Izrael bezprawnie zatrzymał siłą 443 uczestników Globalnej Flotylli Sumud (GSF), pochodzących z 47 państw – poinformowała organizacja. Humanitarny konwój około 40 łodzi został przejęty w nocy ze środy na czwartek przez izraelską marynarkę wojenną. Działania Izraela wywołały protesty w wielu krajach, w tym w Polsce.


Izraelskie wojsko przekazało, że zatrzymało ponad 400 aktywistów i przejęło 41 statków. Żadnej z jednostek nie udało się dotrzeć do wybrzeży Strefy Gazy. Zarówno łodzie, jak i ich załogi przetransportowano do izraelskiego portu w Aszdodzie.
MSZ w Jerozolimie ogłosiło wcześniej, że uczestnicy Flotylli zostaną deportowani do Europy. Policja przesłuchała ponad 250 uczestników i przekazała ich w ręce władz imigracyjnych i więziennych – podał wieczorem portal Times of Israel. Dodał, że do Aszdodu ściągnięto ponad 600 funkcjonariuszy, którzy zajmują się zatrzymanymi.
GSF informowała, że statki przechwycono na wodach międzynarodowych około 70 mil morskich (około 130 km) od wybrzeża Strefy Gazy. Komunikacja z nimi, w tym nadawana na żywo transmisja z niektórych jednostek, została zakłócona. W relacjach z abordażu widać było, że żołnierze używali m.in. armatek wodnych.
Nie ma doniesień o poszkodowanych. Władze izraelskie zakomunikowały, że wszyscy zatrzymani są bezpieczni i zdrowi. Organizatorzy flotylli przekazali, że zajmująca się pomocą prawną dla aktywistów izraelska organizacja pozarządowa otrzymuje bardzo mało informacji od władz.
GSF podkreśla, że utrzymywana przez Izrael blokada morska Strefy Gazy jest nielegalna, a celem flotylli jest jej symboliczne przełamanie. Jednostki wiozły też pomoc dla Strefy Gazy, gdzie trwa kryzys humanitarny na wielką skalę, w tym głód, wywołany trwającą blisko dwa lata wojną Izraela z Hamasem.
Uprowadzenie aktywistów jest bezpośrednim naruszeniem prawa międzynarodowego i podstawowych praw człowieka, a przechwytywanie statków humanitarnych na wodach międzynarodowych, odmawianie pomocy prawnej zatrzymanej załodze i ukrywanie jej sytuacji stanowi zbrodnię wojenną – zaznaczyli organizatorzy konwoju.
Izrael twierdzi, że utrzymuje blokadę zgodnie z prawem. Legalność tego posunięcia jest przedmiotem sporów. Władze Izraela wielokrotnie oskarżały flotyllę o to, że służy celom Hamasu.
MSZ: zatrzymani przez Izrael Polacy z Flotylli Sumud są bezpieczni
Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że polscy obywatele z Flotylli zatrzymani przez władze izraelskie są bezpieczni, a konsul RP udzieli im pomocy „w granicach prawa i realiów działań wojennych”. Resort zaapelował też o powstrzymanie się od podróży do miejsc objętych konfliktem zbrojnym.
W komunikacie opublikowanym w nocy z czwartku na piątek resort spraw zagranicznych zapewnił, że od momentu uzyskania informacji o zatrzymaniu polskich obywateli monitoruje rozwój sytuacji. „W celu analizy możliwych działań od zeszłego tygodnia w MSZ regularnie spotyka się Zespół Zarządzania Kryzysowego. Jesteśmy w stałym kontakcie z władzami Izraela, Ambasadą Izraela w Warszawie oraz innymi państwami zaangażowanymi w sprawę” – wyjaśnił.
MSZ podkreśliło, że „po uzyskaniu informacji o zatrzymaniu jednostek z Polakami na pokładzie konsul udał się do portu Aszdod, gdzie przewożeni są uczestnicy Flotylli”. „Troje obywateli RP, zatrzymanych przez władze izraelskie, otrzyma pomoc konsularną, zgodnie z obowiązującymi przepisami. MSZ pozostaje również w kontakcie z rodzinami zatrzymanych” – poinformowano.
W komunikacie dodano, że przedstawiciele MSZ „wielokrotnie kontaktowali się z przedstawicielami Flotylli, jak i jej uczestnikami, ostrzegając przed ryzykami i konsekwencjami udziału w tym przedsięwzięciu”. „Troje obywateli RP świadomie zdecydowało o kontynuowaniu rejsu, mimo tych ostrzeżeń” – stwierdzono.
Przypomniano też, że Polska uznała państwowość Palestyny w 1988 roku. „Gościmy w Warszawie ambasadę Autonomii Palestyńskiej, a nasz kraj jest domem dla licznej palestyńskiej diaspory. Polska konsekwentnie opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym, zakładającym istnienie zarówno państwa palestyńskiego, jak i Izraela. Wspieramy proces pokojowy, którego celem jest zakończenie działań zbrojnych i cierpień ludności cywilnej. Jak informowaliśmy we wcześniejszych komunikatach wspieramy Palestynę również finansowo, poprzez wpłaty do budżetów wyspecjalizowanych agencji ONZ i w ramach programów dwustronnych” – czytamy na stronie MSZ.
Flotylla Sumud, składająca się z około 40 łodzi i ponad 400 wolontariuszy z 47 krajów, została zatrzymana w nocy ze środy na czwartek przez izraelską marynarkę wojenną na wodach międzynarodowych w odległości około 80 mil morskich od Strefy Gazy.
Global Movement to Gaza Poland podała, że zatrzymano wszystkie łodzie, na których byli członkowie polskiej delegacji: poseł Franciszek Sterczewski (KO), prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki „Podpalić Gazę”, która ma brytyjskie obywatelstwo.
Global Sumud Flotilla jest międzynarodową inicjatywą, w której uczestniczą przedstawiciele ponad 40 krajów. Aktywiści szacowali, że dotrą na miejsce w czwartek nad ranem. Władze Izraela już wcześniej zapowiadały, że nie pozwolą Flotylli zbliżyć się do Gazy. (PAP)
dap/ san/
Według MSZ w Jerozolimie pokazuje to m.in. odrzucenie przez grupę oferty wyładunku pomocy w izraelskim porcie i przetransportowania jej do Strefy Gazy drogą lądową. O takie rozwiązanie apelowały też władze Włoch i Grecji oraz łaciński patriarchat Jerozolimy.
Global Movement to Gaza Poland podał, że wśród zatrzymanych jest czworo polskich uczestników: poseł KO Franciszek Sterczewski, prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz.
Na koncie polskiego oddziału inicjatywy na platformie X pojawiły się przygotowane wcześniej nagrania Polaków, w których relacjonują, że zostali porwani przez „siły okupacyjne Izraela” na wodach międzynarodowych podczas legalnej misji humanitarnej i proszą o wsparcie opinii publicznej oraz interwencję polskich władz.
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór przekazał w środę wieczorem, że resort monitoruje sytuację i będzie starał się pomóc zatrzymanym „w granicach prawa i realiów działań wojennych”. Ambasada RP w Tel Awiwie poinformowała w czwartek, że polski konsul jest już w Aszdodzie. „Żaden polski obywatel nie pozostanie bez opieki” – podkreśliła placówka.
Służba konsularna jest w kontakcie z zatrzymanymi polskimi obywatelami – ogłosił w czwartek szef MSZ Radosław Sikorski. Ponownie zaapelował też, by nie podróżować do niebezpiecznych rejonów świata.
Z kolei rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz powiedział w Polsat News, że działania humanitarne powinny realizować organizacje zajmujące się nimi na co dzień, a nie środowiska organizujące „pospolite ruszenie”. W kontekście flotylli ocenił, że jest to „misja o charakterze propagandowym”.
Izraelscy żołnierze zatrzymali też m.in. 24 obywateli Turcji, 23 Malezyjczyków, 22 Włochów i 11 Irlandczyków – przekazały rządy tych państw.
Przejęcie flotylli wywołało falę demonstracji w europejskich miastach, m.in. w Rzymie, Neapolu, Turynie, Barcelonie, Paryżu, Dublinie, Genewie, Berlinie, Hadze, Stambule i Atenach. Wiece zorganizowano też w Buenos Aires, Meksyku i Karaczi. Włoskie związki zawodowe zwołały na piątek strajk generalny.
Uczestnicy protestów krytykowali przejęcie flotylli przez Izrael oraz prowadzoną przez ten kraj wojnę, w której według kontrolowanej przez Hamas administracji zginęło ponad 66,2 tys. Palestyńczyków, w tym 77 w ciągu ostatniej doby. Wojna trwa od 7 października 2023 r., gdy rządzący Strefą Gazy Hamas napadł na południe Izraela, zabijając około 1200 osób i porywając 251. W niewoli pozostaje 20 żywych zakładników.
Manifestacje wyrażające solidarność z Palestyną i sprzeciw wobec zatrzymania uczestników flotylli odbyły się również w wielu krajach, np. Włoszecz czy Portugalii, ale i w największych miastach Polski. We Wrocławiu demonstrowało ok. 500 osób, w Krakowie – 400, w Poznaniu i Katowicach – po ok. 200.
W Warszawie podczas protestu przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych doszło do incydentów: wybito szybę w drzwiach ministerstwa i oblano wejście czerwoną farbą. Interweniowała policja.
Czterdzieści osób zostało zatrzymanych w trakcie propalestyńskiej demonstracji, która odbyła się w czwartek wieczorem przed biurem brytyjskiego premiera na Downing Street – poinformowała londyńska policja. Podczas manifestacji doszło do gwałtownych starć z funkcjonariuszami sił bezpieczeństwa.
Tysiące ludzi zgromadziły się w centrum stolicy Wielkiej Brytanii na znak protestu przeciwko operacji sił zbrojnych Izraela, które zablokowały flotyllę Sumud (GSF) z pomocą humanitarną dla Strefy Gazy i zatrzymały jej uczestników. Wielu manifestantów miało ze sobą palestyńskie flagi.
adj/ mal/ mhr/























































