Glapiński: Potrzebna jest rozmowa z prezydentem nt. ustawy o NBP

Na pewno jest potrzebna rozmowa z prezydentem na temat ustawy o NBP m.in. ujawniającej zarobki kadry kierowniczej banku - uważa prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Dopóki jestem prezesem banku nikt nie naruszy niezależności NBP - dodał.

(NBP)

"Co do ustawy nie będę komentował ustawy, która jeszcze nie jest ustawą, bo musi być jeszcze formalnie przez Sejm przegłosowana z tą jedną poprawką, pomyłką legislacyjną i podpisana przez prezydenta. Jeszcze nie rozmawiałem z prezydentem, nie wiem, jaką opinię ma na ten temat, w najbliższym czasie będę rozmawiał" - powiedział na środowej konferencji po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej szef NBP pytany o to, czy będzie rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą nt. ustawy o NBP.

Dodał, że "na pewno taka rozmowa jest potrzebna". "Prezydent na pewno chciałby dowiedzieć się czegoś więcej o tym, jak ustawa wpłynie na prace banku, co o tym myślimy" - ocenił Glapiński.

"Dopóki jestem prezesem (NBP -PAP), jeszcze trzy lata, to na pewno nikt nie naruszy niezależności banku centralnego i nie pozwolimy sobie tutaj tej nienaruszalności naruszać, łącznie z całą RPP i zarządem" - podkreślił prezes NBP.

Prezes zapowiedział, że w najbliższym czasie spotka się z prezydentem RP ws. ustawy o płacach w NBP. Glapiński dodał, że nie spodziewa się odejść pracowników banku w związku możliwym wejściem w życie ustawy.

"Mamy ustawę i wszystko jest na stole, lada moment. (...) Jeśli będzie ustawa, to będziemy ujawniać, już byśmy ujawniali, gdyby nie to, że się pomylono, i wymaga powrotu do Sejmu. Bo już dziś być może bylibyśmy po podpisie prezydenta, albo po jakiejś innej jego decyzji, a tak to 20 chyba (ustawa - PAP) idzie do Sejmu i zaraz potem prezydent może podpisywać lub wetować, lub podpisywać i wysyłać od Trybunału, albo od razu wysyłać, ma dużo decyzji, to jest jego prezydenckie prawo" - dodał.

W ubiegłym tygodniu Senat poparł ustawę ujawniającą zarobki kadry kierowniczej w NBP. Senatorowie wprowadzili do ustawy jedną poprawkę, korygującą błąd redakcyjny.

Ustawa stanowi, że pensja prezesa i wiceprezesów NBP jest ustalana na podstawie przepisów o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Z kolei zasady wynagradzania pracowników NBP będą ustalane przez zarząd banku w drodze uchwały. Wielkość środków na wynagrodzenia ustalana będzie corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym. Maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło przekroczyć 0,6-krotności (60 proc.) wynagrodzenia prezesa NBP.

Prezes NBP, zapytany na konferencji o potencjalne odejścia pracowników z NBP w związku z możliwym wejściem w życie ustawy powiedział: "Nie sadzę, żeby ktoś z NBP chciał odchodzić, to jedno z najlepszych miejsc pracy w Polsce. Nie ze względu na zarobki, które są na odpowiednim poziomie, na takim, na jakim powinny być, ale ze względu na komfort pracy" - powiedział Glapiński.

"Jest jeden element, który dla pracowników wyższego szczebla, bo mówimy tu o dyrektorach, jest dyskomfortowy. Ujawnienie wszystkich wynagrodzeń, czy wszystkich składników wynagrodzenia, czyli wynagrodzenia, premii i nagrody jest dyskomfortem. Oświadczenia majątkowe jawne, to też bardzo poważny problem. Mamy w samej centrali, w oddziałach, mamy 43 dyrektorów chyba, we wszystkich większych miastach, to dyrektorzy i zastępcy. O ile publiczne oświadczenia prezesa i zarządu nie budzą żadnych wątpliwości, to wszystkich dyrektorów to ewenement. Żaden bank europejski nie ma jawnego systemu wynagrodzeń dyrektorów" - dodał.

Glapiński dodał, że odejścia z NBP mogą ewentualnie nastąpić wtedy, kiedy któryś z dyrektorów, z jakichś względów, nie będzie chciał ujawnienia oświadczenia majątkowego, ale "nie ze względu na sam współczynnik".

Zgodnie z opinią NBP do projektu noweli, wejście w życie projektu noweli autorstwa grupy posłów PiS w obecnym kształcie, zmieniającej zasady wynagradzania w NBP, zagroziłoby ciągłości działalności banku i jego niezależności.

Wśród wstępnych, przewidywanych przez NBP możliwych konsekwencji ewentualnego wejścia w życie projektowanej ustawy wymieniono m. in. to, że w odniesieniu do około 25 proc. ogółu pracowników NBP można się spodziewać odmowy przyjęcia nowych warunków zatrudnienia. Dodano, że dotyczyć to może zwłaszcza osób o najwyższych kompetencjach, do których już w chwili obecnej zgłasza się sektor komercyjny z ofertami pracy. W opinii zaznaczono też, że w odniesieniu do około 330 pracowników NBP, którzy nabyli prawo do emerytury, możliwa jest rezygnacja z pracy w relatywnie krótkim terminie. (PAP Biznes)

pat/ tus/ mj/ kuc/ asa/

Źródło: PAP
Ludzie:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 27 carlito1

Pracujecie dla nas! Za nasze pieniądze! I chcemy wiedzieć jak bardzo marnotrawicie nasze pieniądze!!! W prywatnej firmie nie wyobrażam sobie takiej ustawy ale w każdej sp. Skarbu państwa jest to oczywiste.

! Odpowiedz

Do rozliczenia PIT 2018 zostało:

WCZYTAJ TWÓJ E-PIT

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,7% III 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% III 2019

Znajdź profil