REKLAMA

Kaczyński: Program PiS realizowany energicznie, bez dogmatyzmu

2016-11-16 22:15
publikacja
2016-11-16 22:15

W ciągu minionego roku rząd Beaty Szydło realizował program wyborczy PiS energicznie i rozsądnie, bez dogmatyzmu; jako priorytet potraktowano pomoc tej części społeczeństwa, która miała się najgorzej - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Beata Szydło, Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak / fot. Adam Chełstowski / FORUM

Pytany w programie TVP "Gość Wiadomości" o ocenę pierwszego roku rządu Beaty Szydło, szef PiS powiedział, że jest ona bardzo dobra. Jego zdaniem rok był trudny, ale choć "jak zawsze w tego rodzaju sytuacjach nie wszystko się mogło udać", to "udało się naprawdę bardzo dużo".

"Jeśli odrzucić to wszystko, co jest oczywistą nieprawdą, no to można powiedzieć, że program, który przedstawiliśmy w trakcie kampanii wyborczej (...), jest realizowany energicznie, jest realizowany przy tym rozsądnie: tam, gdzie np. trzeba się było cofnąć, tam żeśmy się cofnęli, nie ma żadnego dogmatyzmu" - mówił Kaczyński.

Podkreślił, że u podstaw polityki rządu w tym okresie leżało "głębokie przekonanie, że w pierwszym etapie trzeba pomóc przede wszystkim tej części społeczeństwa, która miała się najgorzej". Ta pomoc - dodał prezes PiS - "ma wielkie znaczenie społeczne, także na przyszłość". "Ma jednocześnie wielkie znaczenie gospodarcze, bo wzrost dochodów tej części społeczeństwa - a przypomnę chociażby o podwyższeniu najniższej płacy - to jest także zwiększenie się popytu, co przynajmniej po jakimś czasie powinno także ułatwiać rozwój gospodarczy" - powiedział Kaczyński.

Pytany, co się nie udało, wskazał na problemy z wprowadzeniem w życie podatku handlowego. Szef PiS przyznał też, że "nie wszystkie decyzje personalne okazały się decyzjami właściwymi".

Dopytywany o brak zapowiadanej przez PiS w kampanii wyborczej podwyżki kwoty wolnej od podatku, Kaczyński zwrócił uwagę na ograniczone możliwości związane z tym, w jakim stanie było państwo, gospodarka i system podatkowy w momencie obejmowania władzy. "W związku z tym pewne rzeczy muszą być rozłożone w czasie" - powiedział.

Prezes PiS odniósł się w tym kontekście również do koncepcji jednolitego podatku, który uwzględniałby wyższą kwotę wolną. "Ten pomysł jest w tej chwili analizowany i sądzę, że w tej czy innej wersji - na pewno nie takiej, która będzie uderzała w jakąś znaczącą część społeczeństwa - (...) w ostatecznym rozrachunku będzie wprowadzony i zacznie od 2018 r. działać" - powiedział.

Premier Szydło powiedziała w środę, że jednolita danina zostanie wprowadzona, jeśli okaże się, że będzie prosta, sprawiedliwa i nie uderzy w przedsiębiorców, a jednocześnie rozwiąże najważniejsze problemy. Czyli - jak mówił - zniweluje różnice pomiędzy grupami podatników, którzy bardzo dobrze zarabiają i płacą relatywnie niższe podatki, a tymi, którzy zarabiają niewiele.

Prezes PiS został zapytany w TVP m.in., czy jest przekonany, że na realizację obietnic wyborczych starczy pieniędzy. "Sądzę, że wystarczy" - odpowiedział. W tym kontekście mówił m.in. o uszczelnieniu systemu podatkowego i wzroście gospodarczym. Przyznał, że rządzący woleliby, żeby ten wzrost był szybszy. "Ale to się przełamie, bo w tej chwili są trudności z inwestycjami, także tymi ze środków europejskich, także tymi, które są w rękach samorządów, są różne blokady" - dodał.

Rok rządów Beaty Szydło

Rok rządów Beaty Szydło

Beata Szydło wraz z ministrami z dużą pompą świętowała rocznicę zaprzysiężenia swojego rządu, chwaląc się osiągnięciami z tego okresu. Bankier.pl sprawdził, co z zapowiedzi złożonych w expose ekipa Beaty Szydło wcieliła w ciągu tego roku w życie.

Przedsiębiorcy związani z opozycją czekają na powrót dawnych czasów

Mówiąc o tych blokadach, Kaczyński stwierdził: "np. są na różne cele pieniądze, a przedsiębiorcy związani z partiami opozycyjnymi, którzy kiedyś mieli tę +rentę władzy+, można powiedzieć, niezależnie od normalnej renty rynkowej, dzisiaj po prostu nie chcą podejmować się różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich, bo uważają, że lepiej zaczekać, że wrócą te dawne czasy". "Ale nie wrócą, zapewniam, że nie wrócą" - dodał.

Na pytanie, co jeśli okaże się, że szacunki dotyczące uszczelnienia sytemu VAT zostały przeszacowane i pojawi się problem, bo pieniędzy na realizację zapowiedzi zabraknie, Kaczyński odpowiedział, że "politycy są od tego, żeby rozwiązywać problemy".

"I my na pewno z każdym problemem, przed którym staniemy, będziemy się jakoś starać uporać i jestem przekonany, że uczciwa i kompetentna władza w Polsce będzie w stanie to uczynić, ale nie widzę powodu, żeby to pesymistyczne założenie miało się zrealizować. Naprawdę jest tu jeszcze sporo różnego rodzaju zasobów, do których można sięgnąć, tylko żeby do nich sięgnąć tak naprawdę, to potrzebna jest też naprawa państwa, daleko idąca zmiana w państwie. Tylko, że nie da się wszystkiego zrobić od razu" - powiedział lider PiS.

Ale - zaznaczył - "krok po kroku, różne zmiany, np. te dotyczące samorządów, będą prowadzone". "Na pewno za parę lat, może nawet za dwa lata już, organizowanie różnego rodzaju klik samorządowych - bo takie są niestety, choć oczywiście jest wielu też świetnych samorządowców, bardzo oddanych sprawie - będzie trudniejsze niż dziś, dużo trudniejsze" - powiedział.

Na pytanie, jakie zmiany są w Polsce jeszcze potrzebne, Kaczyński odpowiedział, że najbardziej palącymi kwestiami są reformy oświaty i ochrony zdrowia. "Ale musimy zreformować sądownictwo, administrację pod wieloma względami, mówię o tej administracji ogólnej. Musimy zreformować właściwie niemalże wszystko co funkcjonowało w administracji gospodarczej, tak żeby była ona dostosowana do realizacji zupełnie innego typu polityki gospodarczej, niż ta, która była stosowana w poprzednim okresie" - powiedział szef PiS.

Według niego, także "w sferze kultury jest bardzo wiele do zmiany". "Tych zmian musi być dużo - mówię też o szkolnictwie wyższym - tylko trzeba to rozłożyć na pewne etapy. Nie da się wszystkiego robić na raz. Liczymy i sądzę, że mamy ku temu podstawy, że będziemy rządzić dłużej i że kiedy te rządy kiedyś się skończą - bo my w przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej, wiemy że któregoś dnia się skończą - to Polska będzie nieporównanie zdrowsza, lepsza, lepiej się rozwijająca i silniejsza" - powiedział Kaczyński.

Szef PiS był też pytany o zainteresowanie różnych zagranicznych instytucji sprawami polskimi. Stwierdził, że Polska jest krajem dużym i leżący w strategicznym miejscu i "w związku z tym nasze dążenie do podmiotowości, nasza odmowa podporządkowania się jest zjawiskiem, które zmienia sytuację w Unii Europejskiej i szerzej w Europie".

"Ta sytuacja, która była poprzednio, kiedy Polska, można powiedzieć, w jakimś sensie zanikała politycznie, była wygodna dla wielu. Jeżeli się to zmienia, to mamy tutaj do czynienia z takim stanem, który będzie wywoływał reakcję. Tylko, że tę reakcję, można powiedzieć, trzeba przeżyć" - stwierdził.

Ponadto - dodał Kaczyński - PiS nie jest w żadnym wypadku formacją skrajnie prawicową, jest "taką dość umiarkowaną, umiarkowaną po prostu prawicą, ale to się też bardzo, ale to bardzo nie podoba". "Z tego wyciągane są takie wnioski, że a nuż by się udało nas od tej władzy jednak jakoś odpędzić, albo nas okiełznać w tym procesie rządzenia, do którego mamy pełną legitymację demokratyczną. To się nie udaje" - powiedział.

Pytany o padające sformułowania np. o zagrożeniu demokracji w Polsce odpowiedział, że "język ma to do siebie, że można w nim wypowiedzieć wszystko", a takie wypowiedzi nie mają żadnego związku z rzeczywistością.

"Dzisiaj demokracja jest w dużo lepszej formie niż była za czasów rządów Platformy Obywatelskiej i PSL, które to partie przez jakiś czas naprawdę kontrolowały wszystko, łącznie z samorządami i z sądami, prowokacja dziennikarska to świetnie pokazała (...) wszystkie instytucje, jak NIK czy Rzecznik Praw Obywatelskich, to wszystko należało do jednej formacji. I wtedy uważano, że demokracja jest niezagrożona - żadnego elementu kontroli nie było" - mówił Kaczyński.

Za ich czasów - mówił szef PiS pod adresem poprzednio rządzących - "było poważne zagrożenie dla demokracji". Pytany o protesty Komitetu Obrony Demokracji Kaczyński powiedział: "jest pewna grupa, która pewno naszej władzy się obawia".

"Obawia się, że pewien układ stosunków w Polsce, także dystrybucji dóbr, dóbr różnego rodzaju, także tych, które należą do państwa, będzie zmieniony. I on rzeczywiście jest zmieniany, pewne grupy na tym tracą" - dodał szef PiS. To - podkreślił Kaczyński - "nie ma nic wspólnego z ograniczeniami demokracji, to tylko stwierdzenie, że pewna grupa, która miała oczywiste przywileje, już tych przywilejów w tej chwili nie ma".

Kaczyński: UE nie wzmocni obecność osoby, która może stać się przedmiotem zarzutów karnych

Obecność w ścisłym kierownictwie UE osoby, która może stać się przedmiotem zarzutów karnych, z całą pewnością Unii nie wzmocni - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany o kwestię poparcia Polski dla Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.

Kadencja Tuska na stanowisku szefa Rady Europejskiej upłynie w maju przyszłego roku. Możliwe jest jej przedłużenie o kolejne 2,5 roku. Wymaga to zgody kwalifikowanej większości przywódców państw UE.

"Sądzę, ze Polska powinna dobrze życzyć Unii Europejskiej, także i kierownictwu. Tam mamy i tak pewne szczególnego rodzaju objawy, jeśli chodzi o ścisłe kierownictwo Unii (...) Obecność tam osoby, która może - podkreślam, może, bo ja nie będę o tym rozstrzygać, o tym rozstrzyga wymiar sprawiedliwości - stać się przedmiotem zarzutów karnych, z całą pewnością Unii Europejskiej nie wzmocni" - powiedział Kaczyński w TVP pytany, czy Polska powinna poprzeć kandydaturę Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.

Dopytywany, czy widzi innych, lepszych kandydatów, odpowiedział "Widzę tego, który jest już dziś być może, bo to jest mój domysł, przedmiotem jakiegoś tam zainteresowania, może jeszcze tylko takiego bardzo wstępnego, ale jednak zainteresowania organów ścigania".

Według prezesa PiS, Unia Europejska zmierza w złą stronę, czyli ku ciężkiemu kryzysowi. "Jeżeli nie nastąpią w Unii Europejskiej zmiany i to zmiany naprawdę poważne, jeżeli pewne idee, które okazały się błędne, nie zostaną odrzucone, to rzeczywiście ten kryzys będzie" - ocenił.

Jego zdaniem, "Unia Europejska ma wielkie szanse", ale przede wszystkim - jak mówił - trzeba przypomnieć rolę państwa narodowego. "(Unia Europejska) jest potrzebna - to chcę bardzo mocno podkreślić - ale jako związek państw narodowych, suwerennych państw narodowych, które pewną część tej suwerenności rzeczywiście przekazują władzom unijnym, ale generalnie ją zachowują i są szanowane" - mówił lider PiS.

To znaczy - dodał Kaczyński - jest oczywiste, że są między państwami różnice i to niekiedy daleko idące, ale są one bogactwem Europy, a nie przeszkodą dla "jakiegoś abstrakcyjnego zupełnie pomysłu zintegrowania czegoś, czego zintegrować się nie da, czego zintegrowanie prowadziłoby do zubożenia Europy pod względem kulturowym".

Zdaniem prezesa PiS w ostatecznym rachunku ważne jest to, co jest w naszych głowach i naszych postawach. "To po prostu kultura. Ta europejska kultura jest niesamowicie bogata właśnie poprzez swoje zróżnicowanie" - dodał.

Według Kaczyńskiego hegemonizm w UE narastał w ciągu ostatnich dziesięciu lat i doszło do sytuacji już skrajnej, jednak - jak podkreślił - "wydaje się, że zaczyna się troszeczkę wycofywać". "To organizowanie się Europy Środkowej jest elementem tej nowej sytuacji w Unii, tylko że ona musi być ujęta także w nowe formy prawne, traktatowe" - powiedział.

Ocenił, że dziś w Unii Europejskiej prawo obowiązuje do granicy interesów najsilniejszych. "A jeżeli te interesy są w sprzeczności z obowiązującym prawem, to z tym obowiązywaniem jest już dużo gorzej. To trzeba zmienić" - powiedział prezes PiS. Według niego, przepisów jest za dużo, ale te, które obowiązują, muszą obowiązywać wszystkich i w każdej sytuacji.

Lider PiS zaznaczył, że w czasie kryzysu 2008-2009 trzeba było pewne procedury podjąć, ale - dodał - najpierw powinno było zostać zmienione prawo. "Nie zmieniono prawa, tylko po prostu je podeptano w interesie tych najsilniejszych. To było bardzo złe. Nie wolno w ten sposób działać. Jeśli pewien porządek ustalamy, to on musi obowiązywać wszystkich i zawsze" - powiedział prezes PiS.

Kaczyński o ekshumacjach: To bardzo bolesne, ale niezbędne

To jest bardzo bolesne, ale to jest po prostu niezbędne - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński pytany w środę o ekshumację ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. To jest konieczność prawna, bo nie wypełniono elementarnych wymogów procesu karnego - dodał.

"To jest bardzo trudny czas i bolesny. To jest bardzo bolesne, ale to jest po prostu niezbędne. To jest niezbędne, ja sobie z tego zdaję sprawę" - powiedział Kaczyński w środę w programie TVP "Gość Wiadomości".

"Pojutrze będę po raz drugi na pogrzebie mojego brata i mojej bratowej. I naprawdę to nie było tak, żebym ja tego chciał. No, ale to jest siła wyższa, to jest konieczność prawna. Tutaj nie wypełniono najbardziej elementarnych wymogów procesu karnego" - powiedział szef PiS.

Pierwszą z 83 ekshumacji zaplanowanych przez prokuraturę w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej była ekshumacja pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich. Czynności związane z ekshumacją rozpoczęły się w poniedziałek wieczorem, a zakończyły ok. godz. 1 w nocy we wtorek; ciała zostały przewiezione do Katedry Patomorfologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie rozpoczęto ich badanie.

Przy ekshumacji byli obecni członkowie rodziny pary prezydenckiej: Jarosław Kaczyński i Marta Kaczyńska. Udział w ekshumacji brali eksperci; wszystko odbywało się pod nadzorem zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka i w obecności Kazimierza Nowaczyka, szefa badającej katastrofę podkomisji w MON. Brali w niej udział m.in.: prokuratorzy, biegli, eksperci, proboszcz Katedry na Wawelu oraz członek Kapituły Katedralnej.

Ponowny pochówek Lecha i Marii Kaczyńskich ma się odbyć w piątek o godz. 19. W krypcie św. Leonarda zostanie odprawiona msza, której będzie przewodniczył metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. W pochówku mają uczestniczyć najbliższa rodzina i współpracownicy Lecha Kaczyńskiego oraz prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą i premier Beata Szydło.

Prokuratura Krajowa informowała, że ekshumacje są niezbędne wobec popełnionych wcześniej błędów. Chodzi m.in. o możliwą zmianę szczątków ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. i nieprawidłowości w opisie stwierdzonych obrażeń w dokumentacji sporządzonej przez stronę rosyjską. Do końca roku prokuratura zaplanowała przeprowadzenie 10 ekshumacji, a zakończenie wszystkich jesienią lub zimą 2017 r.

(PAP)

msom/ kno/ mok/ mag/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (279)

dodaj komentarz
~byk
PiS = socjalizm = komunizm(w dalszej perspektywie, w momencie gdy cały socjalny plan upadnie. Wtedy naczelnik aby utrzymać się na stołku będzie musiał użyć siły - erdogana czy innych twardorekich tez wybrano w wolnych wyborach. Historia kołem się toczy )
~JP
i bardzo dobrze, zniszczyc tych sukinkotow za oszustwo 500+
~Byly_patriota
Ja po wczorajszej decyzji rządu o obniżeniu wieku emerytalnego dziś zawiesiłem firmę. koniec moich składek dla nierobów. Oprócz tego zrobię amortyzację wynajmowanego mieszkania by nie płacić podatku od wynajmu. OD dziś przestałem również tankować na orlenie, teraz tylko shell lub bp. Zakupy od dziś tylko w Lidlu Ja po wczorajszej decyzji rządu o obniżeniu wieku emerytalnego dziś zawiesiłem firmę. koniec moich składek dla nierobów. Oprócz tego zrobię amortyzację wynajmowanego mieszkania by nie płacić podatku od wynajmu. OD dziś przestałem również tankować na orlenie, teraz tylko shell lub bp. Zakupy od dziś tylko w Lidlu bo tam dużo produktów z Czech i Niemiec. Pieniędzy w banku nie trzymam tylko od razu wypłacę po wypłacie(bo mam też stałą pracę oprócz firmy). O tym że pierwsze wakacje już nie nad Bałtykiem spędzę chyba nie muszę pisać. Zróbcie podobnie, przypieszycie krach gospodarczy i te rządy szybciej padną, a że padną po wczorajszej decyzji to pewnik.
wiczewski
Czyli na gorącą zupkę możesz z czystym sumieniem isć do Caritasu, bo to firma koscielna, czyli niepolska bo watykańska.
~ehh
Źle pojmujesz patriotyzm. Jeżeli nie chcesz finansować lewackiego rządu, który zachowuje się jak ćpun, któremu ciągle mało, to jesteś właśnie patriotą. Zwłaszcza że na tym tracisz, czyli wyżej stawiasz dobro Polski, niż swoje.
~Darek
Czy ktoś mi wytłumaczy czym była lub jest ta renta rynkowa?? Pierwszy raz spotykam się z takim pojęciem, a słyszę go od naczelnika państwa.
~DJCat
Byli faworyzowani przez poprzednią władzę
~jul
W PIS jest cykliczny konkurs na geniusza tygodnia. Zawsze w czołówce byli: Waszczykowski, Macierewicz, Kempa, Pawłowicz. Jarosław pozazdrościł.
~endi
To może piosenka na poprawę humoru prezesa ? ka ka ka ka
https://www.youtube.com/watch?v=66iyv2rqahE
~bolek
Menele dostały podwyżki, to niech rozwijają biznes prezesowi.

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki