WIG20 rozpoczął
poniedziałkową sesję na poziomie 2.285,50 pkt., szybko schodząc do 2250.22
pkt., co oznaczało stratę prawie 3,6% względem piątkowego zamknięcia. Tak
warszawska giełda zareagowała na niedzielne doniesienia z Grecji. W późniejszej fazie handlu ideksy zaczęły odrabiać straty.


[Aktualizacja: 12:00]
Podobnie reagowały główne europejskie rynki akcji: niemiecki DAX otworzył się ze stratą 3,3%, francuski CAC40 spadł aż o 4,7%, a w Londynie FTSE100 obniżył się o 2,2%. Giełda w Atenach pozostanie zamknięta prawdopodobnie przynajmniej do końca tygodnia.
Jeszcze słabszy początek dnia zanotowały mniejsze i średnie spółki z GPW. MWIG40 rozpoczął sesję spadkiem o 4,5%, a sWIG80 spadł o 3,1%. Cały WIG otworzył się ze stratą 3,6%, podobnie jak WIG20
Gorzej było na południowych rubieżach strefy euro: w Madrycie IBEX35 spadał o 4,6%, a w Mediolanie FTSE MIB rozpoczął dzień stratą niemal 5%.
Po kilkudziesięciu minutach sytuacja na warszawskim parkiecie nieco się uspokoiła. O 12:00 WIG20 spadał już „tylko” o 1,6% i od ponad godziny charakteryzuje się on niewielką zmiennością. W gronie blue chipów najsłabiej spisują się akcje Bogdanki, przeceniane o 5,3%. Niemal 3,6% tracą walory Energi, a notowania Orange zniżkują o 3,3%. Pod kreską znajdują się papiery niemal wszystkich składowych WIG20. Na plusie znajduje się jedynie Alior, który umacniał się o ledwie 0,1%. Najlepiej wśród spadkowiczów radziły sobie walory PGE (-0,1%) oraz BZ WBK (-0,3%).
Uspokojeniu uległy także nastroje na średnich i małych spółkach. Tuż przed 12 mWIG i sWIG traciły odpowiednio 1,7% oraz 2,0%. Strata szerokiego WIG-u została ograniczona do 1,7%.
Na głównych europejskich rynkach spadki nadal przekraczają jednak 3%: O 3,1% osuwa się CAC, 3,2% DAX, a IBEX idzie w dół o 3,7%. Z giełdowego punktu widzenia najgorzej sytuacja wygląda w Portugalii, gdzie spadki sięgają 4,1%
K.K./ A.T.



























































