REKLAMA

KNF kontra „Przywiązani do polisy” – urząd odpowiada

Michał Kisiel2014-09-19 11:58analityk Bankier.pl
publikacja
2014-09-19 11:58
KNF kontra „Przywiązani do polisy” – urząd odpowiada
KNF kontra „Przywiązani do polisy” – urząd odpowiada

Stowarzyszenie „Przywiązani do polisy” oskarżyło podczas wczorajszej pikiety Komisję Nadzoru Finansowego o bezczynność wobec nieuczciwych praktyk stosowanych przez ubezpieczycieli. Nie po raz pierwszy nadzór krytykowany jest przez konsumentów, ale ma na swoją obronę dość istotne argumenty.

Spór dotyczy budzącego gorące emocje produktu łączącego w sobie elementy ochrony ubezpieczeniowej i inwestycji. Klienci korzystający z polis inwestycyjnych narażeni byli na utratę znaczącej części swoich oszczędności w razie wycofania się z umowy przed terminem. Tzw. opłaty likwidacyjne ostro potępiają „przywiązani do polisy”, zarzucając instytucjom finansowym, że świadomie konstruowały umowy w sposób wadliwy i naruszający interesy konsumentów.

Nadzór się broni

W oświadczeniu przekazanym mediom po wczorajszych protestach pod siedzibą UKNF Stowarzyszenie zarzuciło nadzorowi m.in. wspieranie ubezpieczycieli w sprawach sądowych wytaczanych przez konsumentów oraz brak troski o interes klientów tracących oszczędności.

Nie odnosząc się bezpośrednio do postulatów demonstrujących, KNF opublikował wczoraj na swojej stronie internetowej „Informację dotyczącą działań KNF w sprawie ubezpieczeń na życie powiązanych z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (UFK)”. Zbieżność dat nie jest jednak przypadkowa i można powiedzieć, że w ten sposób urząd prezentuje argumenty na swoją obronę.

W dokumencie czytamy m.in., że KNF na bieżąco przekazuje informacje o odkrytych zapisach w umowach, które mogą naruszać interesy konsumentów. „Przykładowo, w 2014 r. do UOKiK przesłano 320 wzorców umów ubezpieczenia z UFK mogących zawierać niedozwolone postanowienia umowne w zakresie opłat” wskazano w komunikacie. Nadzór przypomina także, że mimo sprzeciwu organizacji branżowych skierował do ubezpieczycieli rekomendację podkreślającą znaczenie dobrych praktyk w sprzedaży. Komisja podkreśla też, że uzyskała pozytywną ocenę NIK w zakresie ochrony praw klientów instytucji finansowych, a jednocześnie sugeruje, że to zadanie mają także inne podmioty (w tym Rzecznik Ubezpieczonych i UOKiK).

KNF: to sprawa dla sądów

W ostrej sprzeczności z postulatami poszkodowanych stoi zwłaszcza ostatni akapit dokumentu. „Należy podkreślić, że UFK są legalnym produktem ubezpieczeniowym, wprost wymienionym w załączniku do ustawy o działalności ubezpieczeniowej (dział I, grupa 3) oraz uwzględnionym w dyrektywach Unii Europejskiej i powszechnie oferowanym w innych krajach. Spory powstają na tle dobrowolnie zawartych umów bądź czynności zmierzających do zawarcia umów (np. mis-sellingu); są to spory cywilno-prawne, które w przypadku braku rozwiązania polubownego, są rozstrzygane na drodze sądowej.”

W ten sposób nadzór sprzeciwia się uznaniu polis inwestycyjnych za „produkt pozorny”, czyli nie ubezpieczenie, a raczej złudnie opakowaną inwestycję, jak widzą to protestujący. Wydaje się, że jest kluczowy element sporu i zupełnie inne spojrzenie na problem obu stron sprawia, że nadzieje na systemowe rozwiązanie konfliktu (jak chcieliby tego zapewne „przywiązani do polisy”) są nikłe.

Michał Kisiel

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~ig
Na litość Boską tu nikt nie kwestionuje czy produkty ubezpieczeniowe są legalne tylko te produkty były sprzedawane jako lokaty półroczne z pełną ochroną kapitału. Trzeba tu podkreślić, że na terenie banku nie parabanku doszło do przestępstwa z art 286 k kw. Jestem przekonany , że gdyby produkt był sprzedawany w takiej formie jak Na litość Boską tu nikt nie kwestionuje czy produkty ubezpieczeniowe są legalne tylko te produkty były sprzedawane jako lokaty półroczne z pełną ochroną kapitału. Trzeba tu podkreślić, że na terenie banku nie parabanku doszło do przestępstwa z art 286 k kw. Jestem przekonany , że gdyby produkt był sprzedawany w takiej formie jak jest zapisany na certyfikacji to w ogóle by się nie sprzedał, bo tam już jest konkretnie zapisane ile co kosztuje. Nie wiem dlaczego jeszcze za to nie wzięła się prokuratura i nie przesłucha byłych pracowników Getin Banku , jakie mieli szkolenia i naciski aby w ten sposób wciskać ten kit. Ja miałem do do doradców finansowych w Getin banku zaufanie, zakładałem lokatę za lokatą aż do momentu założenia lokaty Kwartalne Zyski. Teraz tego bank omijam z daleka i ktokolwiek mnie zapyta odradzam mieć cokolwiek z nimi do czynienia.
~JP2
KNF życzę waszym rodzinom inwestycji w ten produkt. I spokojnego spoglądania w swoje odbicie po steku kłamstw w ochronie oszukańczego status quo.
~leming
w Polsce tuskowej sitwy nie ma zadnej instytucji broniącej klientów przed złodziejami bo rzad jest największym złodziejem a potem banki i ubezp.
~leming
w USA za takie praktyki ubezpieczycielom i bankom grożą milionowekary zwyczajnie nie opłaca sie oszukiwać i wyzyskiwać klientów a w republice bananowej rzadzabej przez sitwe tuska knf to obrońca ciemięrzycieli!!!!!! KNF do likwidacji bo ta pswudo instytucja nic nie daje ludziom tylko broni banków jak w przypadku kredytów pseudo walutowych,w USA za takie praktyki ubezpieczycielom i bankom grożą milionowekary zwyczajnie nie opłaca sie oszukiwać i wyzyskiwać klientów a w republice bananowej rzadzabej przez sitwe tuska knf to obrońca ciemięrzycieli!!!!!! KNF do likwidacji bo ta pswudo instytucja nic nie daje ludziom tylko broni banków jak w przypadku kredytów pseudo walutowych, okradają miliony ludzi w biały dzień a jakubiak to zwykły bankster!!!!!!!!!!
~Jaś
Mistrzu w USiA to dopiero są przewaly, z tego co kojarze wszystkie koszty zapisane są na dwstronicowym załączniku formatu A5
~mgr_ekonomii
Ludzie nie czytają tego co podpisują, a potem mają pretensje do wszystkich wokół. Każdy produkt ma swoją specyfikę i służy do różnych zastosowań. Podobna afera była przy okazji kredytów we frankach. Ile to nagle pokrzywdzonych przez los się znalazło, bo im kurs skoczył o złotówkę do góry. Każdy przeciętnie inteligentny człowiek wie,Ludzie nie czytają tego co podpisują, a potem mają pretensje do wszystkich wokół. Każdy produkt ma swoją specyfikę i służy do różnych zastosowań. Podobna afera była przy okazji kredytów we frankach. Ile to nagle pokrzywdzonych przez los się znalazło, bo im kurs skoczył o złotówkę do góry. Każdy przeciętnie inteligentny człowiek wie, że kredyt w walucie jest uzależniony od kursu tej waluty. Czasy państwa, które myślało za ciemny lud juz minęły. Ile wolności, tyle odpowiedzialności.
~Jaś
Jak powiedział facet stojący przy pisuarze "siur"
~and
Jasne, rozumiem że Ty czytasz cały regulamin każdego forum na którym coś piszesz, każdego sklepu w którym coś kupujesz, instrukcje obsługi np lodówki oraz regulamin gwarancji, a jeżeli któryś punkt Ci nie odpowiada negocjujesz te warunki, lub rezygnujesz z zakupu?
~lol3
produkt nie jest tak wadliwy jak jego sprzedaż przez największe firmy "doradztwa finansowego" w Polsce, które z doradztwem nie mają nic wspólnego. Jeśli ktoś jest świadomy i nastawiony na to, że wpłaca przez 5 lat jakąś kwotę, a kolejne 5 czy 10 lat trzyma i NIE WOLNO mu tego wcześniej wypłacić i godzi się na to, to dlaczego produkt nie jest tak wadliwy jak jego sprzedaż przez największe firmy "doradztwa finansowego" w Polsce, które z doradztwem nie mają nic wspólnego. Jeśli ktoś jest świadomy i nastawiony na to, że wpłaca przez 5 lat jakąś kwotę, a kolejne 5 czy 10 lat trzyma i NIE WOLNO mu tego wcześniej wypłacić i godzi się na to, to dlaczego mamy tego zabraniać? Co innego jak jest to osobnik, który przyszedł po zwykłą lokatę, a jakiś imbecyl sprzedał mu polisę inwestycyjną z regularną składką 1/5 pensji na 15 lat i jeszcze mu wsadził 100% alokacji w fundusze agresywne, opcyjne albo akcyjne. Takiego imbecyla należy karać - pytanie tylko brzmi czy to jest w ogóle realne w wykonaniu? No bo jak udowodnić, że mi wciśnięto to czego nie potrzebowałem? Szczególnie jak minęło najczęściej 2-3 lata zanim się klient zorientował w co się wpakował, a ten sprzedawca "już tam nie pracuje"?
~KNF
Dyrektywa Uni Europejskiej zaraz w te pędy zabroni sprzedaży tych "pozornych produktów" a KNF się tylko ośmiesza nie pierwszy raz swoim nic nierobieniem. Dumnie brzmiący Nadzór, w przypadku rozmaitych działań na giełdzie też przymyka oko okazując bierną postawę niestety. Dobrze, że protestujący wyszli na ulicę przynajmniej Dyrektywa Uni Europejskiej zaraz w te pędy zabroni sprzedaży tych "pozornych produktów" a KNF się tylko ośmiesza nie pierwszy raz swoim nic nierobieniem. Dumnie brzmiący Nadzór, w przypadku rozmaitych działań na giełdzie też przymyka oko okazując bierną postawę niestety. Dobrze, że protestujący wyszli na ulicę przynajmniej inni się na tę pseudo lokatę nie nabiorą.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki