PAIIZ chce, by polski miód, owoce, warzywa i nabiał na stałe zagościły na indyjskich stołach.


W marcu przedstawiciele Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) razem z ministrem rolnictwa Markiem Sawickim i polskimi przedsiębiorcami pojadą na targi do Agry. Będzie to już trzeci wyjazd do Indii, którego celem jest promocja polskiej żywności.
Agencja chce, by Indie dołączyły do krajów, które już otworzyły się na polskie produkty — na import polskich jabłek zgodziły się w ubiegłym roku Kanada i Wietnam. Według zapewnień PAIIZ Hindusi zainteresowani są również szerszą współpracą z Polakami — tworzeniem joint venture i realizacją wspólnych przedsięwzięć na terenie Indii, a także polskim sektorem kosmetycznym i meblarskim.
W przedsięwzięciach joint venture polskie firmy mają oferować know-how i kadry, a Hindusi je współfinansować. Warto powalczyć o kubki smakowe mieszkańców Indii. Kraj ten importuje ok. 200 tys. ton jabłek rocznie, głównie ze Stanów Zjednoczonych, Nowej Zelandii i Australii. Są one jednak bardzo drogie, a duża część własnej produkcji tych owoców psuje się, bo w kraju nie ma technologii ich przechowywania.
Z danych zebranych przez PAIIZ od firm biorących udział w poprzedniej grudniowej misji gospodarczej wynika, że polskie firmy z branży spożywczej i kosmetycznej rozpoczęły rozmowy biznesowe z 38 partnerami indyjskimi.
Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"
























































