REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    6 tys. zł miesięcznie – ile kredytu hipotecznego można dostać?

    Michał Kisiel2019-11-22 06:00, akt.2019-11-22 12:54analityk Bankier.pl
    publikacja
    2019-11-22 06:00
    aktualizacja
    2019-11-22 12:54

    Rodzina „dwa plus jeden” dysponująca dochodem 6 tys. zł co miesiąc może liczyć nawet na pół miliona złotych kredytu hipotecznego. Najostrożniejszy bank gotów jest jednak pożyczyć kwotę niższą o ponad 170 tys. zł - wynika z porównania przygotowanego przez Bankier.pl.

    W listopadowym rankingu kredytów hipotecznych Bankier.pl sprawdziliśmy oferty banków dla małżeństwa wychowującego jedno dziecko.

    Przyjęliśmy, że potencjalni kredytobiorcy mają co miesiąc do dyspozycji 6 tys. zł, a ich dochody nie są obciążone żadnymi zobowiązaniami. Oboje mają podobną sytuację zawodową – zatrudnieni są na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony.

    fot. Lutic / / Shutterstock

    Banki przygotowały szacunki maksymalnej zdolności kredytowej w oparciu o powyższe założenia. Na najwyższą kwotę finansowania profilowi klienci mogliby liczyć w banku Credit Agricole. Wnosząc 20-procentowy wkład własny, byliby w stanie zaciągnąć zobowiązanie na kwotę 502 tys. zł.

    Oznacza to, że teoretycznie mogliby nabyć nieruchomość o wartości przekraczającej 625 tys. zł. Rata kredytu przekracza w takim scenariuszu 2,3 tys. zł i jest równa 38 proc. miesięcznego dochodu.

    Maksymalna szacunkowa zdolność kredytowa dla profilowych klientów (kredyt na 30 lat, raty równe, LTV 80 proc., miesięczny dochód netto 6 tys. zł)

    Lp.

    Bank

    Szacowana maksymalna zdolność kredytowa

    Rata równa przy maksymalnym wykorzystaniu zdolności kredytowej (1)

    DSTI – relacja raty do miesięcznego dochodu gospodarstwa domowego

    Maksymalna cena nieruchomości kupowanej na kredyt (przy 20 proc. wkładu własnego)

    1.

    Credit Agricole

    502 234 zł

    2 317 zł

    38,62%

    627 793 zł

    2.

    Santander Bank

    487 153 zł

    2 242 zł

    37,37%

    608 941 zł

    3.

    Bank Pekao

    482 700 zł

    2 210 zł

    36,85%

    603 375 zł

    4.

    Bank Millennium

    480 000 zł

    2 212 zł

    36,87%

    600 000 zł

    5.

    ING Bank Śląski

    476 355 zł

    2 149 zł

    35,83%

    595 444 zł

    6.

    Bank Pocztowy

    474 000 zł

    2 157 zł

    35,96%

    592 500 zł

    7.

    Pekao Bank Hipoteczny

    472 747 zł

    2 146 zł

    35,78%

    590 934 zł

    8.

    BNP Paribas Bank

    460 385 zł

    1 993 zł

    33,23%

    575 481 zł

    9.

    mBank

    436 373 zł

    2 139 zł

    35,65%

    545 466 zł

    10.

    Alior Bank

    433 536 zł

    2 069 zł

    34,50%

    541 920 zł

    11.

    PKO BP

    427 150 zł

    1 963 zł

    32,73%

    533 938 zł

    12.

    BOŚ

    426 174 zł

    1 983 zł

    33,06%

    532 718 zł

    (1) Miesięczna rata oszacowana na podstawie oprocentowania obecnie stosowanego przez bank dla profilowych klientów.

    Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji od banków, 9-15.11.2019 r.

    Na kwotę powyżej 480 tys. zł profilowi kredytobiorcy mogliby liczyć również w Santander Banku Polska, Banku Pekao oraz Banku Millennium. Najostrożniejsze szacunki przedstawił Bank Ochrony Środowiska (426 tys. zł), PKO Bank Polski (427 tys. zł) oraz Alior Bank (433 tys. zł).

    Symulacje maksymalnej zdolności kredytowej bazują na dzisiejszym poziomie stóp procentowych. Przypomnijmy, że gros kredytów hipotecznych udzielanych obecnie w Polsce, w tym produkty prezentowane w porównaniu, to zobowiązania oparte na zmiennym oprocentowaniu. Na ten parametr składa się stawka z rynku międzybankowego (WIBOR 3M lub 6M) oraz stała w okresie kredytowania marża.

    Od kilku lat stawki WIBOR wahają się bardzo nieznacznie i znajdują się na najniższych poziomach odnotowanych po transformacji. Klienci dziś zaciągający zobowiązanie powinni mieć na uwadze, że oprocentowanie kredytu hipotecznego może w przyszłości wzrosnąć, a wraz z nim zmieni się spłacana rata. Dlatego maksymalne wykorzystanie zdolności kredytowej rodzi poważne ryzyko kłopotów w domowym budżecie.

    Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
    Źródło:
    Michał Kisiel
    Michał Kisiel
    analityk Bankier.pl

    Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (27)

    dodaj komentarz
    grzegorzkubik
    Za jaką kasę możesz zostać niewolnikiem jeszcze większym niż jesteś. Do 2024 max ceny mieszkań będą rosły a moim zdaniem już a ok 2 lata będzie szczyt.
    bt5
    U dentysty przeglądałem jakieś pismo ale jak wiadomo w takich miejscach to bez okładki i nie podam tytułu , ale były 2 strony o kredytach hipotecznych i modelowych wzorcach kredytobiorców dla banków. I tam każdy przykład przewidywał że pracuje 2 -oje małżonków i pani ma 4000 netto i więcej , a pan conajmniej 6000 netto . W skonfrontowaniu U dentysty przeglądałem jakieś pismo ale jak wiadomo w takich miejscach to bez okładki i nie podam tytułu , ale były 2 strony o kredytach hipotecznych i modelowych wzorcach kredytobiorców dla banków. I tam każdy przykład przewidywał że pracuje 2 -oje małżonków i pani ma 4000 netto i więcej , a pan conajmniej 6000 netto . W skonfrontowaniu tych oczekiwanych zarobków z zadymą o 30-krotność gdzie podawano że pow. 5700 zł netto ma raptem 300 tys. ludzi w PL, to nie wróżę wzrostów ani nawet podtrzymania dotychczasowej dynamiki rynkowi nieruchomości. Tym bardziej że zatrudnienie od kwartału hamuje a zarobki rosną mizernie. O własnie przypomniał mi się nawet dobrze opłacany znajomy krawaciarz który własnie poleciał z roboty i na nową wcale się nie zanosi.
    mwl
    ja kiedyś pytałem w banku o zdolność kredytową i ile mógłbym wziąć kredytu przy moich zarobkach i warunkach. Pani mi podała kwotę, w takiej kwocie zacząłem szukać nieruchomości. znalazłem i pomyślałem, że sprawdzę, czy bank podtrzymuje swoje wyliczenia. okazało się że za drugim razem podali mi połowę wartości pierwotnej kredytu. ja kiedyś pytałem w banku o zdolność kredytową i ile mógłbym wziąć kredytu przy moich zarobkach i warunkach. Pani mi podała kwotę, w takiej kwocie zacząłem szukać nieruchomości. znalazłem i pomyślałem, że sprawdzę, czy bank podtrzymuje swoje wyliczenia. okazało się że za drugim razem podali mi połowę wartości pierwotnej kredytu. czemu? bo to się u nich zmienia... nie wiem, czy ktoś był niekompetentny w banku, czy faktycznie w banku zmieniają podejście po miesiącu, ale nauczyło mnie to, żeby się nie przywiązywac do tego typu wyliczanek. za pierwszym razem podali kwotę ok 500 tys PLN, za drugim jakieś 250 tys - różnica była więc duża, z mojej strony nic się nie zmieniło.
    glos_rozsadku
    Pracowałem w ryzyku kredytowym 6 lat, więc mogę wyjaśnić Twoje uwagi. Popełniasz błąd logiczny oceniając zachowanie banku na podstawie tylko swojego JEDNEGO przypadku, podczas, gdy miesięcznie bank rozpatruje dziesiątki tysiący takich zapytań kredytowych. Wystarczy, że zmienili lekko model lub dodali jakiś warunek przegowy i z 10 Pracowałem w ryzyku kredytowym 6 lat, więc mogę wyjaśnić Twoje uwagi. Popełniasz błąd logiczny oceniając zachowanie banku na podstawie tylko swojego JEDNEGO przypadku, podczas, gdy miesięcznie bank rozpatruje dziesiątki tysiący takich zapytań kredytowych. Wystarczy, że zmienili lekko model lub dodali jakiś warunek przegowy i z 10 tys. klientów np. 3 osobom zdolność spadła o 50%. Być może ta nowa zdolność lepiej szacuje Twoje ryzyko albo gorzej na Twoim pojedynczym przypadku, ale za to na całej zbiorowości lepiej.
    mwl odpowiada glos_rozsadku
    ok, dzięki za wyjaśnienia, tylko co w takim razie są warte zestawienia w artykule?
    glos_rozsadku odpowiada mwl
    pewnie są uśrednione, no i można porównać banki miedzy sobą.
    glos_rozsadku
    Gdyby nie banki to do 30 roku życia każdy by mieszkał z mamą, ale kupił mieszkanie 3-5 razy taniej.
    mjwhite
    Ja chromole w 6 osób na jednym pokoju się kisić pół życia...
    zenonn odpowiada mjwhite
    Tokijczyk ma 2m2 na łeb
    grzegorzkubik
    No i? Słaby twój głos rozsądku bo wielu ludzi nie stać na kredyty a nawet nie chcą ich brać. W odpowiednim miejscu w Polsce lepiej mieszkać z mamą niż z nadzorcom z korpo i banku. Przy mamie zaoszczędzi 1/4 kasy na mieszkanie i może kupić srebro i złoto tuż przed kryzysem. ty promujesz tu niewolnictwo. Prawie Auschwitz lub No i? Słaby twój głos rozsądku bo wielu ludzi nie stać na kredyty a nawet nie chcą ich brać. W odpowiednim miejscu w Polsce lepiej mieszkać z mamą niż z nadzorcom z korpo i banku. Przy mamie zaoszczędzi 1/4 kasy na mieszkanie i może kupić srebro i złoto tuż przed kryzysem. ty promujesz tu niewolnictwo. Prawie Auschwitz lub Buchenwald.

    Powiązane: Mieszkanie na kredyt

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki