Jak powstało imperium Louis Vuitton

Wszystko zaczęło się w 1835 roku, kiedy młody Louis Vuitton wyruszył do Paryża w poszukiwaniu pracy. Ostatecznie znalazł zatrudnienie u pana Marechala jako layetier, czyli pakujący bagaże. Vuitton okazał się bardzo pojętnym i uzdolnionym pracownikiem. Widząc potrzeby podróżnych, zaczął samodzielnie projektować bagaże. Szybko zauważono jego bystrość i niezwykły talent, a projekty znalazły uznanie wśród francuskich elit i na cesarskim dworze, na którym stał się oficjalnym layetierem żony Napoleona III – Eugenii.

W 1854 roku założył własną firmę – pierwszy firmowy salon przy rue Neuve des Capucines. W ofercie znalazły się kufry i walizki z płaskim wiekiem pokryte eleganckim szarym płótnem Trianon. Powszechnie znane kufry z wypukłymi pokrywami zaczęły odchodzić w zapomnienie, a produkty Vuittona zyskiwały coraz większą popularność, bo w czasie podróży można je było układać jeden na drugim, co zrewolucjonizowało podróż. Praktyczne i precyzyjnie wykonane „bagaże” cieszyły się coraz większą popularnością, dlatego w 1876 Vuitton otworzył nową manufakturę. W jej ofercie dominowały tzw. Steamer Trunks, czyli poręczne kufry, które z łatwością można było umieścić w kabinie parowca i w wagonie sypialnym. Niedługo potem, z myślą o klientach odbywających długie podróże, pojawiła się „szafa podróżna” zaopatrzona w drążek z wieszakami, szuflady, czasem w lustro i rozkładaną deskę do prasowania.



Było coraz więcej zamówień, więc zachęcony sukcesami we Francji, gdzie już zdobył prestiż, monsieur Louis zaczął podbijać arenę międzynarodową. I tak w 1885 roku powstał salon w Londynie na Oxford Street.
Niestety, na rynku zaczęły pojawiać się liczne imitacje produktów Vuittona. Dlatego dotychczas stosowane szare płótno zastąpiono tkaniną w brązowo-beżowe pasy, a później materiałem w szachownicę (znanym jako wzór Damier) z dodatkowym oznakowaniem „Marque deposée Louis Vuitton”. Szybko okazało się, że te zmiany na niewiele się zdały. Dopiero w 1896 roku syn i spadkobierca założyciela, George Vuitton, zaprojektował słynny monogram LV. Inicjały swojego ojca wkomponował w motywy czteroliści i diamentów, a inspiracją była popularna w epoce wiktoriańskiej ornamentyka japońska. Dzisiaj to logo jest najbardziej kultowym znakiem towarowym na świecie. To synonim luksusu i najwyższej jakości.

Kolejni spadkobiercy Louisa, Geaoge, a po nim jego syn Gaston, doprowadzili do szybkiej ekspansji rodzinnego imperium. W 1905 roku pojawił się Steamer Bag, pierwszy miękki worek na brudną bieliznę, który umieszczano wewnątrz dużego bagażu. Model Keepall, pierwowzór współczesnych miękkich toreb podróżnych, rozpowszechniono w 1930 roku. Dwa lata później pojawił się ściągany worek Noé, który powstał z myślą o przechowywaniu szampana.

Świat podbijały kolejne projekty, na przykład kultowa do dziś torba miejska Speedy, z którą Audrey Hepburn przechadzała się w filmie „Szarada”. W 1967 roku furorę robił następny kultowy model – Papillon, cylindryczna torebka w kształcie motyla, której twarzą w kampanii reklamowej stała się ikona mody Twiggy. Wszystkie modele można było nabyć w słynnym butiku paryskim na Champs Elysées, który od 1914 roku po dziś dzień jest jednym z największych na świecie.

Kolejne sieci sprzedaży – Nowy Jork, Bombaj, Waszyngton, Buenos Aires, później Daleki Wschód, gdzie do dziś dom mody odnotowuje największą sprzedaż – nadają marce status globalnej. Większość wzorów to nieśmiertelne i ponadczasowe klasyki, które zachwycają i sprawdzają się do dziś. Odporne na najnowsze trendy, wyrastają ponad szybko zmieniające się tendencje.



Dyrektorem artystycznym marki jest od 1998 roku Marc Jacobs, odpowiedzialny za ofertę butików na całym świecie. Projektuje także kolekcję odzieży pret à porter linii damskiej i męskiej. Jacobs tchnął w markę nowego ducha; bazuje na korzeniach, ale nie pozostaje obojętny na nowe trendy. Znając potrzeby współczesnej klienteli, oferuje jej ponadczasowy luksus i gwarancję dobrego smaku. Jego kolekcje robią furorę na wybiegach, nieprzeciętne inspiracje (np. twórczość Veermera) stawiają go w czołówce współczesnych projektantów. Dzięki współpracy z wielkimi artystami, takimi jak Takashi Murakami, powiększa się rzesza klientów imperium. Mimo rozwijania monogramów, mających początkowo chronić projekty przed fałszerzami, jest marką najczęściej podrabianą w historii. Tylko niespełna 1 proc. produktów LV na świecie to oryginały.

Louis Vuitton to najdroższy i najrentowniejszy na świecie koncern produkujący dobra luksusowe. Na rynku istnieje ponad 150 lat, a w swoim portfolio ma ponad 50 luksusowych marek. Koncern, którego twórcą był człowiek nieumiejący nawet czytać, zatrudnia na całym świecie ponad 65 tys. osób i ma ponad 1700 butików na całej kuli ziemskiej.

Aleksandra Jarosz

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 4 ~nik

moze to i paranoja ,ale gdyby ceny orginalow nie byly tak zawrotne to by nie podrabiali ,wiem ze to brzmi smiesznie ale zwykly snobizm kupowanie czegos co kosztuje 100 euro za 10.000 tys ...............................

!