REKLAMA
TYLKO U NAS

Druga waloryzacja płacy minimalnej i emerytur? Będzie petycja

2022-05-09 11:15
publikacja
2022-05-09 11:15

Będą dwie podwyżki minimalnego wynagrodzenia i emerytur w ciągu roku. Choć brzmi abstrakcyjnie, to staje się coraz bardziej realne, m.in. wskutek galopującej inflacji. OPZZ nie chce jednak czekać do przyszłego roku – domaga się podwyżek wynagrodzeń i świadczeń nawet już w lipcu.

Druga waloryzacja płacy minimalnej i emerytur? Będzie petycja
Druga waloryzacja płacy minimalnej i emerytur? Będzie petycja
fot. Kamil Zajaczkowski / / Shutterstock

Dwukrotne podwyżki płacy minimalnej w 2023 r. zapowiedziała z końcem kwietnia br. minister Marlena Maląg. "Jeśli chodzi o wysokość minimalnego wynagrodzenia w przyszłym roku, musimy poczekać na jeszcze jeden wskaźnik do 11 maja i do 15 czerwca przedstawić [go -  red.] Radzie Dialogu Społecznego. Jedno, co jest na dzisiaj pewne, to że waloryzacja będzie dwukrotnie w ciągu roku 2023" – powiedziała.

Według szacunków "Dziennika Gazety Prawnej" przyszłoroczne najniższe wynagrodzenie miałoby wynosić co najmniej 3 416,30 zł, czyli o 406,30 zł więcej niż obecnie.

Ale po co czekać z podwyżkami do stycznia 2023 r.?

Inflacja dotyka wiele osób już dzisiaj. Stąd też pomysł Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, by już w tym roku dokonać drugiej waloryzacji płacy minimalnej oraz rent i emerytur. Pismo w tej sprawie ma trafić niedługo na biurko premiera.

Płace gonią inflację. Nakręca się spirala płacowo-cenowa

Marcowy wzrost płac zaskoczył ekonomistów. Wynagrodzenia w dużych firmach średnio rosną szybciej niż oficjalnie raportowana inflacja CPI, napędzając bardzo niebezpieczną spiralę cenowo-płacową.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w dużych firmach niefinansowych wyniosło w marcu 6 665,64 zł brutto i było nominalnie (tzn. bez uwzględnienia inflacji) o 12,4 proc. wyższe niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. Po raz ostatni tak silny wzrost nominalnych płac w sektorze przedsiębiorstw odnotowano w kwietniu 2008 roku. 

Zgodnie z przepisami, kiedy prognozowana inflacja przekroczy 5 proc., rząd jest zobligowany do tego, by drugi raz w ciągu roku podnieść najniższą pensję. Ale w budżecie zastosowano haczyk – prognoza inflacji została znacznie zaniżona (przypomnijmy – założono, że wyniesie tylko 3 proc.). I choć prognoza nie sprawdziła się, rząd już pensji minimalnej drugi raz podnosić nie musi.

Związkowcy jednak nie odpuszczają. – Pensja minimalna musi wzrosnąć od lipca po raz drugi – powiedział prezes OPZZ Andrzej Radzikowski w rozmowie z "Faktem". W przypadku emerytur waloryzacja miałaby mieć miejsce we wrześniu. OPZZ zamierza złożyć petycję w sprawie podwyżek pensji i emerytury do premiera Mateusza Morawieckiego.

Ile wyniosłaby minimalna emerytura po waloryzacji o wskaźnik inflacji? 

Emeryci są i tak w lepszej sytuacji niż pracujący, ponieważ dostali już "trzynastkę", a "czternastkę" rząd planuje wypłacić na jesień. Z szacunków wynika, podniesienie świadczeń tylko o wskaźnik inflacji od stycznia do czerwca, najniższa emerytura wzrosłaby o 146 zł miesięcznie na rękę.

Pracownicy najcześciej muszą liczyć na 12 wynagrodzeń w roku. Dokonując podwyżki płacy minimalnej na analogicznych zasadach mogłaby ona wzrosnąć z 3010 zł do 3370 zł brutto, co dawałoby 256 zł więcej "na rękę".

JM

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (22)

dodaj komentarz
darszi
Do po_co:

Ciekawe to stwierdzenie: place minimalne morduja mikroprzedsiebiorcow. A prawda jest brutalna. Gdyby nie bylo placy minimalnej twoj pracownik nigdy by podwyzki nie dostal!!! Ale przeciez chodzi tylko o przedsiebiorcow a nie o rodziny ich pracownik ktorzy na takiego pracuja. Oni sie nie licza.
1. Twoj pacownik
Do po_co:

Ciekawe to stwierdzenie: place minimalne morduja mikroprzedsiebiorcow. A prawda jest brutalna. Gdyby nie bylo placy minimalnej twoj pracownik nigdy by podwyzki nie dostal!!! Ale przeciez chodzi tylko o przedsiebiorcow a nie o rodziny ich pracownik ktorzy na takiego pracuja. Oni sie nie licza.
1. Twoj pacownik pracuje na ciebie.
2. Kiedy przychodzi po podwyzke zostaje splawiony niesmiertelnym tekstem, ze teraz jest ciezko (chociaz twoj syn podjezdza wlasnie nowym autem klasy S lub kupiles kolejna nierychomosc)
3. Pracownik nie dostanie podwyzki, bo tak zosatlo ustalone na spotkaniu przedsiebiorcow w miescie, pod tytulem ile moga zarabic nasi pracownicy (to taki folwark nieoficjalny)
4. Zawsze uslyszy ile cie kosztuje, to wylacznie wina rzadu ze koszty pracy sa wysokie.

Przedsiebiorca nieustannie inwestuje, kiedy tylko moze bo wtedy nie placi podatkow. Twoj pracownik placi co miesiac, bo nie moze tak jak ty. Wtedy kiedy przedsiebiorca inwestuje utrzymuje go pracownik ze swoich podatkow. I to jest super, skoro jest legalne. I na ten koszt ostatecznie psioczysz.

To tyle, choc na pewno cos pominolem. Pozdrawiam przedsiebiorcow.
qart
Związki chcą zrobić jeszcze dodatkową destrukcję w gospodarce.
xiven
pakujcie się, jedziemy do wenezueli!
artur_wu
i znowu wszystkie podstawowe uslugi pyk w gore. Czynsz w ciagu ostatniego roku juz mi 4x podnoszono
1as
Niebawem minimalna będzie równa jednocześnie maksymalnej , gdyż takiego tempa wzrostu kosztów nie wytrzyma żaden pracodawca.
Wtedy się związki obudzą, że nie ma potrzeby martwić się o minimalną, bo już nie ma pracy.
bha
Cóż... Proponuję obniżki, a i tak pewnie one by sterowalej w białych rękawiczkach za wszelakie furtko-sznurki nienasyconej od lat zachłanności na rynkach nie powstrzymały zarówno windowania cen na rynkach surowców, cen walut jak podnoszeniu bez umiaru cen wewnątrz rynkowych wszystkiego!!!! Zachłanność na Mamonę coraz więcej mamony Cóż... Proponuję obniżki, a i tak pewnie one by sterowalej w białych rękawiczkach za wszelakie furtko-sznurki nienasyconej od lat zachłanności na rynkach nie powstrzymały zarówno windowania cen na rynkach surowców, cen walut jak podnoszeniu bez umiaru cen wewnątrz rynkowych wszystkiego!!!! Zachłanność na Mamonę coraz więcej mamony Zysk coraz większy zysk sięga na wszelakich nienasyconych od lat wciąż i wciąż i itd. szczytach.....
coraz mocnej Zenitu przepadzistości.Brak więcej słów.
po_co
W sytuacji gdy ceny wszystkiego rosną w jaki sposób podnoszenie kosztów pracy ma poprawić sytuację?
Przypomina to finansowanie bieżących wydatków kredytem. Do pewnego momentu można tak żyć, można się nawet bogacić ale w końcu będzie trzeba ów kredyt spłacić tak jak będzie trzeba ponieść konsekwencje wzrostu kosztów pracy.

Gdyby
W sytuacji gdy ceny wszystkiego rosną w jaki sposób podnoszenie kosztów pracy ma poprawić sytuację?
Przypomina to finansowanie bieżących wydatków kredytem. Do pewnego momentu można tak żyć, można się nawet bogacić ale w końcu będzie trzeba ów kredyt spłacić tak jak będzie trzeba ponieść konsekwencje wzrostu kosztów pracy.

Gdyby na naszym rynku funkcjonowały wyłącznie korporacje to nie miałoby większego znaczenia bo pozwoliłoby to obniżyć należne podatki ale płaca minimalna morduje mikro przedsiębiorców oraz rynek podstawowych usług spychając go do szarej strefy.

Pamiętam czasy gdy chodziło się do fryzjera obciąć włosy za 10 zł, zakładając że zakład fryzjerski zatrudnia 3 osoby i każda z nich zarabia płacę minimalną, to aby obcinać ludzi za 10 zł taki fryzjer musiałby obsłużyć miesięcznie 1700 klientów, a po podwyżce 1850 klientów.
W skrócie oznacza to że albo do zakładu fryzjerskiego stanie kolejka długa na 100 osób, a każda z nich będzie obsługiwana w 15 minut albo ceny wzrosną o co najmniej 10%.

Już dziś strzyżenie kosztuje w najlepszym wypadku 50 zł więc można się spodziewać, że za moment będzie to 60 zł i więcej. Natomiast wszyscy w salonie zarobią 250 zł więcej do ręki o ile tylko pojawi się klient którego będzie stać na zastawienie mieszkania po to aby zrobić fryzurę.
grzegorzkubik
Dziś przy obecnej sytuacji, najniższe wynagrodzenie powinno być równe ok 6000 zł netto.
1as
Nawet dla sprzątaczki?
Dobra.
Albo nie, sam posprzątam i zostanie mi 6 tysia plus ZUS pracownika.
Tak się to skończy.
polityka_to_nie_ekonomia
Już wielu próbowało wprowadzać "dobrobyt" ustawami (pensja minimalna*, dochód gwarantowany etc.) ewentualnie przekonywali ludzi do tego by przejąć władzę. Zawsze kończyło się klęską. Przywalić płacę minimalną na poziomie 6k netto to pracodawcy zwolnią kogo tylko się da, a ci co nie mogą skokowo podniosą ceny.
*W takiej
Już wielu próbowało wprowadzać "dobrobyt" ustawami (pensja minimalna*, dochód gwarantowany etc.) ewentualnie przekonywali ludzi do tego by przejąć władzę. Zawsze kończyło się klęską. Przywalić płacę minimalną na poziomie 6k netto to pracodawcy zwolnią kogo tylko się da, a ci co nie mogą skokowo podniosą ceny.
*W takiej Szwajcarii nie ma płacy minimalnej, a jakoś nie słychać by płace były niskie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki