W latach 2007-10 Islandię odwiedzało średnio 440 tys. turystów, w ubiegłym roku było to już 1,8 mln, a w tym roku wyspiarze spodziewają się 2,2 mln. Wpływy z turystyki stanowią już jedną czwartą eksportu zamieszkiwanej przez 335 tys. osób Islandii, podczas gdy jeszcze raptem 7 lat temu było to mniej niż 10 proc.
Przed kilkoma laty Islandia nie wyróżniała się specjalnie pod względem udziału turystyki w eksporcie wśród nordyckich sąsiadów czy Kanady, po 2010 r. rozpoczął się prawdziwy boom - wynika z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego opartych na bilansach płatniczych krajów.
Turystyka stanowi już 25 proc. islandzkiego eksportu, a gdyby zastosować szerszą definicję, uwzględniającą transport lotniczy sięga nawet 39 proc. - więcej niż rybołówstwo i eksport aluminium oraz krzemu łącznie - informuje MFW.
W 2016 r. udział podróży w PKB wynosił 12,1 procent. Światowa Rada Turystyki i Turystyki szacuje, że uwzględniając wkład pośredni, całkowity udział podróży i turystyki w PKB i zatrudnieniu był na poziomie ok. 34 proc., w porównaniu z 7-8 proc. w pozostałej części Europy
W ubiegłym roku wzrost PKB wyspiarskiego kraju okazał się najwyższy od wybuchu kryzysu. Według wstępnych danych podanych przez islandzki urząd statystyczny w 2016 r. realny PKB tego kraju wzrósł o 7,2 proc. W samym czwartym kwartale niewyrównany sezonowo wzrost wyniósł aż 11,3 proc. Oba odczyty są najwyższe od 2007 r., zaś Islandia notuje najszybszy wzrost PKB wśród wszystkich państw rozwiniętych (tzn. członków OECD).
Przeczytaj także
Spory udział w coraz lepszych osiągach islandzkiej gospodarki mają Polacy, których na koniec 2016 r. mieszkało na wyspie aż 11 988. To 37,7 proc. wszystkich imigrantów oraz 3,6 proc. ludności kraju. Dla porównania drugą i trzecią najliczniejszą grupą imigrantów są Litwini (1612 osoby).
MKa


























































