REKLAMA

Wstępne wyniki spisu powszechnego 2021. Zmniejszyła się liczba Polaków, społeczeństwo się starzeje

2022-01-27 12:53, akt.2022-01-27 15:01
publikacja
2022-01-27 12:53
aktualizacja
2022-01-27 15:01
Wstępne wyniki spisu powszechnego 2021. Zmniejszyła się liczba Polaków, społeczeństwo się starzeje
Wstępne wyniki spisu powszechnego 2021. Zmniejszyła się liczba Polaków, społeczeństwo się starzeje
fot. BABAROGA / / Shutterstock

Liczba ludności Polski spadła w ciągu dekady o 332 tys., mocno zaś wzrosła liczba osób w wieku poprodukcyjnym - wynika ze wstępnych danych GUS Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021.

W czasie konferencji inaugurującej III Kongresu Demograficznego w pałacu prezydenckim w Warszawie zaprezentowano w czwartek pierwsze wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021.

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego dr Dominik Rozkrut powiedział, że według ostatniego spisu powszechnego w Polsce mieszka 38 179,8 tys. osób. Jest to liczba ludności Polski szacowana na 31 marca 2021. To była data referencyjna spisu. W porównaniu z wynikami ze spisu przeprowadzonego w roku 2011 obserwujemy spadek o niecały 1 proc. - to jest 330 tys." - powiedział prezes GUS.

Poinformował, że zgodnie z wynikami spisu w kraju jest 48,5 proc. mężczyzn i 51,5 proc. kobiet. Te proporcje są podobne jak 10 lat temu. Wyjaśnił, że lekka przewaga kobiet nad mężczyznami wynika z dłuższego życia kobiet.

Rozkrut podkreślił, że duże zmiany obserwujemy w strukturze ludności według wieku. "Zmniejszył się udział osób w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym, zaś zwiększył się w wieku poprodukcyjnym. W wieku przedprodukcyjnym to jest grupa wiekowa 0-17 lat - to jest spadek z 18,7 proc. do 18,2 proc. Natomiast w wieku poprodukcyjnym mamy istotny wzrost z 16,9 proc. do 21,8 proc." - powiedział prezes GUS.

Podał, że "w grupie osób w wieku produkcyjnym 18-59/64 lata w zależności od płci spadek ludności ogółem w grupie mobilnej był większy, niż osób niemobilnych".

Zwrócił uwagę, że "w ciągu dekady przybyło ponad 1,8 mln osób w grupie wieku 60-65 lat i więcej". "Co piąty mieszkaniec Polski ma ponad 60 lat".

Wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 wskazują, że 31 marca 2021 r. na terenie kraju usytuowanych było prawie 15,2 mln mieszkań, które zlokalizowane były w ok. 6,8 mln budynków - podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny.

"W porównaniu z wynikami Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2011 liczba mieszkań wzrosła o prawie 1,7 mln, tj. o 12,6 proc., a liczba budynków zwiększyła się o prawie 800 tys., tj. o 13,3 proc." - wskazał GUS.

Dodano, że powierzchnia mieszkań pozostających do dyspozycji ludności według stanu na 31 marca 2021 r. wyniosła 1121,3 mln mkw., a w stosunku do wyników Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2011 zwiększyła się o prawie 175 mln mkw. - czyli o 18,5 proc.

Szef GUS zapowiedział, że w okresie 2 lat nastąpi opracowywanie pogłębionych wyników na poziomie regionalnym, powiatowym i gminnym, czy też w siatce kilometrowej.

Poinformował, że "koszt spisu powszechnego w ujęciu nominalnym, bez uwzględnienia inflacji - w 2002 roku wyniósł 500 mln zł, w roku 2011 - 395 mln zł, zaś w roku 2021 - 386 mln zł". "W perspektywie 20 lat mamy do czynienia z 25 proc. inflacją" - powiedział szef GUS. W porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi koszty ostatniego spisku w Polsce były niemal 17 razy niższe, zaś w porównaniu z Wielką Brytanią i Grecji 3-4 niższe.

Dr Rozkrut powiedział, że "w aparat spisowy zaangażowanych było bezpośrednio 30 tys. osób". "To byli zarówno nasi pracownicy, jak i przyjęci do pracy rachmistrze (16 tys.)" - dodał.

Prezydent: Dane pozwolą na określenie zmian jakości i poziomu życia w Polsce

"Cieszę się bardzo, że po 10 latach udało się przeprowadzić kolejny narodowy spis powszechny ludności i mieszkań. Spis ma niezwykle doniosłe znaczenie państwowe, przynosi niezwykle ważne dane statystyczne" - podkreślił Duda na wstępie konferencji.

Wyraził nadzieje, że te dane będą obrazowały rzeczywisty stan naszego społeczeństwa poprzez "różne jego warstwy". "(To) bardzo ważne dane również, które będą pozwalały na określenie zmian jakości i poziomu życia w Polsce, bo to jest dla nas bardzo ważne" - zaznaczył prezydent, zwracając uwagę na obecność na konferencji m.in. premiera Mateusza Morawieckiego i ministrów rządu.

Prezydent dodał, że najbardziej zależy mu właśnie na tym, aby prowadzić taką działalność, której efektem będzie poprawa jakości życia w Polsce.

Szef rządu podkreślił podczas konferencji w Pałacu Prezydenckim inaugurującej III Kongres Demograficzny, że demografia to "jeden z absolutnie kluczowych kierunków działania rządu Rzeczypospolitej".

"Polityka, która nie czerpie z nauki, nie czerpie z wiedzy, to byłoby tylko wróżenie z fusów czy korzystanie z magicznej kuli. Dlatego wiemy doskonale, że takie szczegółowe badania oparte o naszą wiedzę co do rozkładu demograficznego, rozkładu różnych wielkości w ramach naszego społeczeństwa są bardzo ważną podstawą do wprowadzenia konkretnych działań wobec ludności" - powiedział premier.

Zaznaczył, że w szczególności są to działania dotyczące tego, by rósł poziom dobrobytu i dostatku w Polsce.

"Spis powszechny to jedno z najważniejszych narzędzi, instrumentów prowadzenia polityki, ponieważ pomaga w sposób maksymalnie obiektywny wyłonić wiele wniosków, od których potem zależy polityka gospodarcza, polityka inwestycyjna, społeczna czy w wielu innych obszarach" - zauważył Morawiecki.

Jak dodał, Polska "z pewnością będzie musiała się w najbliższym czasie zmierzyć z kilkoma pułapkami demograficznymi, bo to nie tylko spadek dzietności, który jest cechą charakterystyczną bardzo wielu społeczeństw, ale też starzenie się społeczeństw czy ubytek ludności związany z falami migracyjnymi".

W tym kontekście - jak mówił - "z ogromną radością" zauważa dane, spływające w ostatnich latach z Głównego Urzędu Statystycznego, które pokazują, że Polska ma dodatni bilans migracyjny i większa liczba Polaków wraca do ojczyzny, niż z niej wyjeżdża.

Prof. Szukalski: W Polsce na pewno nastąpi depopulacja

W Polsce na pewno nastąpi spadek liczby ludności - powiedział prof. Uniwersytetu Łódzkiego Piotr Szukalski. Po trzech pokoleniach populacja skurczy się do ok. 33 proc. - dodał. Jego zdaniem depopulacja ma szczególnie destrukcyjny wpływ na poziomie lokalnym.

W czasie konferencji inaugurującej III Kongresu Demograficznego w pałacu prezydenckim w Warszawie zaprezentowano w czwartek pierwsze wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021. Prof. Szukalski przedstawił wykład pt. "Wyzwania demograficzne Polski na XXI wiek".

Profesor zwrócił uwagę, że zjawiskiem, które na pewno w Polsce wystąpi jest trwała depopulacja - spadek liczby ludności.

Szukalski poinformował, że miernikiem, który mówi o tym, ile rodzi w ciągu całego życia typowa kobieta córek, które zastąpią ją w prokreacji, jest współczynnik reprodukcji netto, który od wielu lat kształtuje się w przedziale 0,6-0,7.

Po interpretacji tego współczynnika profesor wskazał, że hipotetycznie gdyby w pewnym pokoleniu było 100 osób, to przy utrzymywaniu się tego współczynnika przez długi czas w następnym pokoleniu byłoby urodzonych już tylko 60 dzieci, w następnym 36, a jeszcze następnym 20. Mamy więc do czynienia z "kurczeniem się" populacji po trzech pokoleniach.

Profesor zwrócił uwagę na skutki, jakie niesie za sobą spadek liczby ludności. "Ma ona destrukcyjny wpływ na poziomie lokalnym" - stwierdził.

Depopulacja oznacza drastyczne zmniejszanie się liczby płatników podatków, zmniejszający się potencjał konsumpcyjny ludności, konieczność utrzymania siatki instytucji lokalnych, które finansowane są przez znacznie mniejszą liczbę ludzi, a także utrudnienia w prowadzeniu biznesów.

"Młodzi na takich obszarach nie widzą przyszłości, więc przenoszą się gdzie indziej" - podsumował.

Szukalski poruszył również temat zmiany struktury wieku, której dotyczą takie problemy jak: podwójne starzenie się ludności, dostosowywanie systemu ochrony zdrowia, dostosowywanie pomocy społecznej oraz rozwój srebrnej gospodarki.

"Ponadto zdaje się, że będzie nas czekać konieczność przebudowania systemu kształcenia. W taki sposób, aby zdecydowanie w większym stopniu kłaść nacisk na praktyczne umiejętności oraz wiedzę, która jest łatwo przekształcalna w praktykę" - powiedział.

Szukalski zwrócił uwagę również na nadchodzącą "pandemię chorób psychicznych". "Następująca wirtualizacja relacji ludzkich prawdopodobnie doprowadzi do pojawienia się wzrastającej skali ludzi cierpiących na depresję i inne tego typu problemy psychiczne" - dodał.

Profesor wspomniał również o międzynarodowych wyzwaniach demograficznych z perspektywy Polski. "Będzie dokonywać się bardzo ważna zmiana ważności demograficznej poszczególnych państw i regionów" - wskazał. Jak podkreślił, będzie miało to szereg konsekwencji politycznych i gospodarczych. (PAP)

Katarzyna Herbut, Karol Kostrzewa, Karolina Kropiwiec, Wiktoria Nicałek

Źródło:PAP
Tematy
Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Przenieś numer do Orange dla Firm i kup wybrany smartfon za którego zapłacimy 3 pierwsze raty

Komentarze (81)

dodaj komentarz
demeryt_69
Bez reformy systemu emerytalnego wkrótce wystąpią pęknięcia na elewacji :)

itso_sprzezenie
''wieku poprodukcyjnym'' załamka
2070locke
Na wstępie dane są nie aktualne, bo to stan z marca 2021. A po ostatnim "wymieraniu" ubędzie kolejne 100 000 osób. Po kolejne ilość ludności pewnie się zgadza, ale w rozproszeniu na terenie UE i wszędzie tam gdzie migrowaliśmy za zarobkami. Dodatnie saldo migracji to efekt i tego, że cześć osób wróciła z zagranicy i tego,Na wstępie dane są nie aktualne, bo to stan z marca 2021. A po ostatnim "wymieraniu" ubędzie kolejne 100 000 osób. Po kolejne ilość ludności pewnie się zgadza, ale w rozproszeniu na terenie UE i wszędzie tam gdzie migrowaliśmy za zarobkami. Dodatnie saldo migracji to efekt i tego, że cześć osób wróciła z zagranicy i tego, że mamy coraz więcej imigrantów, którzy się osiedlają i mieszkają. W wielu miastach do języka ukraińskiego to już przywykliśmy.
Nie zmienia to faktu, iż w dalszym ciągu nie ma polityki służącej "dzietności" bo 500 plus nie spełnił oczekiwań. Państwo zamiast pomagać i ułatwiać planowanie rodziny, nakłada kajdany. Bo jak kobieta w ciąży dowie się, że ma dziecko z wadą przez które będzie do niego przykuta 24h na dobę przez resztę, życia to się następnym razem 2 razy zastanowi. Ja wiem że część osób wyobraża sobie, iż ideałem powinna być "matka polka cierpiąca", która rezygnuje ze wszystkiego - ale to jest chore.
dziadekjarek odpowiada (usunięty)
Prawo instynktu macierzyńskiego pisarzu
jaho31
za rządów Platformy Obywatelskiej która w miedzy czasie
nabrała kolorów tęczy oraz przekształciła się w Platformę Kolaboracji i Targowicy Obywatelskiej
nastąpiła największa w historii ludzkości migracja ludności niespowodowana wojną lub przymusowymi procesami
2 mln obywateli opuściło swój kraj zwaną wtedy zieloną wyspą
i
za rządów Platformy Obywatelskiej która w miedzy czasie
nabrała kolorów tęczy oraz przekształciła się w Platformę Kolaboracji i Targowicy Obywatelskiej
nastąpiła największa w historii ludzkości migracja ludności niespowodowana wojną lub przymusowymi procesami
2 mln obywateli opuściło swój kraj zwaną wtedy zieloną wyspą
i wyemigrowało za lepszą pracą i generalnie życiem

I teraz grozi powrót tej formacji do władzy

codzienne orka beretów w telewizji o 19:00 wi TVN daje takie rezultaty
TVN telewizja obcego wpływu, obcej agendy, którą Konfederacja
traktuje jako element wolnego rynku, Bosak, Winnicki traktują TVN jako wolnorynkowy podmiot
żarty sobie chłopcy z Konfy robicie?

Przecież problem depopulacji narodu to dla narodowca jak Bosak, czy Winnicki
powinien być numer 1.




dziadekjarek
Widzę że ból dudy coraz większy. Co wy pisarze zrobicie jak wam się koryto urwie
lancealot odpowiada dziadekjarek
Jak to pisali? Słychać kwik odrywanych od koryta?
A koryto duuuzo większe teraz.
lancealot
Polska w liczbach (stan na 31.03.2021):

- ludność: 38,18 mln (-0,9%*)
- kobiety/mężczyźni: 51,5% / 48,5%
- lud. w wieku produkcyjnym: 22,8 mln (-7,7%)
- mieszkania: 15,2 mln (+12,6%)

* dane @GUS_STAT
, odniesienie do 2011 roku

https://twitter.com/Macronextcom/status/1486681798503546880?cxt=HHwWgIC-
Polska w liczbach (stan na 31.03.2021):

- ludność: 38,18 mln (-0,9%*)
- kobiety/mężczyźni: 51,5% / 48,5%
- lud. w wieku produkcyjnym: 22,8 mln (-7,7%)
- mieszkania: 15,2 mln (+12,6%)

* dane @GUS_STAT
, odniesienie do 2011 roku

https://twitter.com/Macronextcom/status/1486681798503546880?cxt=HHwWgIC-3YHO4KEpAAAA
marcines7
a wystarczyło by zlikwidować obowiązkowy zus i problem starzejącego się społeczeństwa sam by się rozwiązał

Powiązane: Narodowy Spis Powszechny 2021

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki