REKLAMA

Ekspertka: Prezydencki projekt tzw. ustawy łańcuchowej otwiera pole do nadużyć

2025-12-07 20:00
publikacja
2025-12-07 20:00

Prezydencki projekt tzw. ustawy łańcuchowej otwiera pole do nadużyć względem trzymania psów w kojcach. Zawetowana ustawa zapewniała zupełne minimum – powiedziała PAP mec. Sara Balcerowicz, pełnomocniczka Komitetu Stop Łańcuchom Pseudohodowlom i Bezdomności Zwierząt.

Ekspertka: Prezydencki projekt tzw. ustawy łańcuchowej otwiera pole do nadużyć
Ekspertka: Prezydencki projekt tzw. ustawy łańcuchowej otwiera pole do nadużyć
fot. Mihail Fedorenko / / Shutterstock

Prezydent Karol Nawrocki zawetował we wtorek nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawę łańcuchową, która miała wprowadzić zakaz trzymania psów na uwięzi. Podkreślił, że choć intencja ochrony zwierząt jest słuszna i szlachetna, to – według niego – ustawa była źle napisana. Tego samego dnia do Sejmu trafił prezydencki projekt, który zakłada zakazanie trzymania zwierząt domowych na uwięzi.

Prezydencki projekt różni się od zawetowanego przede wszystkim brakiem regulacji w sprawie kojców dla psów. Prezydent, uzasadniając weto, podkreślił wcześniej, że proponowane w ustawie normy kojców dla psów były kompletnie nierealne. „Kojce wielkości miejskich kawalerek to absurd” – powiedział.

Społeczeństwo chce zmian, ruch prezydenta niezrozumiały

O opinię do prezydenckiego projektu PAP zapytała adw. Sarę Balcerowicz, pełnomocniczkę Komitetu Stop Łańcuchom Pseudohodowlom i Bezdomności Zwierząt odpowiedzialnego za obywatelski projekt tzw. ustawy łańcuchowej.

– Zawetowana ustawa zapewniała zupełne minimum dla psów. Projekt obywatelski, który uzyskał historyczne poparcie, bo ponad pół miliona osób go poparło, zawierał większe powierzchnie kojców. Okazuje się, że społeczeństwo chce zmian w szerszym zakresie, dlatego decyzja prezydenta jest dla nas kompletnie niezrozumiała – powiedziała.

Podkreśliła, że zakazanie łańcuchów powinno iść w parze z dookreśleniem powierzchni kojców, bo ludzie zamiast na łańcuchach mogą zacząć zamykać psy w bardzo małych kojcach.

– Prezydencki projekt otwiera pole do bardzo dużych nadużyć względem trzymania psów w kojcach. Nie ma w nim nawet zapisu, jak miałoby wyglądać np. ogrodzenie kojca. W zasadzie można będzie zamknąć psa w jakimś pseudokojcu bez jakichkolwiek prześwitów, więc może okazać się, że takimi regulacjami zrobimy psom gorzej, niż mają obecnie – powiedziała.

Zaznaczyła również, że zgodnie z obowiązującymi przepisami łańcuch, na którym trzymany jest pies, powinien być przynajmniej trzymetrowy. W przeliczeniu na pole koła – jak powiedziała – wychodzi więc prawie 30 mkw. powierzchni, którą dysponuje pies. Podkreśliła, że ustawa przewidywała więc dużo mniejsze powierzchnie kojców, niż zgodnie z obowiązującym prawem psy mają, będąc na łańcuchach.

Kojce jak mikrokawalerki? "Człowiek może z niej wyjść"

– Nie mogę zgodzić się z odwołaniem do tego, że ludzie mają nierzadko mieszkania mniejszej powierzchni niż proponowana powierzchnia kojców. Człowiek może wyjść z kawalerki, zaspokajać swoje potrzeby poza mieszkaniem, a pies takiej możliwości nie będzie miał – podkreśliła.

Prezydencki projekt tak samo, jak zawetowana ustawa, przewiduje wprowadzenie w przypadku psów trzymanych w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni obowiązku zapewnienia zwierzęciu odpowiedniego schronienia przed warunkami atmosferycznymi o wielkości dostosowanej do rozmiarów psa. W takiej sytuacji właściciel ma obowiązek „zapewnić psu budę wykonaną z drewna lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną, z izolacją cieplną chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz o wielkości dostosowanej do wielkości psa”.

– Jestem za tym, żeby te budy były, bo dzisiaj mamy sytuacje, w których psy ochronę przed warunkami atmosferycznymi mają na przykład w częściach po urządzeniach maszyn rolniczych. Jednak w sytuacji, w której w np. kojcu dwa na dwa metry będzie duży pies, a właściciel wsadzi mu tam jeszcze budę, to w zasadzie okaże się, że pies nie będzie miał w ogóle możliwości poruszania się – powiedziała Balcerowicz.

Za długie vacatio legis

Prezydencki projekt tak samo, jak zawetowana ustawa, przewiduje 12-miesięczne vacatio legis. Ekspertka podkreśliła jednak, że roczny okres był dostateczny do ewentualnego postawienia kojca zgodnego z zawetowanymi przepisami.

– Jeżeli nie wskazujemy, jak mają wyglądać kojce, tylko mamy zapewnić kontrolę nad zwierzęciem domowym na terenie naszej nieruchomości, to nie widzę przeszkód, żeby vacatio legis wynosiło np. miesiąc – oceniła.

Projekt prezydencki w przeciwieństwie do zawetowanej ustawy dotyczy zwierząt domowych (poza przepisami dot. bud dla psów), a nie jedynie psów. Przewiduje jednak takie same wyłączenia z zakazu trzymania zwierząt na uwięzi. Katalog przypadków, w których zakaz nie będzie obowiązywał, obejmuje prowadzenie na smyczy lub uwiązanie zwierzęcia: na czas spaceru, transportu, udziału psa w wystawie, pokazie, konkursie, występie, treningu lub w tresurze i podczas zabiegu lekarsko-weterynaryjnego, profilaktycznego lub pielęgnacyjnego.

Wyłączeniu podlegają również przypadki – poza miejscem stałego bytowania zwierzęcia – niezbędne w celu zapobieżenia niebezpieczeństwu stwarzanemu przez zwierzę dla życia lub zdrowia człowieka lub innego zwierzęcia oraz wyrządzenia szkody przez zwierzę, gdy zastosowanie innego środka nie jest w danych okolicznościach możliwe lub uwiązanie jest środkiem najlepiej znoszonym przez zwierzę. Uwiązanie psa będzie też możliwe krótkotrwale w określonych warunkach wskazanych przez właściciela – w sposób niepowodujący naruszenia dobrostanu zwierzęcia.

Prezydencki projekt przewiduje dodatkowo przepis przejściowy, zgodnie z którym właściciel lub opiekun zwierzęcia domowego, w szczególności psa trzymanego na uwięzi zgodnie z dotychczasowymi przepisami, jest obowiązany do zastosowania wobec tego zwierzęcia środków ostrożności uniemożliwiających niekontrolowane wydostanie się takiego zwierzęcia na zewnątrz, poza miejsce stałego bytowania.

Z przepisów wyłączone zostały psy wykorzystywane do celów specjalnych oraz pasterskie wykorzystywane w czasie sezonowego wypasu kulturowego na terenie wypasowym.

Zawetowane przepisy zawierały regulacje w sprawie kojców, w których trzymane są psy. Określona była ich powierzchnia w odniesieniu do wielkości zwierzęcia czy też konstrukcja. Najmniejszy kojec miał powierzchnię 10 mkw. (dla psa o masie ciała poniżej 20 kg), a największy 20 mkw. (powyżej 30 kg). (PAP)

kblu/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (3)

dodaj komentarz
goscgumka
Polem do nadużyć to jest właśnie ustawa na przekór zwana łańcuchową. Większość fundacji to bandyci bez własnego życia. Kocie i psie mamy z wielkich miast w mikroapartentach na czterdziestym piętrze. Pani Sara wyjdzie za mąż, urodzi dziecko. Wtedy nie będzie miała czasu na głupoty.

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki