REKLAMA
TYLKO U NAS

Trump odwołał Halloween. "Nie będzie przebrań, nie będzie lampek"

2025-10-06 12:07
publikacja
2025-10-06 12:07

Krew, przerażająca maska seryjnego mordercy, pokrwawione prześcieradła i odcięte nogi - to asortyment typowego amerykańskiego sklepu z artykułami na to najstraszniejsze święto w roku. Niestety kręgosłup przetrąciła mu polityka celna Donalda Trumpa, który zaszalał z poziomami stawek. Czy to koniec święta, jakie zna cały świat?

Trump odwołał Halloween. "Nie będzie przebrań, nie będzie lampek"
Trump odwołał Halloween. "Nie będzie przebrań, nie będzie lampek"
fot. yhelfman / / Shutterstock

W kwietniu prezydent Donald Trump podniósł amerykańskie cła na chińskie towary z 20 do 145 proc., by w maju obniżyć ją do 30 proc. To spowodowało wstrzymanie części zamówień, gdyż sklepy uznały, że import jest zbyt drogi. W rezultacie - jak podaje CNN News - zapasy na Halloween są mniejsze, a ceny wyższe.

Według National Retail Federation w tym sezonie klienci muszą się przygotować na rekordowe wydatki, które oszacowano na 114,45 dolarów na osobę (więcej o 11 dolarów w porównaniu z poprzednim rokiem). Przebranie dla dziecka w stylu Carla z serialu "The Walking Dead" kosztuje aż 50 dolarów. Tym bardziej że jest to ubranie "jednorazowe". W zeszłym roku było ono o 10 dolarów tańsze. 

Część okołohalloweenowych produktów znacząco nie podrożeje, bo są produkowane nie tylko w Chinach, ale także w Wietnamie, Indiach, Meksyku czy Wielkiej Brytanii. Niektóre jednak nie pojawią się na półkach, gdyż sprowadzanie ich jest po prostu nieopłacalne. Przykładem są dekoracje przeddomowe tj. klaun trzymający wrzeszczące dziecko w klatce. Podczas poprzedniego święta ta ozdoba kosztowała 399 dolarów. Obecnie jego cena - o ile właściciele sklepów zdecydowaliby się na zamówienie go - wyniosłaby 600 dolarów. 

Jak zaznaczał Trump, wprowadzając nowe zasady odnośnie do polityki celnej, ze prawdziwy dobrobyt to "dobre miejsca pracy" i "kwitnący przemysł", a nie "tani chiński import". America First miały przynieść Amerykanom korzyści, jak jednak pokazuje rachunek halloweenowy - niekoniecznie. Importerzy "strasznych" produktów mówią wprost: "To nie chińskie firmy za nie płacą, a my i nasi klienci". 

Jeśli naprawdę chcesz, żeby produkcja do nas wróciła, musisz zastanowić się, dlaczego ją opuściła i od tego zacząć - sugerują w CNN News właściciele halloweenowych biznesów. - Potem należałoby zachęcić firmy do produkcji, a nie karać innych za korzystanie z zagranicznych fabryk, skoro nasze nie istnieją - dodają. 

***

Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach „ostatnich stron gazet”. Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita. 

aw

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (18)

dodaj komentarz
prawy_czerwcowy
Tak, na pewno cla byly wprowadzone ze wzgledu na Halloween, wy redakcyjni idioci.
tomitomi
...już słychać wycie handlowego trzosnku , aj - waj- aj-jaj jaj !!!!!
martinflor
przynajmniej Amerykanie nie będą składać demonom ofiar i szacunku!!!Brawo Trump!
pozhoga
,, Krew, przerażająca maska seryjnego mordercy, pokrwawione prześcieradła i odcięte nogi - to asortyment typowego amerykańskiego sklepu z artykułami na to najstraszniejsze święto w roku. Niestety kręgosłup…”

Niestety!? NIESTETY!? Boże drogi, co z wami nie tak?
fiat126p
Czyżby nakładając cła 145% Trump chciał dopiec lokalnemu folklorowi? No jasne! A ja szukałem innych powodów.
To teraz powalczmy z topieniem Marzanny. A może już nie trzeba, zresztą niektórym lewa(cz)kom się nie podobało...
wnr
Czemu to wisi na głównej od rana? A artykuł o tym, gdzie idzie kasa z kaucji za nieoddane butelki zniknął tak szybko jak sie pojawił, a to dotyczy nas wszystkich bezpośrednio i tam jest dopiero horror
matheous
może i slogan America First jest właściwy, może i diagnoza się zgadza. Ale co z tego skoro Trump zabrał się za to od D-Y strony.
To zupełnie oczywiste, że wprowadzenie ceł przy obecnej strukturze gospodarczo-społecznej musi przynieść USA tylko i wyłącznie koszty.
Ameryka, żeby stać się ponownie fabryką świata (chociaż jest
może i slogan America First jest właściwy, może i diagnoza się zgadza. Ale co z tego skoro Trump zabrał się za to od D-Y strony.
To zupełnie oczywiste, że wprowadzenie ceł przy obecnej strukturze gospodarczo-społecznej musi przynieść USA tylko i wyłącznie koszty.
Ameryka, żeby stać się ponownie fabryką świata (chociaż jest to raczej wątpliwe ale załóżmy, że możliwe) musi złamać dekady przyzwyczajeń swoich obywateli, musi zmienić ich wygodne życia budowane na kapitale inwestycyjnym, który jest czyściutki i nie wymaga pracy na kapitalizm produkcyjny, który jest bardzo trudny, mozolny, trzeba brudzić ręce i się umęczyć. Trzeba również zmienić nastawienie młodych, bo większości chcą zostać influencerami zamiast np, inżynierami (czyli ponownie bardzo poważna zmiana mentalności musi nastąpić).
I nawet jak to się stanie, powiedzmy że Amerykanie zaczna chcieć pracować w fabrykach, będą woleli tyrać od 9 do 17 na produkcji stali zamiast czerpać zyski z funduszy inwestycyjnych, załóżmy, ze to wszystko jest. To wciąż te fabryki trzeba zbudować i produkcja musi się opłacać, czyli przeciętny amerykanin musi produkować na konkurencyjnym poziomie do np, przeciętnego chińczyka, który przecież wyspecjalizował się w produkcji, bo robi to od dekad i robi to dobrze.

Czy to w ogóle możliwe? A nawet jeśli tak to czy da się to odwrócić szybko za pomocą protekcjonizmu i śmiesznych ceł?
jas2
"Dekoracje przeddomowe tj. klaun trzymający wrzeszczące dziecko w klatce".

Super pomysł. Że też w Polsce jeszcze tego nie ma?
torelek
Tak sobie wuobraziłem: Korwin Mikke z Hołownią w klatce. Ja bym kupił ;-)
p-j
> Jak zaznaczał Trump, wprowadzając nowe zasady odnośnie do polityki celnej, ze prawdziwy dobrobyt to "dobre miejsca pracy" i "kwitnący przemysł", a nie "tani chiński import".

Rozumiem, że autor artykułu z tą tezą się nie zgadza? Ja się zgadzam.

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki