REKLAMA

Giełdowe „maluchy” wróciły do żywych

Krzysztof Kolany2015-02-19 13:30główny analityk Bankier.pl
publikacja
2015-02-19 13:30

Przez ostatnie dwa miesiące sWIG80 zyskał 8%, dystansując indeksy średnich i dużych spółek. „Maluchy” rosną już od 7 miesięcy, odrabiając straty po fatalnej passie z ubiegłego roku.

Giełdowe „maluchy” wróciły do żywych
Giełdowe „maluchy” wróciły do żywych
/ Fiat

W 2014 roku sWIG80 spadł o 15,5%, co nie odzwierciedla w pełni strat inwestorów:  niemal połowa spółek z tego indeksu potaniała o ponad 20%.  Od szczytu z listopada 2013 do dołka z sierpnia 2014 sWIG80 spadł o 22% i jako jedyny z głównych indeksów GPW  znalazł się w bessie (rozumianej „po amerykańsku”, czyli jako spadek o przynajmniej 20% względem ostatniego szczytu).


Wyniki głównych idneksów GPW w ciągu ostatnich 2 miesięcy (Bankier.pl)

Od sierpniowego dołka sWIG80 zyskał 13,7% - czyli za mało, aby odtrąbić hossę (czyli wzrost o 20% od dna), ale na tyle dużo, aby tej zwyżki nie lekceważyć. Zwłaszcza że na GPW pojawiła się typowo „prohossowa” dywergencja: małe spółki (sWIG) rosną szybciej niż średnie (mWIG40), a blue chipy (WIG20) pozostają w ogonie. To wszystko w sytuacji, gdy WIG od grudnia 2013 roku drepcze w miejscu, poruszając się w kanale 49-55 tys. pkt.

Które spółki dały zarobić?

Najjaśniej świecącą gwiazdą sWIG-u jest Stalprodukt, którego akcje przez ostatnie 12 miesięcy niemal podwoiły swą wartość, nabierając rozpędu po sierpniu. A to „Miś” (mała i średnia spółka – przyp. red.) wagi ciężkiej, ważący 3,4% w całym indeksie.  Inną gwiazdą ostatnich miesięcy jest odzieżowa Monnari, której notowania tylko od początku roku wzrosły o 37%. Ale to tylko „większy pluszak” mający niespełna 1,2% udziału w sWIG-u. Podium uzupełnia „mały miś” (0,46% wagi w indeksie) Artic Paper, którego papiery (nomen, omen) dały zarobić niemal 47% w ciągu ostatnich 6 miesięcy.


Indeks sWIG80 w perspektywie 5-letniej (Bankier.pl)

Poza wyżej wymienioną trójką jeszcze 6 spółek w ciągu ostatnich 12 miesięcy zyskało ponad 20%, z których największą wagę w indeksie miały Comarch (2,37%), Elemental Holding (2,02%) oraz nieco już zapomniany Bioton (1,59%).

Jeśli jednak zawęzimy obszar poszukiwań do dwóch miesięcy (czyli od grudniowego dołka sWIG-u),  to lista prezentuje się nieco inaczej. Tu liderem jest Asbis, który w dwa miesiące podwoił są wartość rynkową, na początku roku odbijając się od 3-letniego dna. Podobnie jak Groclin, który dał zarobić ponad 50%. Od 5-letniego minimum odbiły się notowania ukraińskiej Astarty (+48%), zaś notowania Elektrobudowy odreagowały (+41%) po osiągnięciu poziomów niewidzianych od lat 8. Do tej grupy zaliczają się także akcje MSX Resources (dawny Mostostal-Export) czy Open Finance, których kursy w grudniu ustanowiły absolutne minima.

Rekonwalescenci poprowadzą hossę?

Jak widać, wiele spółek (ale nie wszystkie!) nadających ton karnawałowej zwyżce sWIG80 to rekonwalescenci mocno poharatani w ubiegłym roku przez giełdowego niedźwiedzia.  Stąd też postawianie tezy o wznowieniu hossy na „misiach” byłoby dość ryzykowne. Choć taki optymistyczny scenariusz nie jest wykluczony, to póki co zwyżkę sWIG-u traktowałbym jako odreagowanie po zeszłorocznym, ciężkim laniu, jakiego doznał ten indeks.

Z drugiej strony nie można lekceważyć kilkunastoprocentowej zwyżki sWIG80, której towarzyszy silny wzrost indeksu PMI dla polskiego przemysłu oraz pozytywne odczyty wskaźników wyprzedzających OECD. Zrzeszający małe spółki sWIG80 jest moim zdaniem lepszym barometrem nadchodzącej koniunktury gospodarczej niż przeważone bankami i firmami surowcowymi WIG i WIG20. To właśnie wzrost sWIG80 jest dla mnie czynnikiem pozwalającym oczekiwać poprawy kondycji polskiej gospodarki w następnych kwartałach po względnie słabym drugim półroczem 2014r.

Okiem fundamentalisty

Jeśli spojrzeć na wyceny spółek w relacji do ich historycznych zysków, to sytuacja prezentuje się średnio dobrze. C/Z dla całego sWIG80 wynosi ok. 14, co nie jest wartością okazyjną (w roku 2009 i 2011 hossy startowały jednak z niższych poziomów), ale też niespecjalnie wysoką, zwłaszcza w zestawieniu z „grzanymi” od kilku lat rynkami zagranicznymi podchodzącymi pod 20. Dla porównania, amerykański indeks „małych” spółek (o medianie kapitalizacji rzędu miliard dolarów) wyceniany jest na przeszło 21-krotność ubiegłorocznych zysków (i 19-krotność oczekiwanych zysków za rok 2015).

Po drugie, przy rosnącym PMI i oczekiwanym tegorocznym wzroście PKB rzędu 2,5-3,0% (choć przy niskiej inflacji) można oczekiwać, że większość spółek z sWIG80 poprawi ubiegłoroczne wyniki. Także stopa dywidendy na poziomie 2% w świecie zerowych (lub wręcz ujemnych) stóp procentowych prezentuje się zachęcająco. Zwłaszcza na tle niemal rekordowo niskich rentowności polskich obligacji (od 1,67% w przypadku papierów 2-letnich po 2,32% dla 10-latek) i absurdalnie niskim oprocentowaniu lokat bankowych.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~tygrys
Tylko jakie obroty na tych maluchach sa ciezko sprzedac kiedy obrot dzienny to kilka tysiecy na spolce czasem mniej
~strona
to i łatwiej przy takim kursie dzwignąć wyceny o kilkanascie lub nawet kilkadziesiąt %.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki