REKLAMA

Jak będzie działał dowód w telefonie komórkowym?

Wojciech Boczoń2016-11-21 11:53analityk Bankier.pl
publikacja
2016-11-21 11:53

Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad projektem mDokumentów, czyli dokumentów dostępnych z poziomu telefonu komórkowego. Podczas zaplanowanej na dziś konferencji prasowej pokaże, jak ma działać dowód osobisty przez komórkę. Na stronach resortu znajdziemy już teraz dokumenty opisujące wdrożenie.

Z opublikowanych dokumentów wynika, że dowody osobiste w komórce nie będą wykorzystywać najnowszych technologii dostępnych w smartfonach, a tradycyjne SMS-y. Mają być bowiem dostępne dla wszystkich obywateli, a nie tylko tych, którzy mają nowoczesne urządzenia. W założeniu, w kontaktach obywatela z urzędnikiem lub funkcjonariuszem służb mundurowych nie będzie już trzeba okazywać tradycyjnych dokumentów. Wystarczą dane z telefonu.

Jak system ma działać w praktyce? Kiedy urzędnik lub przedstawiciel służby mundurowej poprosi nas o wylegitymowanie się, będziemy mogli to zrobić, podając mu numer telefonu komórkowego. Urzędnik wpisze ten numer do Aplikacji Dostępowej. W projekcie nie napisano, na jakim urządzeniu ta aplikacja będzie zainstalowana.

/ Ministerstwo Cyfryzacji

System zweryfikuje podany numer i wyśle nam kod jednorazowy w postaci SMS-a. Ten kod będziemy musieli podyktować urzędnikowi, a urzędnik wprowadzi go do aplikacji dostępowej. Wówczas program wyświetli mu dane z dowodu widniejące w rejestrach państwowych, włącznie ze zdjęciem.

Tak ma wyglądać pierwsza faza projektu, której wdrożenie zostało zaplanowane na pierwsze półrocze 2017 roku. W dokumencie czytamy, że dowód w komórce ma być fundamentem, na którym zostaną zbudowane w kolejnych fazach e-usługi umożliwiające obywatelowi okazanie innych mDokumentów. Mechanizm jest bowiem uniwersalny i będzie ponownie użyty w realizacji następnych e-usług.

Życie #TylkoMobile – czy przyszłość jest już tutaj?

Życie #TylkoMobile – czy przyszłość jest już tutaj?

Większość z nas nie rozstaje się z telefonem przez niemal całą dobę. Mieszczące się w kieszeni urządzenie pomaga nam przede wszystkim komunikować się z innymi, ale w ciągu ostatnich lat zyskało mnóstwo innych funkcji. W ramach eksperymentu #TylkoMobile sprawdzimy, czy smartfon może być jedynym towarzyszem w codziennym życiu, zastępując portfel, komputer, notatnik i inne niezbędne narzędzia.

W drugiej fazie, która została przewidziana na II połowę 2017 roku, zostaną przygotowane mPrawo Jazdy, mDowód Rejestracyjny oraz mUbezpieczenie. Trzecia faza projektu została zaplanowana na początek 2018 roku. Wtedy zostaną uruchomione nowe lub wykorzystane dotychczasowe e-usługi umożliwiające wyświetlenie danych dokumentów potrzebnych obywatelowi, takich jak akt małżeństwa czy akt urodzenia dziecka.

Ograniczeniem mDokumentów może być jednak brak możliwości ich wykorzystania poza sektorem e-administracji publicznej. Żeby uzyskać wgląd w taki dokument, konieczne jest posiadanie wyżej wymienionej Aplikacji Dostępowej. Taki program będą najprawdopodobniej mieli wyłącznie urzędnicy lub służby mundurowe. W kontaktach z innymi podmiotami – na przykład przy podpisywaniu różnych umów – nadal konieczny będzie tradycyjny dowód.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Prześwietla i recenzuje najnowsze produkty i usługi finansowe, zajmuje się zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem finansów osobistych. Ma konto w każdym banku, więc systemy bankowości internetowej i mobilnej nie mają dla niego tajemnic. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący PRNews.pl - największego w kraju serwisu dla branży bankowej. Laureat nagrody dziennikarskiej im. Mariana Krzaka, Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich.

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (47)

dodaj komentarz
~Nick
To chyba jakis zart? Co za kretyn wymyslil cos tak glupiego i po co? Chyba tylko do glebokiej inwigilacji..
~WujekStaszek
To oznacza że Rząd będzie miał dokładny spis powiązań "numer telefonu" z "PESEL". A to oznacza że będzie widział "od razu" (bo ma pełny dostęp do danych opratorów GSM) kto gdzie sie znajduje. na przykład kto dokładnie jest na marszu KOD....
~Olo
Akurat kto jest na marszu kota czy innego farbowanego pseudonarodowca to wiadomo bez takich środków. To klasyczna grupka prowokatorów z drugiej zmiany, którzy kombinują jak by tu stado baranów ogłupić by się załapać na następną kadencję jadąc na cudzym grzbiecie i utrzymując ciągłość tego samego nierządu. Towarzyszy Akurat kto jest na marszu kota czy innego farbowanego pseudonarodowca to wiadomo bez takich środków. To klasyczna grupka prowokatorów z drugiej zmiany, którzy kombinują jak by tu stado baranów ogłupić by się załapać na następną kadencję jadąc na cudzym grzbiecie i utrzymując ciągłość tego samego nierządu. Towarzyszy im stadko niezorientowanych które wierzy w brednie głoszone przez daną pozorowaną opcję. Potem po wyborach jak zwykle jest wszystko od nowa ale to samo.

Tak się robi opozycję centralnie sterowaną. Od Nowego Jorku i Wall Street przez Egipt po kolonie europejskie typu Polska.

O towarzyszących marszach demokratów LGBT nie wspominam, bo tu oczywiście chodzi o to by się spotkać i zaliczyć nowego partnera realizując wyuzdanie własne. Nie trzeba legitymować, wystarczy mieć forum dla takich ludzi lub portal randkowy. Sami się zgłoszą i podadzą swoje dane. Dawno już to zresztą zrobili.
~Tomeczek_888
Ja myślę że to jest szykowane dla tych co chcą wrócić do Polin ze wzgórz Golan.
~George
W założeniach brzmi to rozsądnie, ale - jak zwykle - diabeł będzie tkwił w szczegółach. Znając skłonności naszych urzędników do komplikowania nawet najprostszych spraw można mieć pewne obawy. Trzymam kciuki, żeby się udało.
~Obywatel
Znając skłonność naszych rodaków do kombinowania i obchodzenia bokiem - można mieć pewne obawy.
~desk
Wielkie pole dla hakerów.......
~śruba
Ciekawe ile tym sposobem dodrukują sobie fałszywych tożsamości, fałszywych aktów urodzenia i fałszywych aktów małżeńskich?
Bo przecież jest zapotrzebowanie na takie dokumenty dla krewnych i znajomych królika sprowadzanych nielegalnie na terytorium Polski w celu przejęcia nieruchomości lub skoku na system emerytalny
Ciekawe ile tym sposobem dodrukują sobie fałszywych tożsamości, fałszywych aktów urodzenia i fałszywych aktów małżeńskich?
Bo przecież jest zapotrzebowanie na takie dokumenty dla krewnych i znajomych królika sprowadzanych nielegalnie na terytorium Polski w celu przejęcia nieruchomości lub skoku na system emerytalny tuż przed jego rozbiórką - po latach pracy na czarno i unikania podaktów lub niepłacenia składek za granicą.
~gty
nigdy nie uzywan telefonu komorkowego nie chodze na smyczy co wy na to?
~łocz
Jesteśmy twoim ogonem i meblami w twoim domu.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki