"Fiskusowe" problemy ajentów Żabki. Lewica żąda wyjaśnień

Poseł Maciej Konieczny (Lewica) zapowiedział we wtorek, że zwróci się do resortów: sprawiedliwości i finansów o wyjaśnienia dotyczące problemów ajentów sieci Żabka. Według niego ich długi wobec fiskusa są problemem systemowym, który powinno rozwiązać państwo.

(fot. Andrzej Bogacz / FORUM)

Konieczny na konferencji prasowej w Sejmie zapowiedział swoją interwencję w tej sprawie. Jak ocenił, nie ma wątpliwości, że "mamy do czynienia z ogromnym problemem społecznym, na który państwo w żaden sposób nie odpowiada". Według niego problemy ajentów sieci Żabka są "systemowe".

"To są setki, tysiące osób, które pomimo ciężkiej pracy, po kilkanaście godzin dziennie, kończą współpracę z siecią z ogromnymi długami, czy to wobec firmy (sieci Żabka), czy też urzędów skarbowych" - zaznaczył Konieczny. Jego zdaniem długi te wynikają "z niezwykle skomplikowanej umowy" pomiędzy siecią a ajentami; jak zaznaczył podstawa tych zobowiązań pozostaje dla nich "niejasna". W tym przypadku zachodzi też "nierówność stron" i relacja, która "owocuje setkami i tysiącami ludzkich tragedii" - dodał.

Dlatego, zdaniem Koniecznego, trzeba policzyć, jak wiele jest postępowań i spraw sądowych w tego typu sprawach. Zapowiedział, że zwróci się o to do resortu sprawiedliwości. Poseł chce też wiedzieć, jak wiele jest postepowań egzekucyjnych wobec ajentów sieci Żabka i jak wysokie są ich niespłacone zobowiązania podatkowe - o takie dane wystąpi do resortu finansów.

"Przyznam, że apele z prośbą o pomoc i wyjaśnienia do instytucji państwowych zostały bez odpowiedzi" - zaznaczył poseł. Dodał, że taka sytuacja ma miejsce pomimo, że PiS, jako partia rządząca, zapowiadało, że skończy z takimi nieprawidłowościami.

Konieczny zwrócił też uwagę na kontekst tej sprawy. Jak zauważył, sieć Żabka współpracuje z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu założoną przez redemptorystę o. Tadeusza Rydzyka. Zasugerował też, że dzięki temu sklepy tej sieci mogą nadal prowadzić handel w niedziele pomimo ustawowego zakazu. "Mamy sytuację, w której mamy bliską współpracę z o. Rydzykiem, który jest dla obecnej władzy osobą szalenie istotną, i towarzyszy tej współpracy to, że te rozwiązania wyłączające Żabkę z handlu w niedzielę wciąż obowiązują" - powiedział. Dodał też, że przedstawione przez niego fakty wskazujące, że sieć Żabka współpracuje z redemptorystą a ajenci tej sieci "nie mogą doprosić się sprawiedliwości", mogą być "powiązane".

Na konferencji Koniecznego wystąpiły też byłe ajentki sieci Żabka: Anna Mendrok i Agnieszka Nowak. Mendrok przestawiała historię swoje współpracy z siecią Żabka. Stwierdziła, że odbiegała ona od zasad i norm współżycia społecznego. Podkreśliła też, że "system rozliczeń i jego konsekwencje podatkowe powodowały, z miesiąca na miesiąc, coraz większe zobowiązania w stosunku do urzędu skarbowego, które nie były odzwierciedleniem moich dochodów i zaczęły generować ogromne długi".

Agnieszka Nowak dodała, że informacje takie trafiły też do m.in. resortów sprawiedliwości i finansów, UOKiK-u, premiera Mateusza Morawieckiego oraz do Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. "Na każdym etapie spotykaliśmy się ze śmiechem urzędników i byliśmy zbywani. Obojętność to jedyne, co dostaliśmy od instytucji państwowych. Czy tak wygląda życie w państwie PiS?" - mówiła Nowak.

Piotr Ziółkowski, prawnik reprezentujący osoby czujące się pokrzywdzone przez sieć Żabka ocenił, że postępowania sądowe dotyczące problemów franczyzobiorców są bardzo skomplikowane a przepisy prawa budzą wątpliwości interpretacyjne, dlatego poparł apel przedstawiony przez Nowak o uregulowanie przepisów, tak by chroniły ajentów.

Biuro prasowe sieci Żabka pytane przez PAP o zarzuty pod adresem tej firmy odparło, że trudno się odnieść do "wątków zasygnalizowanych w tak ogólny sposób i nie potwierdzonych żadnymi faktami". Jak zaznaczono, franczyza polega "na współpracy dwóch przedsiębiorców, z których każdy działa we własnym imieniu i na własny rachunek". "W związku z tym każdy ponosi w ramach swej działalności ryzyko gospodarcze" - podkreślono.

"Jako franczyzodawca nie mamy wglądu, ani kontroli nad rozliczeniami franczyzobiorców z urzędami, natomiast wszelkie kwestie rozliczeń z Żabką są zawsze wyjaśniane szczegółowo i indywidualnie. Dla rozwiązania wszelkich wątpliwości została wprowadzona procedura zamykania umów i jednolita instrukcja dla franczyzobiorców w ramach Centrum Wsparcia Franczyzobiorców, w ramach którego wspieramy franczyzobiorców w bieżącej działalności, ale również pomagamy wyjaśnić wszelkie wątpliwości przy zakończeniu współpracy" - napisano w odpowiedzi na pytania PAP.

Według biura prasowego twierdzenie, iż sieć Żabka współpracuje z toruńską uczelnią o. Rydzyka jest nieprawdziwe. "Natomiast prawdą jest, że fundusz CVC, mający udziały w Żabce jak i w kilkudziesięciu innych podmiotach brał udział w konferencji organizowanej przez toruńską uczelnię. Fundusz angażuje się w wiele tego typu przedsięwzięć, współpracując z uczelniami państwowymi i prywatnymi na arenie międzynarodowej" - czytamy. (PAP)

autor: Krzysztof Kowalczyk

krz/ par/

Źródło: PAP
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 cas33

Pokazano dwie panie ajentki, a podobno są tysiące poszkodowanych? Gdzie oni są? Czy to tylko taka lipa dla mediów, żeby fałszywie podkręcić temat?

! Odpowiedz
2 1 anna255

jestem księgową, rozliczam podobnych ajentów sklepów jak ta opisywana w tekście pani. Wiem jak to działa i niestety wina najczęściej leży po stronie ajentów. Mając sklep robią na firmę kosztowne zakupy, często spore kredyty biorą, licząc, żyją na debecie, ze jakoś się spłaci. A potem płacz, a teraz jak widzę taktyka taka, żeby winą obarczyć Żabkę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 quubaaa

Jakie to szczęście, że jest partia Razem, ja też narobię sobie długów, nie będę ich spłacał i wtedy mam nadzieję, że lewica też mi pomoże.

! Odpowiedz
0 30 mkx

W tym artykule brakuje sedna sprawy - o co chodzi? Umowa jest tak skonstruowana, że systemowo, każdego franczyzobiorcę Żabki zaprowadza do paki za niepłacenie podatków??

! Odpowiedz
5 15 najmadrzejszy

Xivenie, najgorszy sort dla mnie to forumowicze, ktorzy posluguja sie hejtem w stulu "janusze i grazyny". . Nie znasz fajnych osob o tych imionach ? Nawet jak nie to przypomne, ze sa np. Gajos czy Torbicka.

! Odpowiedz
39 41 xiven

to najgorszy sort januszków biznesu, nie umieją założyć nawet typowego kartonowego januszexu więc kupują gotowy papierowy, chcieli zyć z dojenia kasjerek na śmieciówkach za najniższą a sami zostali wydojeni przez prawdziwego janusza biznesu :)

! Odpowiedz
1 27 sammler

Jeżeli mamy do czynienia choćby w minimalnym stopniu z nieuczciwością ze strony Żabki wobec ajentów, to sprawę trzeba zbadać. Niemniej, czytając ten tekst miałem wrażenie, że panie po prostu na własnej skórze przekonały się, że - cytuję - "coraz większe zobowiązania w stosunku do urzędu skarbowego, które nie były odzwierciedleniem moich dochodów" to PODSTAWA prawa podatkowego w Polsce. A ten "skomplikowany system rozliczeń" sprowadza się pewnie do tego, że panie dostają pieniądze od Żabki z bardzo długim terminem.

Przecież to jest raczej norma. W tym kraju nie płaci się podatków od dochodów otrzymanych (z małymi wyjątkami), a od dochodów zafakturowanych. Pieniędzy można jeszcze długo nie zobaczyć, a termin zapłaty podatków zbliża się szybkimi krokami. Nic nowego pod słońcem.

Natomiast przywołanie pana Rydzyka (którego, najoględniej mówiąc, nie darzę sympatią), to jednak czysta insynuacja. Żabka prowadziła punkty odbioru paczek (podobnie jak choćby Ruch) na długo przed tym, nim zmieniono przepisy. Trzeba by więc raczej udowodnić, że te przepisy już tworzono pod Żabkę (na tamtym etapie) i to pod wpływem pana Rydzyka. Bo to dość poważny zarzut - zbliżony kalibrem do słynnego zapisu "lub czasopisma" z wiadomej afery (nazwy nie podam, bo nie uważam, by pan, który chcąc, nie chcąc, "użyczył" swojego nazwiska, zasłużył na to, by tak tę aferę określać).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne