Jak prawidłowo przewozić dziecko w aucie?

Majówka, przedłużony weekend, wakacje, święta sprzyjają podróżom małym i dużym. Dzieci jak najdłużej powinny jeździć w odpowiednich fotelikach i to tyłem do kierunku jazdy. By spokojnie i bezpiecznie wrócić do domu z wojaży, ważny jest m.in. sposób zapakowania bagażnika. Poniżej prezentujemy kilka żelaznych zasad, których powinniśmy się trzymać podczas podróży samochodem.

(fot. simpson33 / YAY Foto)

  1. Foteliki małe i duże
  2. Jak dopasować fotelik?
  3. Gdzie zamontować fotelik?
  4. Isofix czy pasy?
  5. Dlaczego tyłem?
  6. Montaż fotelika
  7. Na które testy zwracać uwagę?
  8. Jak prawidłowo zapiąć dziecko w pasach?
  9. Czy kupujemy gadżety?
  10. Jak zapakować bagażnik?

1. Foteliki małe i duże

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem dziecko musi mieć zapewnione dodatkowe, poza pasami, zabezpieczenia podróżując samochodem, jeśli ma mniej niż 150 cm wzrostu. Z przeprowadzonych testów zderzeniowych wynika, że najbezpieczniej jest przewozić dziecko jak najdłużej tyłem i jak najdłużej w odpowiednich fotelikach.

Podstawki do siedzenia lub urządzenia skracające pasy, choć nie zabronione przez prawo, nie osłonią dziecka przed urazami tak dobrze jak odpowiednio dobrany fotelik.

- Poddupniki, bo tak nazywamy potocznie podstawki do siedzenia, nie trzymają należycie dziecka. Kiedy zaśnie, opiera się o szybę, a pas nie przebiega prawidłowo - wyjaśnia Marta Istelska, fanka bezpiecznych podróży zarządzająca szczecińskim oddziałem sieci sklepów eksperckich Tyłem.pl i prowadząca blog Fotelove.

Zamienniki kuszą rodziców niższą ceną. Jednak jeśli nasze zasoby finansowe są ograniczone, warto zamiast tanich zamienników rozważyć kupno używanego fotelika RWF. Nie może pochodzić jednak z wypadkowego odzysku. By mieć pewność, że przewozimy dziecko bezpiecznie, warto więc rozważyć zakup od bliskich znajomych niż z portali internetowych.

Foteliki dzielą się ze względu na wzrost małego użytkownika. Pierwsze, zwane w żargonie łupinami, służą przeważnie dziecku do 13 kg. One zawsze są montowane tyłem. Później mamy już całą gamę: montowane przodem i tyłem, do 18 lub 25 kg, obrotowe, itd.

2. Jak dopasować fotelik?

Fotelik powinien być dobrany zarówno do dziecka, jak i do samochodu. Bywa to trudne, szczególnie jeśli maluch przy każdym włożeniu do fotelika zaczyna płakać. Warto zwrócić uwagę na zagłówek - w niektórych fotelikach odstają one od oparcia dla pleców, co może skutkować opadaniem głowy, jeśli mały pasażer zaśnie w podróży.

W przypadku samochodu modele różnią się między sobą np. nachyleniem tylnej kanapy czy przeszyciami. Dlatego też najlepiej dobierać fotelik w sklepie stacjonarnym (tj. Tyłem). Będziemy mieli możliwość przymierzenia kilku modeli i posadzenia w nich dziecka pod bacznym okiem specjalisty. 

Jeśli nie mamy takiej możliwości, można drogą e-mailową czy poprzez media społecznościowe uzyskać pomoc m.in. w grupach dotyczących RWF (np. www.facebook.com/groups/fotelikiRWF), a więc propagujących bezpieczne przewożenie dzieci. Warto wysłać pytanie, podając dokładnie model samochodu, w którym fotelik będzie używany, wagę i wzrost dziecka oraz nasze preferencje dotyczące montażu. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepsza porada z internetu nie zastąpi wizyty w sklepie. Samochody są różne, dzieci są różne, różne są i budżety i potrzeby rodzin - słowem, nie ma dwóch takich samych przypadków. 

3. Gdzie zamontować fotelik?

Najbezpieczniejsze miejsce w samochodzie znajduje się pośrodku tylnej kanapy. Dziecko, zajmujące tam miejsce, jest najdalej od możliwych punktów uderzenia (także tych z boku). Zmniejszamy też ryzyko, że główka uderzy w drzwi lub o szybę samochodu.  Fotelik montujemy tam albo za pomocą isofixa (jeżeli auto go posiada na środku) albo 3-punktowego pasa bezpieczeństwa.

Jeśli z powodu ograniczeń w wyposażeniu kabiny nie ma możliwości umieszczenia tam fotelika, na 2. miejscu pod kątem bezpieczeństwa jest siedzenie za pasażerem. W większości krajów obowiązuje ruch prawostronny, dlatego łatwiej jest szybko dostać się i otworzyć drzwi, które znajdują się za pasażerem, a nie za kierowcą.

Nadal pokutuje przekonanie, że kierowca podczas potencjalnego wypadku chroni siebie, a więc i miejsce za nim jest bezpieczne. Jednak najnowsze wytyczne mówią, że lepiej umieścić fotelik za pasażerem.

W wyjątkowych przypadkach można zamontować fotelik na przednim siedzeniu. Przednie fotele nie mają systemu isofix (więcej o tym poniżej). Poduszka powietrzna musi być bezwzględnie wyłączona. Otwiera się ona nawet z prędkością do 300 km/h. Zmiata więc dosłownie wszystko, co znajduje się na jej drodze. Między innymi strażacy przedstawieni poniżej pokazali, co dzieje się z fotelikiem, gdy wybucha przednia poduszka powietrzna.

Przy montażu fotelika na przednim siedzeniu warto także pamiętać o odsunięciu przedniego fotela maksymalnie do tyłu, co ma oddalić go od strefy kontrolowanego zgniecenia i często pękającej podczas wypadków szyby. Należy także zwrócić uwagę na zagłówek (by przez poprowadzenie pasa nie powodował, że fotelik będzie odstawał od kanapy).

4. Isofix czy pasy?

Isofix w 1999 roku został wprowadzony jako standard międzynarodowy, a od 2006 roku mają go niemal wszystkie nowe modele aut. Aby znaleźć dwa metalowe uchwyty systemu, należy sięgnąć dłonią między oparcie a siedzenie tylnej kanapy. By odpowiednio wpiąć fotelik, należy wysunąć z niego złącze isofix i wpiąć go do wspomnianych uchwytów.

Jest on łatwiejszy w montażu niż pasy, dzięki czemu łatwo eliminuje się błędy. Użytkownik nie musi przeciągać pasów. Zapewnia też mocne połączenie między fotelikiem a autem.

Minusem takiego montowania można używać dla fotelika przeznaczonego dla dziecka do 18 kg wagi. Po jej przekroczeniu musi być mocowany tylko i wyłącznie za pomocą pasów bezpieczeństwa.

5. Dlaczego tyłem?

Wynika to z anatomii i fizyki. Głowa 9 - miesięcznego noworodka stanowi około 25 proc. całkowitej masy jego ciała (głowa dorosłego mężczyzny - 6 proc.). Do tego dochodzi niewykształcona w pełni miednica oraz “miękki szkielet” (chrząstki zmieniają się w kości dopiero powyżej 3 roku życia) oplatany przez nie w pełni rozwinięte mięśnie. To wszystko powoduje, że ciało dziecka jest bardziej podatne na obrażenia niż ciało np. nastolatka. Podczas wypadku powstają przeciążenia, które narażają szczególnie kręgi szyjne na urazy. "Ciężka" głowa ciągnie całe ciało do przodu. W konsekwencji następuje swoiste “wyciąganie” małego pasażera z fotelika.

Z tesów i analiz powypadkowych wynika, że przewożenie dziecka tyłem do kierunku jazdy (rwf) jest po prostu bezpieczniejsze. Przy zderzeniu maluch jest niemal wciskany od głowy poprzez cały odcinek pleców aż do miednicy. Osłania to jego szkielet.

Marka "Be Safe" prezentuje wyniki, które jasno mówią, że podczas wypadku przy siedzeniu tyłem w foteliku obciążenie na szyję jest 5 - krotnie niższe niż przy foteliku montowanym przodem. "Co za tym idzie, ryzyko śmierci lub poważnych obrażeń jest około 5 razy większe w tych fotelikach" - podaje Folksam, szwedzka firma ubezpieczeniowa.

Lepiej niż jakikolwiek opis, zilustruje to filmik.

Międzynarodowe organizacje, tj. International Consumer Research and Testing, zalecają, by dzieci były przewożone tyłem do kierunku jazdy do wieku 4/5 lat.

6. Montaż fotelika

Fotelik po zamontowaniu powinien być stabilny - nie może się bujać. Każdy fotelik posiada instrukcję użytkowania. Do tego producenci publikują na swoich kanałach na youtubie filmiki tłumaczące krok po kroku jak zapiąć fotelik. Należy bowiem pamiętać, że nawet najlepszy z nich nie ochroni dziecka, jeśli będzie nieprawidłowo zamontowany.

Przy fotelikach mocowanych na pasy warto pamiętać, by nie były one poskręcane. W czasie zderzenia nie zareagują one prawidłowo.

Po zamontowaniu fotelika warto zmierzyć kąt w zagłówki. - Fotelik montujemy jak najbardziej pionowo, ale nie na tyle, żeby głowa dziecka leciała do przodu jak zaśnie. Najbardziej odpowiedni kąt to 34 - 39 stopni - wyjaśnia ekspert.

7. Na które testy zwracać uwagę?

Jednym z najbardziej wiarygodnych sprawdzianów jest ADAC. Tu fotelik dostaje od 1 do 5 gwiazdek.

- Polega on na przeprowadzeniu minimum trzech niezależnych testów sprawdzających czy w przypadku zderzenia czołowego, bocznego i dachowania fotel zostanie tam, gdzie jest zamontowany i czy coś mu nie wypadnie/odpadnie np. dziecko - opisuje Marta Istelska.

Foteliki montowane tyłem są dodatkowo poddawane sprawdzianowi Test Plus.

Tak zachowują się foteliki, które tych testów nie przeszły:

8. Jak zapiąć prawidłowo pasy?

Do fotelika dziecko wsadzamy ubrane podobnie jak w domu. Ogólnie: im mniej warstw, tym lepiej. Dlaczego? Zbiera się w nich powietrze, a przez to pasy nie są odpowiednio dociągnięte. Na pewno odradza się ubierania w kurtki. Jeśli dziecko ma bluzę z kapturem, kaptur w foteliku ubieramy na głowę (zrolowany zwiększa odległość między głową i szyją a zagłówkiem). Ta sama zasada stosuje się do kominów, chustek, szalików i innych ozdób szyi.

Pasy zapinamy tak ciasno, aby nie można było uszczypnąć ich na dziecku. 

- Widziałam fajny opis jak zapiąć dziecku pasy w foteliku: sadzasz dziecko, zapinasz mocno pasy, wciskasz oczy dziecka z powrotem na miejsce i możecie jechać. I o to właśnie chodzi - pasy mają być ciasno. Choć jeśli dziecko zaczyna sinieć, to przesadziliście - z uśmiechem mówi Marta Istelska.

9. Czy kupujemy gadżety?

Główka opada - kupmy opaskę. Podkładka ochraniająca fotel - z jak największą liczbą kieszonek, żeby pochować w nich zabawki, chrupki i inne “przydatne” rzeczy. Nic bardziej mylnego!

 - Wyobraźmy sobie wypadek z taką opaską. Mi przychodzą do głowy dwa scenariusze - wymienia autorka bloga Fotelove. - Pierwszy przypadek: opaska zsuwa się na szyję dziecka, dziecko leci do przodu, a opaska zaciska się na szyi. Drugi przypadek: opaska zostaje na miejscu. Podczas wyrzutu do przodu opaska zatrzymuje głowę. Klatka piersiowa i szyja lecą dalej, a głowę zatrzymuje pasek materiału. Mamy duże prawdopodobieństwo uszkodzenia kręgosłupa - dodaje.

Na opadającą głowę najlepsza jest… wizyta w sklepie lub ponowne sprawdzenia kąta zamontowanego fotela.

Z kolei liczba kieszonek zwiększa pokusę wsadzenia do nich drobiazgów, które w razie wypadku będą “latać” po całym wnętrzu samochodu. Więcej o tym poniżej.

9. Jak zapakować bagażnik?

Przed podróżą usuwamy jak najwięcej ruchomych przedmiotów z kabiny samochodu. Butelka z wodą rzucona na podłogę, torebka leżąca na kolanach czy tablet trzymany przez dziecko podczas wypadku czy gwałtownego hamowania zamieniają się w śmiercionośne pociski. Dlaczego? Samochód staje, ale wszyscy i wszystko znajdujące się w środku nadal się porusza i co za tym idzie, waży więcej.

Prędkość nie musi być duża. Butelka 1,5 - litrowa z wodą waży przy prędkości 50 km/h już 45 kg, a plastikowa zabawka - nawet 7 kg. Korzystajmy więc ze schowków i uchwytów na kubki, a liczbę luźnych rzeczy ograniczmy do minimum. Warto przed każdą dłuższą podróżą po prostu przejrzeć pod tym kątem wnętrze samochodu.

Jeśli chodzi o pakowanie, w sedanach sprawa jest prosta. Problem zaczyna się w przypadku aut, w których strefa dla pasażerów połączona jest z bagażnikiem, a więc w hatchbackach czy kombi. Nigdy nie powinno się ich pakować powyżej linii siedzeń. Jedyny wyjątek stanowią auta, w których zamontowana jest “kratka” oddzielająca kabinę od bagażnika. Dodatkowym zabezpieczeniem mogą być siatki kupione w sklepach motoryzacyjnych.

Roleta zasłaniająca bagażnik nie powstrzyma bagaży przed przemieszczaniem się. Ułożenie toreb także ma znaczenie: te najcięższe i największe układamy na samym dole i najbliżej środka bagażnika. Mniejszymi uzupełniamy wolne przestrzenie między tymi większymi. W ten sposób podczas zakrętów tylne koła mają lepszą przyczepność. I tutaj możemy zastosować dodatkowe zabezpieczenia w postaci taśm.

Do bagażnika umieszczonego na dachu warto włożyć pakunki lżejsze. Obciążenie go zaburzy środek ciężkości pojazdu, a co za tym idzie może doprowadzić do nadmiernego przechylenia się samochodu, a nawet dachowania, jednocześnie zmniejszając skuteczność hamowania.

Życzymy spokojnej podróży.

aw


Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 bolecki

Moim zdaniem co ekspert to inna opinia. Jedni radzą tyłem, inni przodem. My dla starszej pociechy mamy pas Smart Kid Belt, nie wozimy bez fotelika czy na styropianowej podkładce. Pas sprawdza się wg mnie dobrze, a i ma pozytywne opinie

! Odpowiedz
2 9 gerth

Nie wierzę, po 10 latach doczekałem się w Polsce artykułu który wyraźnie i dobitnie mówi - fotelik tyłem do jazdy. Im dłużej tym lepiej. Mój syn jeździł w takim CZTERY lata, niekiedy wręcz wyśmiewany nie tylko przez kumpli ale - o zgrozo - przez ich rodziców. Tępa gawiedź wie lepiej. Ciekawe czy Polacy wreszcie załapią że fotelik tyłem do jazdy jest duuuużo bezpieczniejszy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne