ING daje za mało
Część akcjonariuszy BSK niezadowolonaKonsorcjum inwestorów, posiadające 20% akcji BSK, twierdzi,
że cena w wezwaniu ogłoszonym przez ING, wynosząca 265 zł, jest za niska. Podobnie uważają także analitycy Merrill Lynch.
- Z wstępnych rozmów z inwestorami posiadającymi 20% akcji BSK wynika, że są oni niezadowoleni z ceny wezwania. Będziemy walczyć o jej podwyższenie. W przyszłym tygodniu nasze konsorcjum zamierza się ujawnić - powiedział PARKIETOWI Raimondo Eggink, członek zarządu ABN AMRO Asset Management.
DM BPH w komentarzu przed piątkową sesją stwierdził, że cena w wezwaniu może wzrosnąć właśnie ze względu na istnienie grupy niezadowolonych inwestorów. Dzięki posiadanym walorom mogą oni skutecznie zablokować nową emisję akcji z wyłączeniem prawa poboru, a tym samym - połączenie BSK z polskim oddziałem ING.
Jednak wszystko będzie zależało od tego, na ile mocne okaże się porozumienie między akcjonariuszami mniejszościowymi. Część zagranicznych inwestorów może uznać, że wyjście z inwestycji po 265 zł jest dla nich opłacalne, szczególnie przy obecnym, wysokim kursie złotego. Dzięki temu będą oni mogli zwiększyć rentowność inwestycji.
Z informacji PARKIETU wynika, że Holendrzy mogą negocjować z akcjonariuszami, którzy są niezadowoleni z ceny wezwania. ING zwraca uwagę, że po wezwaniu na 100% akcji i fuzji BSK z polskim oddziałem ING zmniejszy się free float połączonej firmy.
Ryszard Czerniawski, wiceprezes GPW, pytany o konsekwencje utraty płynności przez papiery katowickiego banku stwierdził jednak, iż niegdyś naszemu parkietowi zarzucano zbytnie "przebankowienie", teraz zaś obserwujemy tendencję odwrotną. - Działające na międzynarodową skalę największe organizacje finansowe prowadzą własną politykę i nic na to nie poradzimy. To są po prostu procesy koncentracji kapitału. Jedyne, co w tej sytuacji jest pocieszające, to obietnica, iż akcje Banku Śląskiego nie zostaną wycofane z obrotu giełdowego - uważa Ryszard Czerniawski.
Nie zmienia to jednak faktu, iż walory banku stracą na atrakcyjności, co może odbić się negatywnie na kursie akcji. Dobrym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest kurs akcji BPH, który po wezwaniu, w wyniku którego Bayerische Hypo- und Vereinsbank osiągnął pakiet 86% akcji, stracił na wartości. Obecnie utrzymuje się on poniżej ceny, jaką oferował niemiecki inwestor. W piątek cena walorów BSK zyskała 14,5%, do 261 zł. Wolumen obrotu wzrósł do 55,6 tys. walorów (29 mln zł). Ostatni raz wyższy wolumen spółka notowała dwa lata temu.
Zaniepokojenie inwestorów wzbudziły także podejrzenia o wykorzystanie informacji poufnych. Zdaniem R. Czerniawskiego, takie sytuacje, niestety, zdarzają się wszędzie na świecie i nie jest to żadna nowość. - Giełda może jedynie patrzeć na to, co się dzieje, gdyż nie ma środków ani możliwości, by temu przeciwdziałać. Możemy tylko domniemywać, co się stało i liczyć na wyjaśnienie sprawy przez KPWiG, która już rozpoczęła działanie w tej sprawie - mówi wiceprezes GPW.
Piotr Utrata, A.M.
























































