Gubernator prowincji Hadramaut, na południowym wschodzie Jemenu, ogłosił rozpoczęcie operacji „pokojowego” przejmowania w regionie baz wojskowych po zajęciu nowych terenów przez separatystów wspieranych przez Zjednoczone Emiraty Arabskie – podała w piątek jemeńska agencja Saba.


„Ta operacja nie jest wypowiedzeniem wojny ani próbą eskalacji sytuacji” – oznajmił gubernator Salem Al-Chanbaszi tuż po tym, jak został mianowany dowódcą sił rządowych w prowincji Hadramaut, wspieranych przez Arabię Saudyjską.
Celem operacji jest przejęcie kontroli nad bazami wojskowymi „w sposób pokojowy i zorganizowany” – oznajmił Al-Chanbaszi, podkreślając, że operacja nie jest skierowana przeciw „żadnej partii politycznej ani cywilom”.
Separatyści z Rady Przejściowej Południa (STC) zajęli w ostatnich tygodniach duże tereny w obfitującej w złoża ropy naftowej prowincji Hadramaut, która sąsiaduje z Arabią Saudyjską, oraz w pobliskiej prowincji Al-Mahra.
Arabia Saudyjska kilkakrotnie wzywała RPP do wycofania się z zajętych terenów oraz atakowała jej siły. Koalicja kierowana przez Rijad zbombardowała też we wtorek przypuszczalny ładunek broni ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich w jemeńskim porcie kontrolowanym przez STC.
Ambasador Arabii Saudyjskiej w Jemenie zarzucił w piątek przywódcy STC Aidarusowi Al-Zubidiemu, że nie dał w czwartek zgody na lądowanie samolotu z delegacją saudyjską zmierzającą do Adenu na rozmowy w sprawie rozwiązania kryzysu. Lotnisko w Adenie jest od czwartku zamknięte.
Wspierani przez Emiraty separatyści z STC początkowo byli częścią koalicji składającej się z dziewięciu państw, która w 2015 r. stanęła po stronie rządu Jemenu przeciwko Huti. Później jednak postanowili dążyć do autonomii południa Jemenu, a od 2022 r. są częścią sojuszu kontrolującego południowe obszary kraju.
Wojna domowa w Jemenie doprowadziła do głębokiego kryzysu humanitarnego i zrujnowała gospodarkę kraju, należącego do najuboższych na świecie. (PAP)
mw/ ap/



























































