Francja szykuje się do strajku generalnego 5 grudnia

Drogowcy, nauczyciele, studenci, policja, śmieciarze, prawnicy, opozycja, związki zawodowe i "żółte kamizelki" - wszyscy wezwali do strajku generalnego 5 grudnia w proteście przeciw reformie systemu emerytalnego. Francji grozi paraliż - pisze we wtorek AFP.

(fot. Benoit Tessier / Reuters)

Protesty francuskich transportowców, kolei, metra mogą sparaliżować Paryż i inne miasta - zapowiadają centrale związkowe.

W czwartek nie będzie kursować 90 proc. superszybkich pociągów i połowa pociągów Eurostar, metro i autobusy miejskie ograniczą radykalnie obsługę tras, linie Air France anulowały już 30 proc. lotów krajowych.

Do strajku bezterminowego wezwały związki SNCF, francuskich kolei państwowych i zarząd publicznego transportu paryskiego RATP.

Powszechna mobilizacja zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym jest reakcją na plan wprowadzenia przez administrację prezydenta Emmanuela Macrona reformy emerytalnej.

Pod koniec listopada sekretarz generalny związku zawodowego CGT Philippe Martinez ogłosił, że pracownicy i związki kwestionują cały projekt reform, który przewiduje ujednolicenie systemu emerytalnego i likwidację licznych przywilejów dla wybranych grup.

Związki CGT, FO, FSU i Solidaires oraz cztery organizacje młodzieżowe (Unef, UNL, MNL i FIDL) strajk 5 grudnia zapowiadały już we wrześniu. Do strajku przyłączą się najprawdopodobniej także przedstawiciele ruchu „żółtych kamizelek”. Strajk rozważają taksówkarze oraz ratownicy medyczni.

Jednak aż 76 proc. Francuzów opowiada się za reformą systemu emerytalnego, choć 64 proc. respondentów nie sądzi, by rząd potrafił ją dobrze przeprowadzić - wynika z badania opinii dla tygodnika "Journal du Dimanche".

Pomimo groźby wielkiej mobilizacji społecznej Macron broni reformy emerytalnej, którą uważa za niezbędną. "Nie zrezygnuję z reformy" - zapowiedział prezydent. Według dziennika "Liberation" konflikt społeczny, jaki może wywołać próba forsowania rządowego projektu może "przesądzić o sukcesie lub porażce" prezydentury Macrona, choć reforma ta była jedną ze sztandarowych obietnic jego kampanii wyborczej. (PAP)

fit/ kar/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 8 pc1974

Biedny kalifat. Nawet prawnicy strajkują. To jest patologia państwowości. Francja powinna byc rozebrana pomiędzy Niemcy, Hiszpanie, Belgie, Szwajcarie i Włochy. Oni nie są zdolni do samodzielnego funkcjonowania. Rozłyczyć to dziadostwo !

! Odpowiedz
2 17 slawekkry

efekt przejęcia przez tzw państwo tematu emerytur , tak kończy się traktowanie ludzi jak idiotów którzy rzekomo nie potrafią zadbać o swoją przyszłość , państwo wszechmogące wie co zabrać i co dać i kiedy , europa - kraina niewolników

! Odpowiedz
4 27 wizytator

Czy ja nie umiem czytać ze zrozumieniem, czy nie podanu najważniejszego szczegółu.
O co chodzi Francuzom? Że po co? Dlaczego?

! Odpowiedz
0 6 zzibi2

można by wywnioskować że chodzi o reformę emerytalną

! Odpowiedz
10 27 xiven

podziwiam, potrafią zawalczyć o to co im sie należy a emerytury się ludziom należą

polacy przy podnoszeniu wieku emerytalnego milczeli jak cielęta na rzeź

żyjemy w czasach w których 1% najbogatszych znów próbuje przejąć majątek 99% pozostałych
żyjemy w czasach gdy elity i korporacje próbują nam zabrać tak wiele jak tylko się da zrobić po cichu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil