REKLAMA

Goldman Sachs pomógł Grecji ukryć długi przed UE

2010-02-15 11:53
publikacja
2010-02-15 11:53

Sobotni „New York Times” donosi, że bank Goldman Sachs był zamieszany w operacje, które pozwoliły zafałszować greckie statystyki dotyczące długu publicznego. Dzięki temu Grecja została dopuszczona do strefy euro. Dziś wszyscy z wyjątkiem bankierów Goldmana tego żałują.

Według gazety transakcje, które pomógł zaaranżować Goldman Sachs, umożliwiły redukcję długów Grecji (przynajmniej na papierze wysłanym do Brukseli) o kilka miliardów euro. „New York Times”, powołując się na anonimowych bankierów pisze, że grecki dług potajemnie zamieniono na swoiste transakcje swapowe, w ramach których w zamian za gotówkę rząd Grecji zrzekał się kilkuletnich przyszłych wpływów parapodatkowych (chodzi o dochody czerpane z lotnisk, autostrad i tamtejszego lotto). Według informacji NYT Goldman Sachs na prowizjach od transakcji z roku 2001 miał zarobić 300 mln $.

Dzięki zaawansowanej inżynierii finansowej zobowiązania te nie zaliczały się do długu publicznego, co pomogło Atenom zagościć w Eurolandzie, pomimo niespełnienie kryteriów z Maastricht (limit 60% PKB dla długu publicznego i 3% PKB dla deficytu finansów publicznych). Należy jednak przypomnieć, że Grecja (tak jak i Włochy) nawet po ukrytych manipulacjach z długiem w ogóle nie powinna znaleźć się w Eurolandzie ze względu na zbyt wysoki dług publiczny.

Sprawa powoli wychodzi na jaw, gdy inwestorzy obawiający się bankructwa Grecji zaczynają wnikliwiej przyglądać się greckim danym statystycznym. Wątpliwości budzą zwłaszcza zaskakujące powyborcze rewizje takich wskaźników jak PKB czy deficyt budżetowy. Ten ostatni w tym roku ma sięgnąć 12,7% PKB przy całkowitym (oficjalnym) zadłużeniu kraju przekraczającym 112% produktu krajowego brutto. W związku z tym tylko w tym roku grecki rząd musi pożyczyć od inwestorów przeszło 50 miliardów euro.

„Jeśli rząd chce oszukać, to oszuka” – puentuje Garry Schinasi z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, cytowany przez nowojorską gazetę.

Problem w tym, że kolejni greccy politycy oszukujący Komisję Europejską oraz inwestorów teraz zwracają się z prośbą o pomoc (choć oficjalnie temu przeczą) w pożyczeniu pieniędzy potrzebnych na rozdęte ponad granice przyzwoitości wydatki socjalne. Europejscy politycy stoją więc przed trudnym wyborem. Albo na ratunek Grecji wyłożą dziesiątki miliardów euro, wyciągnięte z kieszeni własnych obywateli, albo umywając ręce przyczynią się do bankructwa tego śródziemnomorskiego kraju. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii unii monetarnej i zapewne wywołałby kaskadę kolejnych upadłości wśród krajów PIIGS (Portugalia, Irlandia, Włochy, Grecja i Hiszpania). A to byłby już poważny, jeśli nie śmiertelny problem dla całej strefy euro i projektu postępującej integracji gospodarczej.

K.K. Więcej na ten temat w artykule: „Wall St. Helped to Mask Debt Fueling Europe’s Crisis” w gazecie „The New York Times”.

Źródło:
Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~ADAM
Jak zwykle ,zydowskie machloje .Nic nowego.Gdyby przyjrzeć się Polskim finansom też wyszła by na jaw niejedna ciekawostka
~jedna z welu
To jak urzędaski z Brukseli sprawdzają - nie chce im się ruszać tyłków mają swoich wyrobników im wierzą a potem lament i płacz bo Grecja oszukała - trzeba było sprawdzić zanim się Grecję przyjęło - to samo tyczy się innych państw. DOkąd zmierza ten świat w którym liczy się tylko zakłamanie nazywane kreatywnością i chęć jak największego To jak urzędaski z Brukseli sprawdzają - nie chce im się ruszać tyłków mają swoich wyrobników im wierzą a potem lament i płacz bo Grecja oszukała - trzeba było sprawdzić zanim się Grecję przyjęło - to samo tyczy się innych państw. DOkąd zmierza ten świat w którym liczy się tylko zakłamanie nazywane kreatywnością i chęć jak największego zysku kosztem obywateli i normalnych ludzi. Kto zapłaci za te malwersacje i za te oszustwa, tajenie i fałszowanie rzeczywistości? Kto - ja i my wszyscy szarzy ludzie :-(
~Michalk
Male sprostowanie:

1100 miesiecznie bedac bezrobotnym!!!!
~_michalk
Dodatki socjalne w niektorych krajach Unii Europejskiej sa takie wysokie ze poprostu zmusza sie ludzi do ich pobierania.

Wezmy taka Irlandie.

320 Minimalne tygodniowe wynagrodzenie przy minimalnej stawce tygodniowo (w zaleznosci od skali podatkowej).

160 Euro tygodniowo pacujac na pol etatu + 80 euro tygodniowo
Dodatki socjalne w niektorych krajach Unii Europejskiej sa takie wysokie ze poprostu zmusza sie ludzi do ich pobierania.

Wezmy taka Irlandie.

320 Minimalne tygodniowe wynagrodzenie przy minimalnej stawce tygodniowo (w zaleznosci od skali podatkowej).

160 Euro tygodniowo pacujac na pol etatu + 80 euro tygodniowo dodatek z Socjal Welfare (bo za malo zarabiasz) + mozliwosc otrzymania dodatku do mieszkania

200 Euro tygodniowo jak jestes bezrobotny + ok 300 euro miesiecznie dodatek mieszkaniowy

Jaki z tego wniosek?

A no taki ze jestes frajer jak pracujesz.
1600 Euro miesiecznie - Bedac bezrobotnym

1280 Euro miesiecznie - Pracujac na caly etat na minimalnej stawce!!!!!!!!!!!!!!!!

Czy to jest normalne???

Niech zyje Socjalizm, Hey!"!




~Sprawiedliwy
Grecy oszukiwali latami - teraz niech zaciskają pasa i płacą sami !!!
Autor: ~Sprawiedliwy [77.253.161.*], 2010-02-16 16:46
żadna darmowa pomoc im się nie należy !!! popieram stanowisko NIEMIEC




Re: Grecy oszukiwali latami - teraz niech zaciskają pasa i płacą sami !!
Autor: ~Sprawiedliwy [77.253.161.*],
Grecy oszukiwali latami - teraz niech zaciskają pasa i płacą sami !!!
Autor: ~Sprawiedliwy [77.253.161.*], 2010-02-16 16:46
żadna darmowa pomoc im się nie należy !!! popieram stanowisko NIEMIEC




Re: Grecy oszukiwali latami - teraz niech zaciskają pasa i płacą sami !!
Autor: ~Sprawiedliwy [77.253.161.*], 2010-02-16 16:51
Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej całymi latami zaciskały pasa...teraz czas na rozpasłych , leniwych i fałszywych Greków
~zdzislaw
Z tego jednoznacznie wynika, że Goldman Sachs jest instytucją przestępczą.Jeżeli się mylę proszę o jak najszybsze sprostowanie.
~dgp
"Przeciętny Polak ma na dzisiaj do zapłaty 70-80 tys. zł za długi, jakie zaciągnęło nasze państwo, a nie około 18 tys. zł - jak wynika z oficjalnych statystyk, pokazujących przecież i tak bardzo duży poziom zadłużenia" - twierdzi w "Dzienniku Polskim" Paweł Dobrowolski, ekspert z Instytutu Sobieskiego. W swoim "Przeciętny Polak ma na dzisiaj do zapłaty 70-80 tys. zł za długi, jakie zaciągnęło nasze państwo, a nie około 18 tys. zł - jak wynika z oficjalnych statystyk, pokazujących przecież i tak bardzo duży poziom zadłużenia" - twierdzi w "Dzienniku Polskim" Paweł Dobrowolski, ekspert z Instytutu Sobieskiego. W swoim raporcie "Wysokość długu publicznego Polski" twierdzi, że deficyt wynosi aż 300 procent PKB. To oznacza, że 4-osobowa rodzina ma aż 300 tysięcy złotych pożyczki państwowej.
Według wyliczeń Dobrowolskiego nasze państwo ma trzy biliony długu. A wszystko będą musiały spłacić następne pokolenia. Z jego wyliczeniami zgadzają się eksperci. Według Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha rząd nie radzi sobie z długami, pożyczając min. na branżowe emerytury.
jeden_z_fredkow
To jakim cudem jeszcze nie jesteśmy bankrutami? Grecy mają przecież tylko niespełna 130%.
~RAFAL odpowiada jeden_z_fredkow
Dług publiczny Polski wynosi nie 300 procent tylko ok 51 % PKB!!!!!
~awanturnik
KE powinna założyć bana na tych cwanych (*), ku przestrodze dla innych.

(*) tu proszę uzupełnić wedle własnego uznania

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki