Dłuższa droga do dyplomu

[Aktualizacja 17:34] Studia wieczorowe czy zaoczne będą trwały nawet siedem lat. Ma to podnieść ich jakość - podaje piątkowa "Rzeczpospolita".

(fot. moodboard / YAY Foto)

Rewolucji należy się spodziewać na studiach niestacjonarnych. Zostaną one wydłużone o dwa semestry. Oznacza to, że studia dwustopniowe - licencjackie i magisterskie - będą trwały siedem lat. Natomiast jednostopniowe studia magisterskie wieczorowe lub zaoczne, które dziś tradycyjnie trwają pięć lat, wydłużą się się o rok. Takie są plany reformy szkolnictwa ministra Jarosława Gowina - czytamy w gazecie.

Takie posunięcie resortu tłumaczy troską o poziom nauki. "Wydłużenie ma umożliwić studentom niestacjonarnym bezpośredni kontakt z nauczycielem akademickim na takim samym poziomie jak studentom dziennym. Zajęcia na studiach zaocznych są skumulowane, trwają cały weekend, bo tyle zazwyczaj trwa zjazd. Zjazdy są najczęściej organizowane co dwa tygodnie" - powiedział "Rz" Piotr Dardziński, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego.

Gowin: Czas trwania studiów niestacjonarnych powinien być wydłużony

Zdaniem szefa resortu nauki Jarosława Gowina czas trwania studiów niestacjonarnych powinien być wydłużony. Takie rozwiązania są rozważane w pracach nad nową ustawą o uczelniach. Ma to zapewnić równą wartość studiów stacjonarnych i niestacjonarnych.

Minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin, odnosząc się w piątek na konferencji prasowej w Warszawie do tych doniesień powiedział, że ze względu na jakość studiów i dobro studentów - te zajęcia powinny być rozgęszczone, a tym samym ogólny czas prowadzenia tych studiów powinien być wydłużony".

Jak wyjaśnił, resort nauki pracuje nad rozwiązaniami, które zapewnią równą wartość studiów stacjonarnych i niestacjonarnych. "Jednym z elementów podniesienia jakości studiów niestacjonarnych może być wydłużenie czasu tych studiów" - przyznał.

"O ile? O tym będziemy jeszcze dyskutować" - dodał.

"Chcielibyśmy unikać fikcji w trosce o dobro studentów. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że jest fikcją, żeby nie powiedzieć brutalnie - kłamstwem, że w trakcie studiów zaocznych można w ciągu trzech lat przekazać taką samą wiedzę, jak w trakcie studiów stacjonarnych, dziennych. Zarówno sami studenci, jak i pracodawcy - wskazywali na to, że poziom kształcenia na studiach niestacjonarnych jest niestety niższy niż na studiach stacjonarnych" - uzasadniał minister.

Zdaniem Gowina, jeżeli zajęcia będą rozłożone na dłuższy okres, to tak samo powinny być rozłożone opłaty. "Nie widzimy żadnych podstaw do tego, żeby wymuszać na studentach większe opłaty tylko z powodu wydłużenia studiów stacjonarnych. Jeżeli te rozwiązania wejdą w życie, ministerstwo będzie monitorować tę sytuację na uczelniach publicznych i niepublicznych, aby uczelnie nie uległy pokusie nieuzasadnionego przerzucania na studentów dodatkowych kosztów" - zapowiedział.

Wicepremier zapewnił, że wbrew pojawiającym się w niektórych mediach doniesieniom, studenci będą mogli nadal korzystać 50 proc. ulgi za przejazdy publicznymi środkami komunikacji miejskiej. Zapowiedział też, że w Ustawie 2.0 znajdzie się zapis, wedle którego o kredyt studencki będzie można się ubiegać do 30. roku życia (obecnie - do 25 r. ż.).

Na spotkaniu ze studentami przed konferencją prasową Gowin przypomniał, że w nowej ustawie zmienione zostaną zapisy dotyczące kształcenia doktorantów. Ustawa 2.0 zakłada powstanie interdyscyplinarnych stacjonarnych szkół doktorskich, w których doktoranci nie będą traktowani jako studenci, ale najmłodsi pracownicy naukowi. Niestacjonarne studia doktoranckie będą zlikwidowane - zapowiedział wicepremier.

"Te szkoły będą mogły być prowadzone tylko przez uczelnie reprezentujące odpowiednio wysoki poziom naukowy w danej dziedzinie" - mówił. Jednocześnie możliwe będzie pisanie doktoratu "z wolnej stopy". "Wszyscy doktoranci będą otrzymywali stypendium. (...) Szacujemy, że to będzie koszt roczny rzędu pół miliarda złotych" - powiedział.

Gowin: W nowej ustawie sankcje dla uczelni za łamanie praw studentów

Z karą do 50 tys. zł będą się musiały liczyć uczelnie, które złamią prawa studentów.

Jak powiedział, resort nauki chce, by uczelnia przedstawiała kandydatom na studia katalog dopuszczalnych opłat wraz z ich wysokością. Opłaty będą obowiązywały przez cały okres studiów. "Zatem każdy młody człowiek wchodzący w mury uczelni będzie wiedział, za co i ile będzie w trakcie studiów musiał płacić" - podkreślił minister nauki i szkolnictwa wyższego, wicepremier Jarosław Gowin.

Zapowiedział przy tym, że za wprowadzenie nowej opłaty albo podniesienie poziomu opłat uczelnia będzie każdorazowo karana kwotą w wysokości do 50 tys. złotych.

Z sankcją finansową wynosząca do 5 tys. zł musi się też liczyć uczelnia, która nie wyda w terminie dyplomu ukończenia studiów. "Dla wielu młodych ludzi jest to realnym kłopotem życiowym, do ministerstwa spływa wiele skarg absolwentów uczelni na to, że ten ustawowy termin 30 dni bywa przez uczelnie często naruszany" - mówił Gowin.

Gowin: Chcemy, by ustawa o uczelniach weszła w życie od października 2018 r.

Projekt nowej ustawy ustawy Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wicepremier Jarosław Gowin ma przedstawić 19 września w Krakowie podczas Narodowego Kongresu Nauki.

"Będzie on potem przez kilka miesięcy przedmiotem konsultacji ze środowiskiem akademickim, od studentów począwszy - na kadrze naukowej skończywszy. Liczę na to, że rząd przyjmie ten projekt na początku roku 2018. Jeżeli prace parlamentarne nad projektem będą prowadzone w normalnym, szybkim trybie - a nie żadnym ekspresowym; w normalnym, standardowym trybie - a następnie końcowy efekt, końcowa treść ustawy znajdzie uznanie w oczach pana prezydenta i pan prezydent podpisze tę ustawę, to chcielibyśmy, żeby ustawa weszła w życie od października 2018 roku" - powiedział Gowin na konferencji prasowej zorganizowanej w trakcie Konferencji Ekspertów Praw Studenta w Warszawie.

szz/ nmk/ zan/ agt/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 sel

Te studia będą o dwa lata droższe,a uczelnie przyciśnięte karami potulne i wykonujące rozkazy tego zakonu sekty religijnej..

! Odpowiedz
6 21 1as

Będziemy mieć jeszcze starszych "niebieskich ptaków", wiecznych studentów. Bum sialalala mam dwie lewe rece...

! Odpowiedz
13 26 jkl777

Zaocznie to raczej studiuja ludzie pracujacy... za to na dziennych socjologiach i politologiach to dopiero "kwiat" pisowskiej inteligencji z dwucyfrowym IQ

! Odpowiedz
4 29 1as odpowiada jkl777

dlaczego "pisowskiej"? nie przypominam sobie, żeby w czasie studiów nas segregowali pod kątem przekonań politycznych.

! Odpowiedz
2 25 antek10

No to niech pan Gowin dłużej siedzi w ministerstwie i myśli nad nową ustawą to moze jakość myślenia będzie lepsza. A jego dzieci / wnuki niech powtarzają każda klasę tak z dwa razy to może będą od tego mądrzejsze.

Kiedyś była nagonka na studia wyższe po to aby móc pracować np w jakiejś administracji np w sądzie.

Teraz jak widać lobby uczelni prywatnych znowu daje o sobie znać. Powinno zająć się tym CBA.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 27 mb-1

Śmiechłem. Idąc tym tokiem rozumowania studia na Oxford czy MIT powinny trwać 20 lat.

! Odpowiedz
15 4 glos_rozsadku

no i trwają jak ktoś się doktoryzuje

! Odpowiedz
2 65 madarot

o co chodzi? o pieniądze! studia zaoczne i wieczorowe są płatne, więc... proste jak ruski cep!

! Odpowiedz
1 22 fakty

A pan Gowin, zupełnie przypadkiem, jest właścicielem takiej szkoły im. Ks. Tishnera w Krakowie.

! Odpowiedz
3 17 niepelnosprawny_org

wspominam słowa szanownego profesora wolniewicza, to byl profesor z krwi i kosci...

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,2% II 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 6,9% II 2019

Znajdź profil