Krew, przerażająca maska seryjnego mordercy, pokrwawione prześcieradła i odcięte nogi - to asortyment typowego amerykańskiego sklepu z artykułami na to najstraszniejsze święto w roku. Niestety kręgosłup przetrąciła mu polityka celna Donalda Trumpa, który zaszalał z poziomami stawek. Czy to koniec święta, jakie zna cały świat?


W kwietniu prezydent Donald Trump podniósł amerykańskie cła na chińskie towary z 20 do 145 proc., by w maju obniżyć ją do 30 proc. To spowodowało wstrzymanie części zamówień, gdyż sklepy uznały, że import jest zbyt drogi. W rezultacie - jak podaje CNN News - zapasy na Halloween są mniejsze, a ceny wyższe.
Według National Retail Federation w tym sezonie klienci muszą się przygotować na rekordowe wydatki, które oszacowano na 114,45 dolarów na osobę (więcej o 11 dolarów w porównaniu z poprzednim rokiem). Przebranie dla dziecka w stylu Carla z serialu "The Walking Dead" kosztuje aż 50 dolarów. Tym bardziej że jest to ubranie "jednorazowe". W zeszłym roku było ono o 10 dolarów tańsze.
Część okołohalloweenowych produktów znacząco nie podrożeje, bo są produkowane nie tylko w Chinach, ale także w Wietnamie, Indiach, Meksyku czy Wielkiej Brytanii. Niektóre jednak nie pojawią się na półkach, gdyż sprowadzanie ich jest po prostu nieopłacalne. Przykładem są dekoracje przeddomowe tj. klaun trzymający wrzeszczące dziecko w klatce. Podczas poprzedniego święta ta ozdoba kosztowała 399 dolarów. Obecnie jego cena - o ile właściciele sklepów zdecydowaliby się na zamówienie go - wyniosłaby 600 dolarów.
Jak zaznaczał Trump, wprowadzając nowe zasady odnośnie do polityki celnej, ze prawdziwy dobrobyt to "dobre miejsca pracy" i "kwitnący przemysł", a nie "tani chiński import". America First miały przynieść Amerykanom korzyści, jak jednak pokazuje rachunek halloweenowy - niekoniecznie. Importerzy "strasznych" produktów mówią wprost: "To nie chińskie firmy za nie płacą, a my i nasi klienci".
Jeśli naprawdę chcesz, żeby produkcja do nas wróciła, musisz zastanowić się, dlaczego ją opuściła i od tego zacząć - sugerują w CNN News właściciele halloweenowych biznesów. - Potem należałoby zachęcić firmy do produkcji, a nie karać innych za korzystanie z zagranicznych fabryk, skoro nasze nie istnieją - dodają.
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach „ostatnich stron gazet”. Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windsorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.
aw























































