REKLAMA

Jeden podatek zamiast siedmiu. Koniec kwoty wolnej

Łukasz Piechowiak2016-04-15 17:02główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-04-15 17:02

Co by było, gdyby zamiast podatku dochodowego, składek do ZUS-u i do NFZ wynagrodzenia były obciążane jednolitą składką? Premier Szydło w wywiadzie dla "DGP" potwierdziła, że taki pomysł pojawił się przy okazji omawiania sposobów na zwiększenie kwoty wolnej od podatku. Gdyby rząd rzeczywiście zdecydował się na taką rewolucję podatkową, to ostatecznie kwoty wolnej w Polsce, by nie było.

Kłopot z kwotą wolną od podatku jest taki, że jej radykalne zwiększenie powoduje znaczny uszczerbek w dochodzie budżetu państwa oraz samorządów (w sumie od 12 do 16 mld zł rocznie, z czego połowę tracą samorządy), a jednocześnie nie powoduje istotnej poprawy dochodów netto ludności. Dzisiaj przy kwocie wolnej wynoszącej 3091 zł, pomniejsza ona zaliczkę na podatek o 46,33 zł miesięcznie.

Same problemy, wątpliwe korzyści

Gdyby kwota wolna wzrosła do 8 tys. zł, to zaliczkę pomniejszałaby o 120 zł miesięcznie, czyli nieco ponad 73 zł więcej. Mniej więcej o tyle wzrosłyby dochody netto pracujących Polaków. Naturalnie część tej kwoty wróciłaby z powrotem do budżetu w formie podatków pośrednich, ale państwa obciążonego nowymi wydatkami socjalnymi nie stać na niepewność.

Zwłaszcza, że podniesienie kwoty wolnej wiązałoby się także z koniecznością zmian w podziale dochodów z tytułu podatku dochodowego, tak aby zapewnić samorządom (również obarczonym licznymi obowiązkami) dochody na nie mniejszym poziomie niż obecne.

Innymi słowy same problemy, natomiast korzyści niewielkie, bo gdy podatnicy zorientują się, że nawet wysoka kwota wolna w znaczny sposób nie poprawia ich sytuacji finansowej, to nie przełoży się to na tak potrzebne rządowi poparcie. W końcu kwota ok. 70 zł netto miesięcznie to mniej więcej równowartość np. dwóch biletów do kina w weekend lub raptem 17 litrów paliwa.

/ fot. Fot.Roman Koszowski / Foto Gosc / FORUM

Jedna składka zamiast siedmiu

Być może stąd pomysł zastąpienia różnych, bo aż 7 składek (emerytalnej, zdrowotnej, chorobowej, rentowej, na Fundusz Pracy, wypadkowej i na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych) i podatku dochodowego od osób fizycznych, jednolitą i „idealnie progresywną” stawką. Oczywiście tego typu rozwiązanie wiązałoby się z istną rewolucją podatkową, poprzedzoną przepisaniem prawa od nowa. Do tego należy dodać reformę administracji podatkowej, która – możliwe, że byłoby to jednym z celów „rewolucji” – uległaby uszczupleniu (np. żegnajcie rozliczenia roczne). Z pewnością zyskaliby pracodawcy, bo uproszczenie w sposobie naliczania wynagrodzenia oznacza redukcję kosztów w kadrach i płacach.

Technicznie podział takiej jednolitej składki nie jest trudny. Pieniądze trafiałyby do jednego funduszu/budżetu państwa, a następnie w odpowiedniej wysokości byłyby przelewane do konkretnych instytucji (m.in. ZUS-u, który daną część składki zapisywałby na naszym subkoncie, etc).

Składka 60/40 po przekroczeniu 2 tys. zł dochodu miesięcznie? Marzenia

Kłopotliwe byłoby dobranie odpowiednich parametrów oprocentowania składki, tzn. od jakiego progu dochodu i w jakiej wysokości państwo obciążałoby wynagrodzenia? Niewykluczone, że w celu zachowania limitów konieczne byłoby wprowadzenie degresywnej stawki, bo w końcu im więcej zarabiasz, tym więcej płacisz (a trzeba pilnować, by bogaci nie zakładali spółek na Panamie).

Podejrzewam, że taki limit obowiązywałby tylko w podziale składki na poszczególne fundusze, czyli np. do FUS-u i NFZ w ramach jednolitej składki maksymalny przelew wyniósłby x zł, a reszta byłaby traktowana jak podatek dochodowy. Niestety dla wielu podatników, gdyby pomysł kiedykolwiek doczekał się realizacji, oznaczałoby to likwidację wszystkich ulg, choć możliwe, że rodzice z dziećmi mieliby po prostu naliczaną składkę od wyższego progu.

A jaka byłaby kwota wolna od wszystkich składek? Bankier.pl rok temu proponował 2 tys. zł miesięcznie, a dochód ponad tę kwotę dzielić 60/40 dla podatnika. Ale na to nie ma szans. Skoro państwa nie stać na to, by zmniejszyć obciążenia ludności o 74 zł miesięcznie, to wątpliwe jest, by uległo to widocznej zmianie nawet po radykalnej optymalizacji kosztów w administracji podatkowej. W końcu cały pomysł opiera się na tym, by kwoty wolnej jednak nie zwiększać.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (141)

dodaj komentarz
~witti
Państwa nie stać by obniżyć obciążenie fiskalne podatkiem dochodowym o 73 zł miesięcznie, a jednocześnie stać żeby rozdawać pieniądze na 500+. Gdyby Polacy mieli więcej pieniędzy w kieszeniach to więcej z nich decydowałoby się na dzieci, te rządowe zachęty byłyby zbędne.
A tak 500+ dostaną i dzieci w tych
Państwa nie stać by obniżyć obciążenie fiskalne podatkiem dochodowym o 73 zł miesięcznie, a jednocześnie stać żeby rozdawać pieniądze na 500+. Gdyby Polacy mieli więcej pieniędzy w kieszeniach to więcej z nich decydowałoby się na dzieci, te rządowe zachęty byłyby zbędne.
A tak 500+ dostaną i dzieci w tych rodzinach, gdzie z pokolenia na pokolenie żyje się z socjalu, zamiast zmotywować takich nierobów do pracy, dodatkowo ich się zdemotywuje. A tym co pracują ciężko, płacą podatki jeszcze odbierze się kwotę wolną od podatku, czyli jeszcze bardziej obciąży fiskalnie.
PIS = SOCJALIZM :-( I dlatego Polacy wyjeżdżają do Anglii, gdzie bez łaski ze strony państwa, zarabiają duuużo więcej, nie są tak okradani jak w Polsce - i to w majestacie prawa. Ale głąby z PiSu niestety tego nie rozumieją - ekonomiczni dyletanci.
~marek
A dla diet parlamentarnych kwota wolna od podatku wynosi 2 280 zł miesięcznie, czyli 27 360 zł rocznie. Można? Można.

Ale o takiej kwocie wolnej ciemny lud może sobie pomarzyć. Tylko jaśnie państwo zasługuje na to.
~Realistka
Jak rząd (ten czy tamten) nie wstydzi się brać podatki od ludzi, którzy zarabiają poniżej minimum socjalnego?
~J23
"Przy okazji omawiania sposobów na zwiększenie kwoty wolnej od podatku" pojawił się pomysł takiej zmiany systemu podatkowego,że "ostatecznie kwoty wolnej w Polsce, by nie było." Taka "dobra zmiana" to tylko w Polsce może komuś przyjść do głowy.
~effendi
Panama pampers : na liscie jest 730 Czechow i 3 ... Polakow poszukaj na YT :Komentarz tygodnia: Złe wieści dla króla Europy Donalda Tuska
~figa
Liniowy podatek zyska tylko zasobniejszy portfel, trzeba szukać dawców na 500+. poprzedni rząd robił deficyt na 50 miliardów, obecny w przyszłym roku zrobi na co najmniej 80...
~Ciekawy
Ten rząd dał chociaż 500zł, a co zrobił poprzedni? Przypomnę tylko, że podniósł podatki, VAT, wiek emerytalny i zgarnął kasę z OFE. Gdzie są te pieniądze?

A co do deficytu to porozmawiamy jak będą wyniki.
~po odpowiada ~Ciekawy
Żaden rząd jeszcze nikomu nic nie dał. Jeśli tak mowi i ktoś im wierzy to jest kretynem.
Partia to paser. jednym zabiera by innym dać, zabierając dolę dla siebie.
Wiec nie rząd ci dał, ale JA i INNI podatnicy polscy ci dali.
~wow odpowiada ~Ciekawy
przypominam iż obecny rząd wprowadził podatek od aktywów bankowych, podniósł podatek od obrotów w sklepach , chciał podnieść akcyzę od paliw ! Można rozdawać tylko nie wolno zadłużać ! Nie chwalę PO i PSL-u ale to co wyprawiają zmieniając ludzi tylko dlatego że byli mianowani przez poprzedników na kompletnych przypominam iż obecny rząd wprowadził podatek od aktywów bankowych, podniósł podatek od obrotów w sklepach , chciał podnieść akcyzę od paliw ! Można rozdawać tylko nie wolno zadłużać ! Nie chwalę PO i PSL-u ale to co wyprawiają zmieniając ludzi tylko dlatego że byli mianowani przez poprzedników na kompletnych laików ( pięlegniarka w Radzie Nadzorczej Energi , dyrektora stadniny koni itp ) . Jak kto woli - dlaczego w innych krajach partia która wygrywa wybory dąży do łagodzenia sporów wewnętrznych - bo państwo jest wtedy mocne a PiS szuka wszędzie tych niedobrych - niszcząc struktury państwa! Zupełnie jak w XVII wieku ,też spory doprowadziły do rozbiorów na 123 lata!!
~marek odpowiada ~Ciekawy
Podnoszenie podatków tylko po to, żeby wypłacić ludziom 500+ albo różnego rodzaju zasiłki, zapomogi, dotacje itd., to trochę tak jakby psu obciąć ogon i potem dać mu go do zjedzenia.

A najwięcej zyskuje machina urzędnicza, która zajmuje się obsługą całego procesu.

Powiązane: Kwota wolna od podatku

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki