Resort finansów nie planuje wstrzymywać programu Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) - poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.


"Nie będziemy wstrzymywać programu OKI. To jest potrzebny program, gdyż struktura gotówki i depozytów w strukturze oszczędności jest zbyt duża. Polacy mają za mało akcji w portfelach, a jak popatrzymy na statystyki, to od 2000 roku akcje dały wyższe stopy zwrotu niż depozyty, czy nawet obligacje Skarbu Państwa" - powiedział Domański na spotkaniu z dziennikarzami.
W grudniu projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI), czyli dobrowolnych rachunkach inwestycyjnych dla osób fizycznych, został skierowany do konsultacji.
OKI tańsze niż pierwotna propozycja rządu. Państwo straci „tylko” 1 mld zł zamiast 4,3 mld
Wprowadzenie Osobistych Kont Inwestycyjnych (OKI) to kolejna próba zmierzenia się rządu z jedną z flagowych obietnic wyborczych, jaką było zniesienie podatku Belki dla oszczędności i inwestycji do kwoty 100 tys. zł. Okazuje się, że obecnie procedowany pomysł jest o wiele bardziej korzystny dla budżetu niż pierwotna propozycja, o której większość już zapomniała.
Branża, popierając plan wprowadzenia OKI, zgłosiła propozycje poprawek do projektu. Jednym z postulatów, wyrażonych przez Izbę Domów Maklerskich, jest zmiana harmonogramu wdrażania tego projektu.
ReklamaZobacz także
W projekcie uruchomienie OKI jest przewidziane od 1 lipca 2026 r., a w ocenie IDM termin nakłada się na rynkowe „zamrożenie zmian” systemów wewnętrznych związane z wdrożeniem WATS (nowy system obrotu na GPW), które wymaga koncentracji zasobów IT i testów po stronie firm inwestycyjnych.
Przeczytaj także
(PAP Biznes)
pr/ pel/ ana/



























































