REKLAMA
HIPOTEKI

Dziecko albo praca

2015-10-01 04:39
publikacja
2015-10-01 04:39

Kobiety wychowujące dzieci do szóstego roku życia przeważają w rejestrach bezrobotnych. Aż 200 tys. bezrobotnych kobiet w Polsce to matki małych dzieci.

fot. / / YAY Foto

Ze statystyk Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, do których dotarła "Rzeczpospolita", wynika, że stanowią one aż 81 proc. wszystkich tzw. trudnych bezrobotnych.

To oznacza, że dziecko jest większą "przeszkodą" w podjęciu pracy niż zaawansowany wiek, brak doświadczenia zawodowego czy niepełnosprawność. I nie ma większego znaczenia, że kobiety bardzo często mają wyższe kwalifikacje niż mężczyźni - wskazuje gazeta.

Według danych MPiPS największy odsetek kobiet bez pracy odnotowano w powiecie sztumskim. Stanowiły one aż 64,5 proc. wszystkich bezrobotnych. Z kolei najmniej było ich w powiecie sejneńskim - 37,7 proc.

Więcej na http://www.rp.pl (PAP)

rda/

Źródło:PAP
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~luz
100 lat temu dzieci się brały z kapusty ,, i dlatego ich nie brakowało , wszyscy się cieszyli z każdego nowego dziecka , nikt się nie zastanawiał ile kosztuje dziecko bo nikt dziećmi nie handlował , odkąd wiadomo że dziecko ma matkę i ojca są same problemy
~jola
Ten kraj stawia na emerytów i uchodźców a nie na młodych Polaków.
~Grzechu_comeback
jak to się ma do deklaracji super NIErządu lemingów......Pani Kłamacz przejechała Polskę wzdłuż i wszerz, również za moje pieniądze..... i co? Przecież nic nie mówiła, że bezrobocie, że dzieci lepiej nie mieć, tylko że kraina mlekiem (krowim, bo trzeba wylewać nie sprzedawać) i miodem z Chin płynąca....... A skoro pani Kłamacz nie jak to się ma do deklaracji super NIErządu lemingów......Pani Kłamacz przejechała Polskę wzdłuż i wszerz, również za moje pieniądze..... i co? Przecież nic nie mówiła, że bezrobocie, że dzieci lepiej nie mieć, tylko że kraina mlekiem (krowim, bo trzeba wylewać nie sprzedawać) i miodem z Chin płynąca....... A skoro pani Kłamacz nie zauważyła tak POważnego problemu to..... co piszecie nie może być prawdą!
~BabciaWiesia
TELEWORK. COŚ TAKIEGO W PL JEST PRAWIE NIEZNANE, BO TO WYŻSZY PUŁAP WIEDZY O ORGANIZACJI RYNKU PRACY I PRACY JAKO TAKIEJ. PRACUJESZ Z DOMU. TO CZĘSTO POMAGA GDY MUSISZ ZOSTAĆ Z DZIECKIEM W DOMU BO JEST CHORE.
~Joanna
Telework (telepraca) jest w Polsce znana, jak skręcanie długopisów w domu. Z chorym dzieckiem trzeba iść do lekarza, wcześniej umówić wizytę, wykupić leki, pielęgnować bardziej niż zdrowe, często noc jest nieprzespana bo ma gorączkę, biegunkę lub wymiotuje. Praca zawodowa w takich warunkach jest właściwie niemożliwa. Co bogatsi rodzice Telework (telepraca) jest w Polsce znana, jak skręcanie długopisów w domu. Z chorym dzieckiem trzeba iść do lekarza, wcześniej umówić wizytę, wykupić leki, pielęgnować bardziej niż zdrowe, często noc jest nieprzespana bo ma gorączkę, biegunkę lub wymiotuje. Praca zawodowa w takich warunkach jest właściwie niemożliwa. Co bogatsi rodzice zatrudniają do takiego dziecka pielęgniarkę. Czasami pomagają babcie.
~anonim
Moim zdaniem problemem jest to, że w Polsce praktycznie nie istnieje praca na część etatu. Dla studentów np. w sklepach owszem. Dla nieco starszych ludzi już niestety nie.
~iwonka
200% racji. Kobiety nie mogą dlatego pogodzić pracy z dzieckiem bo albo 8 godzin, z dojazdami nieraz 10 i brak czasu dla rodziny albo brak pracy i pieniędzy.
~Anna odpowiada ~iwonka
Spokojnie w każdym wieku można znaleźć pracę na 2 - 3 godziny dziennie tylko nie można z niej wyżyć
~gość
Studentów głównie utrzymują rodzice, część z nich otrzymuje stypendia, uczelnie oferują akademiki, no i zdecydowana większość nie musi utrzymywać własnych rodzin. (Ubezpieczenie zdrowotne zdaje się, że większość z nich ma od rodziców). Studenci w sklepach tylko dorabiają, by pokryć tylko część kosztów własnego Studentów głównie utrzymują rodzice, część z nich otrzymuje stypendia, uczelnie oferują akademiki, no i zdecydowana większość nie musi utrzymywać własnych rodzin. (Ubezpieczenie zdrowotne zdaje się, że większość z nich ma od rodziców). Studenci w sklepach tylko dorabiają, by pokryć tylko część kosztów własnego utrzymania.
~Pippi
Szwecja rozwiązała ten problem bardzo łatwo. Wprowadzono przymus urlopu macieżyńskiego i tacierzyńskiego. Małżonkowie/partnerzy mają sie dogadać między sobą, kto ile tego urlopu bierze. Pracodawca wie zatem, że urlop na dziecko weżmie zarówno ojciec dziecka, jak i matka.

Powiązane: Dzieci

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki