAP)

autorzy: Karolina Kropiwiec, Piotr Doczekalski, Bartłomiej Pawlak, Mateusz Mikowski

Tematy
(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

(Nie) wszystko o regularnym inwestowaniu

Komentarze (45)

dodaj komentarz
incitatus
Mokry sen Kaczyńskiego o wprowadzeniu putinowskich auotorytarnych rządów za unijne pieniądze przestaje być realny, stąd ten kwik.
_as
Przez Stalina nie dostaliśmy kasy z planu Marshalla a przez pisowców z KPO. W fajnym miejscu w historii się zapisali.
Za niegospodarność takich rozmiarów która uderza teraz we wszystkich Polaków powinni siedzieć
osiemgwiazd
Niesamowite. Polska po raz drugi rezygnuje z planu Marshalla. Wtedy nie pozwolił na na pieniądze z USA Stalin, bo Polska miała być niepraworządna i stalinowska. Teraz Kaczyński zabrania pomocy z UE, bo Polska ma być
niepraworządna i kaczystowska. Makabra!
eunuchy_z_ue
prawica przejmuje władzę w UE, po lewackiej Szwecji padły już Włochy..
300_pala
Buhaha… nie masz pojęcia o Itali…
nonnn
te sady to trzeba zmienic, nie moze byc ze po kolesiostwu beda sobie sadzic sedziowie, kary za roztrwanianie majatku ponstwowego winno sie wznowic.!
jan888
Gdyby KE przekazała te pieniądze Polsce, to Kaczka i jego kumotrzy z PIS utopiliby Polskę w hiperinflacji rzędu 30-40%. Argumentem za wstrzymaniem KPO nie powinna być praworządność, ale brak elementarnej wiedzy ekonomicznej PISowców, ich niekompetencja w zwalczaniu inflacji i niewywiązywanie się z konstytucyjnych zakazów, i obowiązków.
koperytko
Janeczku im więcej piszesz tym wiekszą głu.pote pokazujesz.... Ciesz się że jest Glapiński i PIS bo gdyby było PO to by był dramat gospodarczy Polski - ale tego nie zrozumiesz bo jesteś te.pym leingiem
kaczyslaw_ odpowiada koperytko
Gdyby rządziło PO.... Ile to można powtarzać, zabetonowany? Od 7 lat rządzi *** i takiego dziadostwa w polityce jeszcze nie było. Po 89 nikt wcześniej nie niszczył państwa w takiej skali, nie łamał prawa w takiej skali, nie grabił obywateli w takiej skali. *** cały czas wyznacza nowe granice nepotyzmu, niszczenia, Gdyby rządziło PO.... Ile to można powtarzać, zabetonowany? Od 7 lat rządzi *** i takiego dziadostwa w polityce jeszcze nie było. Po 89 nikt wcześniej nie niszczył państwa w takiej skali, nie łamał prawa w takiej skali, nie grabił obywateli w takiej skali. *** cały czas wyznacza nowe granice nepotyzmu, niszczenia, rozkradania.

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki