Ile warte są wszystkie nieruchomości mieszkaniowe w Polsce? NBP policzył

2019-09-25 10:38
publikacja
2019-09-25 10:38
fot. HH / Bankier.pl

Raport Narodowego Banku Polskiego na temat sytuacji na polskim rynku nieruchomości to prawdziwa kopalnia informacji. Jedną z nich jest szacunkowa wartość wszystkich budynków mieszkalnych i komercyjnych w naszym kraju.

Jak wynika z opracowania ukazującego stan na koniec 2018 r., szacowana wartość majątku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce wyniosła 3,8 biliona złotych wobec 3,4 biliona złotych rok wcześniej.

Wzrost r/r wartości o 15,3 proc. (5,9 proc. w 2017 r.) wynikał ze wzrostu zarówno powierzchni zasobu mieszkań (ok. 2 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 1,3 proc. w mniejszych ośrodkach), jak i cen transakcyjnych (ok. 7-10 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 10-17 proc. w mniejszych ośrodkach).

Uwaga: 6M#–Gdańsk, Gdynia, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław; 10M#–Białystok, Bydgoszcz, Katowice, Kielce, Lublin, Olsztyn, Opole, Rzeszów, Szczecin, Zielona Góra; PP#–pozostała Polska. Szacunek powstał na podstawie danych GUS o powierzchni użytkowej zasobu mieszkaniowego w wyszczególnionych jednostkach. Zasób ten został przemnożony przez ceny transakcyjne mieszkań (średnie z rynku pierwotnego i wtórnego) w 16 miastach (baza NBP), w pozostałej Polsce przez ceny odtworzeniowe. Wykresy pokazują wartości skumulowane. / Źródło: szacunki NBP na podst. GUS, PONT Info

W przypadku nieruchomości komercyjnych łączną wartość oszacowano na 0,25 bln zł. Względem roku poprzedniego nie odnotowano wysokiego wzrostu, co wynikało ze wzrostu powierzchni przy jednoczesnym spadku cen, szczególnie w Warszawie oraz w obiektach handlowych.

Szacunek powstał na podstawie publicznie dostępnych danych o zasobach nieruchomości komercyjnych. Biura to nowoczesne powierzchnie biurowe, handel to centra handlowe, a magazyny to nowoczesne, wielkopowierzchniowe magazyny. Zasób został przemnożony przez hedoniczne ceny transakcyjne nieruchomości komercyjnych. Ceny podawane w euro zostały przewalutowane na zł. Wykresy pokazują wartości skumulowane. / Szacunki NBP na podst. bazy NBP BaNK i danych firm doradczych; ceny transakcyjne z Comparables.pl

- Szacunek powstał na podstawie danych GUS o powierzchni użytkowej zasobu mieszkaniowego w wyszczególnionych jednostkach. Zasób ten został przemnożony przez ceny transakcyjne mieszkań (średnie z rynku pierwotnego i wtórnego) w 16 miastach (baza NBP), w pozostałej Polsce przez ceny odtworzeniowe – tłumaczą analitycy NBP.

Dane tego rzędu wielkości śmiało można zestawić z tak dużymi agregatami makroekonomicznymi jak PKB. Z wyliczeń NBP wynika, że na koniec 2018 r., szacowany majątek nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych odpowiadał 196 proc. PKB, w proporcjach odpowiednio 184 proc. i 12 proc. Nie są to najwyższe dane w historii – w trakcie poprzedniej hossy na rynku nieruchomości, kiedy ceny bywały wyższe, a PKB Polski był wyraźnie niższy, relacja ta przekraczała 200 proc.

/ NBP

Dane z Polski zestawić można z przykładami zagranicznymi. Przykładowo, według danych za ubiegły rok, wartość wszystkich nieruchomości mieszkaniowych w USA wyniosła 33,3 biliony dolarów (przy obecnym kursie ok. 132 bln zł; 158 proc. PKB), zaś w wielkiej Brytanii było to 7,29 biliona funtów (ok. 36 bln zł; 345 proc. PKB).

Michał Żuławiński

Raport Narodowego Banku Polskiego na temat sytuacji na polskim rynku nieruchomości to prawdziwa kopalnia informacji. Jedną z nich jest szacunkowa wartość wszystkich budynków mieszkalnych i komercyjnych w naszym kraju.

Jak wynika z opracowania ukazującego stan na koniec 2018 r., szacowana wartość majątku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce wyniosła 3,8 biliona złotych wobec 3,4 biliona złotych rok wcześniej.

Wzrost r/r wartości o 15,3 proc. (5,9 proc. w 2017 r.) wynikał ze wzrostu zarówno powierzchni zasobu mieszkań (ok. 2 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 1,3 proc. w mniejszych ośrodkach), jak i cen transakcyjnych (ok. 7-10 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 10-17 proc. w mniejszych ośrodkach).

W przypadku nieruchomości komercyjnych łączną wartość oszacowano na 0,25 bln zł. Względem roku poprzedniego nie odnotowano wysokiego wzrostu, co wynikało ze wzrostu powierzchni przy jednoczesnym spadku cen, szczególnie w Warszawie oraz w obiektach handlowych.

- Szacunek powstał na podstawie danych GUS o powierzchni użytkowej zasobu mieszkaniowego w wyszczególnionych jednostkach. Zasób ten został przemnożony przez ceny transakcyjne mieszkań (średnie z rynku pierwotnego i wtórnego) w 16 miastach (baza NBP), w pozostałej Polsce przez ceny odtworzeniowe – tłumaczą analitycy NBP.

Dane tego rzędu wielkości śmiało można zestawić z tak dużymi agregatami makroekonomicznymi jak PKB. Z wyliczeń NBP wynika, że na koniec 2018 r., szacowany majątek nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych odpowiadał 196 proc. PKB, w proporcjach odpowiednio 184 proc. i 12 proc. Nie są to najwyższe dane w historii – w trakcie poprzedniej hossy na rynku nieruchomości, kiedy ceny bywały wyższe, a PKB Polski był wyraźnie niższy, relacja ta przekraczała 200 proc.

X

Dane z Polski zestawić można z przykładami zagranicznymi. Przykładowo, według danych za ubiegły rok, wartość wszystkich nieruchomości mieszkaniowych w USA wyniosła 33,3 biliony dolarów (przy obecnym kursie ok. 132 bln zł), zaś w wielkiej Brytanii było to 7,29 biliona funtów (ok. 36 bln zł).

Michał Żuławiński

Raport Narodowego Banku Polskiego na temat sytuacji na polskim rynku nieruchomości to prawdziwa kopalnia informacji. Jedną z nich jest szacunkowa wartość wszystkich budynków mieszkalnych i komercyjnych w naszym kraju.

Jak wynika z opracowania ukazującego stan na koniec 2018 r., szacowana wartość majątku nieruchomości mieszkaniowych w Polsce wyniosła 3,8 biliona złotych wobec 3,4 biliona złotych rok wcześniej.

Wzrost r/r wartości o 15,3 proc. (5,9 proc. w 2017 r.) wynikał ze wzrostu zarówno powierzchni zasobu mieszkań (ok. 2 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 1,3 proc. w mniejszych ośrodkach), jak i cen transakcyjnych (ok. 7-10 proc. r/r w dużych miastach oraz ok. 10-17 proc. w mniejszych ośrodkach).

W przypadku nieruchomości komercyjnych łączną wartość oszacowano na 0,25 bln zł. Względem roku poprzedniego nie odnotowano wysokiego wzrostu, co wynikało ze wzrostu powierzchni przy jednoczesnym spadku cen, szczególnie w Warszawie oraz w obiektach handlowych.

- Szacunek powstał na podstawie danych GUS o powierzchni użytkowej zasobu mieszkaniowego w wyszczególnionych jednostkach. Zasób ten został przemnożony przez ceny transakcyjne mieszkań (średnie z rynku pierwotnego i wtórnego) w 16 miastach (baza NBP), w pozostałej Polsce przez ceny odtworzeniowe – tłumaczą analitycy NBP.

Dane tego rzędu wielkości śmiało można zestawić z tak dużymi agregatami makroekonomicznymi jak PKB. Z wyliczeń NBP wynika, że na koniec 2018 r., szacowany majątek nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych odpowiadał 196 proc. PKB, w proporcjach odpowiednio 184 proc. i 12 proc. Nie są to najwyższe dane w historii – w trakcie poprzedniej hossy na rynku nieruchomości, kiedy ceny bywały wyższe, a PKB Polski był wyraźnie niższy, relacja ta przekraczała 200 proc.

X

Dane z Polski zestawić można z przykładami zagranicznymi. Przykładowo, według danych za ubiegły rok, wartość wszystkich nieruchomości mieszkaniowych w USA wyniosła 33,3 biliony dolarów (przy obecnym kursie ok. 132 bln zł), zaś w wielkiej Brytanii było to 7,29 biliona funtów (ok. 36 bln zł).

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (18)

dodaj komentarz
silvio_gesell
Tu jest odpowiedź skąd bierze się inflacja monetarna 10% rdr.
hfjdj
Nachylenie krzywej podobne do tego z przed kryzysu w 2008.
cowabunga
spoko spoko , kryzys nadejdzie niedługo to dostaniesz i kataster. Babcie same będą z okien skakać i mieszkania stanieją. Poza tym koledzy zza gór upomną się o 447. Skądś pieniądze trzeba brać
detektorjusia
A co mieszkasz na wynajętym i cię nie stać na zakup że tak złorzeczysz babciom...?
cowabunga odpowiada detektorjusia
Jak babcia dostanie do zapłacenia 1% podatku katastralnego od ceny nieruchomości to sama wyskoczy z okna, przejście na jedzenie ze śmietnika albo kotlety z karalucha nie wystarczy. Jedyne co nas ratuje, że politycy są sami umoczeni w nieruchomościach - patrz kamienica Banasia - i jest cień nadziei że nie będą podcinać Jak babcia dostanie do zapłacenia 1% podatku katastralnego od ceny nieruchomości to sama wyskoczy z okna, przejście na jedzenie ze śmietnika albo kotlety z karalucha nie wystarczy. Jedyne co nas ratuje, że politycy są sami umoczeni w nieruchomościach - patrz kamienica Banasia - i jest cień nadziei że nie będą podcinać gałęzi na której siedzą. chociaż z nimi to ostatnio nie wiadomo...
nostsherlock odpowiada cowabunga
Najbardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja z wprowadzeniem podatku katastralnego w celu zbicia cen na obiektach w dobrych lokalizacjach. Starsi ludzie będą zmuszeni się wyprowadzić, a tacy politycy nabędą nieruchomości po zaniżonej cenie. Nastepnie po nabyciu zlikwidują kataster. Wiadomo, wieprze rzadowe chcą się nażreć
piwic
Na temat podatku katastralnego krążą mity. Podobno np w Niemczech wynosi on 1,9% (źródło - https://www.zadluzenia.com/podatek-katastralny/). Czyli, że jak nieruchomosć jest warta 500 tys, euro to podatek powinien wynosić 5 tys euro. Tymczasem na znanym mi przykładzie wynosi dokładnie 410 euro rocznie. czyli 0,08%. Skąd Na temat podatku katastralnego krążą mity. Podobno np w Niemczech wynosi on 1,9% (źródło - https://www.zadluzenia.com/podatek-katastralny/). Czyli, że jak nieruchomosć jest warta 500 tys, euro to podatek powinien wynosić 5 tys euro. Tymczasem na znanym mi przykładzie wynosi dokładnie 410 euro rocznie. czyli 0,08%. Skąd te bajki o horrendalnych podatkach kastralnych za granicą - pojęcia nie mam.
piwic odpowiada piwic
Przepraszam za pomyłkę, 1,9% od 500tys to 9,5 tys euro podatku
zenonn odpowiada cowabunga
Kataster najbardziej uderzy w Kościół katolicki i to jest główny oponent.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki