REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Euro spadnie na 4,22 zł? „Waluty naszego regionu zaczęły odreagowywać piątkowy stres"

2025-11-24 11:28
publikacja
2025-11-24 11:28

Na rynku walutowym poniedziałkowa paczka danych z polskiej gospodarki spowodowała nieznaczną reakcję złotego. Kurs euro zareagował wzrostem, ale analitycy spodziewają się, że na parze euro złoty znów może dojść do testowania ważnego wsparcia. W ich ocenie w bieżącym tygodniu kluczowe dla rynku walutowego poza danymi makro mogą być globalne nastroje i toczące się dyskusje nt. planu pokojowego w Ukrainie.

Euro spadnie na 4,22 zł? „Waluty naszego regionu zaczęły odreagowywać piątkowy stres"
Euro spadnie na 4,22 zł? „Waluty naszego regionu zaczęły odreagowywać piątkowy stres"
fot. Stocksnapper / / Shutterstock

Kurs EUR/PLN około godziny 11.00 wynosił 4,2338 zł, czyli niemal tyle samo co na piątkowym zamknięciu. W centrum była poranna paczka danych w polskiej gospodarki, w tym niezłe dane z przemysłu i słabszy od oczekiwań wzrost wynagrodzeń, oznaczający mniejszą presję płacową, a co za tym idzie, wspierający scenariusz kolejnych obniżek stóp procentowych. Złoty bezpośrednio po danych zareagował osłabieniem, ale później wrócił do kierunku sprzed publikacji, a więc próby umocnienia po tym, co działo się w końcówce ubiegłego tygodnia.

„Ewentualny, pozytywny wydźwięk krajowych danych w połączeniu z mniejszą aktywnością globalnych inwestorów na ostatnich sesjach tygodnia (Święto Dziękczynienia w USA) może skierować kursy EUR/PLN i USD/PLN odpowiednio w stronę 4,2250-4,23 oraz 3,66, co jest dla nas scenariuszem bazowym" - napisali w porannej nocie stratedzy PKO BP.  Z kolei W ocenie ekonomistów Banku Millennium notowania złotego mogą utrzymać się w przedziale 4,224-4,244/EUR do końca tygodnia.

Od jakiegoś czasu kurs EUR/PLN kilkukrotnie zmagał się ze strefą wsparcia zlokalizowaną w zakresie 4,2200-4,2250 zł stanowiącą dolne ograniczenie obowiązującego od kwietnia trendu bocznego. Jak dotąd wszystkie te próby zakończyły się niepowodzeniem i wycofaniem kursu euro w rejon 4,24-4,25 zł. Czyli powrotem w okolice środka przedziału konsolidacji.

Przypomnijmy, że złoty w piątek przed południem osłabiał się do głównych walut, a kurs EUR/PLN znalazł się powyżej 4,25 zł. Do wieczora nastąpiła korekta, ale wzrost awersji do ryzyka na światowych rynkach nie służył złotemu. Na nastroje wpływała także tocząca się dyskusje nt. planu pokojowego w Ukrainie, w której media donosiły, że rzekomy plan pokojowy USA, jaki Biały Dom forsuje do podpisu przez stronę ukraińską, jest tak naprawdę szkicem warunków rosyjskich, na co entuzjastycznie zareagowała przede wszystkim giełda w Moskwie i rubel.

W ocenie ekonomistów Santandera w bieżącym tygodniu kluczowe dla rynku walutowego mogą być także globalne nastroje i toczące się dyskusje nt. planu pokojowego w Ukrainie. "Po niedzielnych rozmowach USA, Ukrainy i jej sojuszników europejskich w Genewie waluty naszego regionu zaczęły odreagowywać piątkowy stres" - dodali.

Kurs USD/PLN wynosił w poniedziałkowe przedpołudnie 3,6733 zł i spadał o 0,2 proc. względem piątkowego zamknięcia. Odbijał eurodolar po tygodniowej fali osłabienia. Kurs EUR/USD w piątek był notowany nawet poniżej 1,15 dolara, czyli najniżej od 6 listopada, ale już w poniedziałek para dobiła do poziomu 1,1539, zyskując przeszło 0,22 proc.

Za franka szwajcarskiego płacono 4,5502 zł, czyli niemal tyle ile w piątek wieczorem. Z kolei wygląda na to, że funt brytyjski zakończył odbicie z ponad 6 lat minimów i znów osłabiał się względem złotego. Rano szterlinga można było kupić za 4,8061 zł, a więc o 2,6 grosza taniej niż na piątkowym maksimum.

MKu

Źródło:
Tematy
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking
Konta firmowe bez ukrytych opłat. Sprawdź najnowszy ranking

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki