Fiskus twierdzi, że zaliczki na poczet zysku dla komplementariusza spółki komandytowej mają być na bieżąco opodatkowane. I nie zgadza się na ulgę. Ustępuje tylko w sprawach przegranych w sądzie – pisze w piątek „Rzeczpospolita”.


„Spółka komandytowa nie musi potrącać 19 proc. podatku od zaliczek na poczet zysku wypłacanych komplementariuszom. Spółka komandytowa musi potrącić 19 proc. podatku od zaliczek na poczet zysku wypłacanych komplementariuszom. To nie pomyłka w druku, tylko konkluzje dwóch wydanych tego samego dnia (23 września) interpretacji fiskusa. Dlaczego tak całkowicie się różnią? Ponieważ w pierwszej sprawie spółka zaskarżyła pierwotną negatywną interpretację i wygrała w sądzie, fiskus musiał wydać pozytywną. W drugiej spółka nie miała swojego wyroku i choć powołała 30 (!) innych, skarbówka zakwestionowała jej stanowisko” – czytamy.
– Pokazuje to zacietrzewienie fiskusa, który ustępuje dopiero po porażce w sądzie w danej sprawie (bo musi), a nie honoruje orzeczeń wydanych w innych, twierdząc, że go nie obowiązują. A spory w tej sprawie trwają już od pięciu lat – mówi Wojciech Jasiński, doradca podatkowy, menedżer w ATA Tax.
Gazeta przypomina, że od 1 stycznia 2021 r. spółki komandytowe stały się podatnikami CIT (moment zmiany statusu spółki można było przesunąć na 1 maja). „Płacą więc podatek od swoich dochodów. Oprócz tego trzeba też odprowadzić daninę od zysku wspólników. W wielu spółkach jest on wypłacany, w formie zaliczek, już w trakcie roku” – dodaje. (PAP)
dap/ san/


























































