REKLAMA

Dietl: Euro nie zdało egzaminu w czasie pandemii

2021-02-12 20:29
publikacja
2021-02-12 20:29
Dietl: Euro nie zdało egzaminu w czasie pandemii
Dietl: Euro nie zdało egzaminu w czasie pandemii
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Przedsiębiorczość polskich firm oraz własna waluta pozwoliły ochronić polską gospodarkę w czasie pandemii, euro nie zdało tego egzaminu - ocenił prezes GPW Marek Dietl. Dodał, że państwa strefy euro gorzej poradziły sobie z koronakryzysem niż kraje poza nią.

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych w piątek na profilu Linkedin podkreślił, że Polsce udało się uratować aż 97,2 proc. gospodarki sprzed COVID-19. "Zawdzięczamy to przede wszystkim przedsiębiorcom, którzy posiadają wyjątkową zdolność adaptacji w trudnych warunkach. W krytycznym dla ich działalności momencie polskie firmy umiejętnie skorzystały z solidnej ochrony w postaci ponad 170 mld złotych, jaką zapewniły im rządowe tarcze antykryzysowe. Dziś produkują więcej niż przed kryzysem: w grudniu 2020 roku produkcja przemysłowa była wyższa o 11,2 procent niż w analogicznym okresie rok wcześniej" - zaznaczył.

Dietl ocenił, że trudny pandemiczny rok potwierdził konkurencyjność krajowych biznesów, ponieważ nadwyżka eksportu nad importem na koniec listopada sięgnęła 51 mld złotych.

Według szefa GPW, ochronie polskiej gospodarki niewątpliwie pomogła własna waluta, która przyczyniła się do ograniczenia deficytu i niwelowania nierówności w zasobach kapitału oraz w produktywności Polaków.

"Tymczasem euro nie zdało egzaminu w czasach pandemii. W strefie euro, zamieszkałej przez 342 mln osób, udało się utrzymać jedynie 93,2 proc. gospodarki. W ubiegłym roku spowolniła ona dwukrotnie w porównaniu do spadku światowego PKB a w krajach południa Europy – Hiszpanii i Grecji, recesja była dwucyfrowa. Kraje będące poza strefą euro wypadają na tym tle znacznie lepiej. W kryzysowym roku uratowały 96,5 proc. wartości gospodarki. To jednoznacznie pokazuje, że wspólna polityka monetarna nie służy gospodarce i obywatelom strefy euro" - podsumował.

Dietl zamieścił również grafikę dot. poziomu uratowania gospodarki przez kraje UE w 2020 r. wyrażoną w procentach. Wynika z niej, że Polska znalazła się na drugim miejscu, po Litwie (99,1 proc.) i przed Estonią (97,1 proc.). Na końcu zestawienia znalazły się Hiszpania (89,8 proc.), Grecja (90 proc.) oraz Malta (91 proc.) (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ skr/

Źródło:PAP
Tematy
Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Komentarze (50)

dodaj komentarz
lukaszslask
Do AndOO
"Co do komu może pomóc, to prawie wszyscy stracili, zyskały Niemcy, raczej potęga a Grecja, Włochy i inni słabi potracili"
A na czym opiera sie Gospodarka GrecjiWloch,na rolnictwie i Sloncu,prostych uslugach,podac kawe cztery razy drozej niz kosztuje,ale pili ta kawe bogaci Niemcy,Szwajcarzy,a Oni przez
Do AndOO
"Co do komu może pomóc, to prawie wszyscy stracili, zyskały Niemcy, raczej potęga a Grecja, Włochy i inni słabi potracili"
A na czym opiera sie Gospodarka GrecjiWloch,na rolnictwie i Sloncu,prostych uslugach,podac kawe cztery razy drozej niz kosztuje,ale pili ta kawe bogaci Niemcy,Szwajcarzy,a Oni przez pandemie znikneli,a niemieckie proszki w pandemii dalej uzywalismy,Poludnie jest praktycznie tylko turystyczne i tego nie zmienisz,gdyby nie wspolne Euro to tzw Hiszpanskie,Wloskie Euro kosztowaloby dwa lub cztery razy mniej niz Niemieckie i to jest problem Euro,nie jest elastyczne,ale mozna tez kawe sprzedac po 1,5 Euro a nie po 5 i zarobic troche mniej.....
lukaszslask
Inflacja to jest najwieksze zlo Wspolczesnych Gospodarek,nie idzie nic zaplanowac,ustalic płac,przetargow,planow emerytalnych,cen towarow
Do pensji netto zawsze trzeba doliczyc brutto i jezeli Pracownik dostanie 3 % netto podwyzke na ta inflacje to produkt,ktory wytwarza zdrozej o 6%,czyli podnoszenie wyplaty nic nie daje,bo
Inflacja to jest najwieksze zlo Wspolczesnych Gospodarek,nie idzie nic zaplanowac,ustalic płac,przetargow,planow emerytalnych,cen towarow
Do pensji netto zawsze trzeba doliczyc brutto i jezeli Pracownik dostanie 3 % netto podwyzke na ta inflacje to produkt,ktory wytwarza zdrozej o 6%,czyli podnoszenie wyplaty nic nie daje,bo wpadamy w spirale...
and00
Tobie podwyżka netto wychodzi % inny niż brutto?
Możesz wytłumaczyć jak to liczysz?
I jakim cudem podwyżka płacy podnosi cenne produkcji o więcej niż % ta podwyżka wynosi?
Podstawówka nie jest łatwa co?
lukaszslask odpowiada and00
Zle to ujalem
masz 1000 zl netto,w uproszczeniu 2000 brutto ,Szef uwzglednia Ci ta inflacje i daje Ci te 3 % netto,zebys mial na te wyzsze ceny produktow i dostajesz 1030 zl na reke,no to brutto wychodzi nie 2030 tylko 2060,czyli produkt,ktory wytworzyles poszedl o 60 zl do gory,a Ty tylko dostales 30 zl podwyzki na reke,wiec
Zle to ujalem
masz 1000 zl netto,w uproszczeniu 2000 brutto ,Szef uwzglednia Ci ta inflacje i daje Ci te 3 % netto,zebys mial na te wyzsze ceny produktow i dostajesz 1030 zl na reke,no to brutto wychodzi nie 2030 tylko 2060,czyli produkt,ktory wytworzyles poszedl o 60 zl do gory,a Ty tylko dostales 30 zl podwyzki na reke,wiec idziesz znowu po 60 zl podwyzki i znowu analogicznie Szef daje Ci 60,ale podnies musi o 120 zl,czyli caly czas dzieki inflacji biedniejesz.....
Zeby sie bogacic musielibysmy dostawac podwyzki w wysokosci dwukrotnej inflacji,co jest nielogiczne z punktu wytwarzania uslug czy towarow
Podnoszenie placy nic nie daje,a problem lezy w tym,ze ta placa minimalna od poczatku byla na za niskim poziomie
lukaszslask odpowiada and00
Problemu by nie bylo,gdyby nie bylo tylu podatkow i narzutow,wtedy Pracodawca dajacy Ci 30 zl netto,moglby podniesc cene towaru o te 30 zl,a tak musi podniesc o 60 zeby Ci dac te 30,samonakrecajaca sie spirala,nie mowiac o tym,ze skoro Szef Tobie dal 60 to pewnie bedzie chcial dla Siebie tez np doliczyc 20 wiecej,a to juz spowoduje Problemu by nie bylo,gdyby nie bylo tylu podatkow i narzutow,wtedy Pracodawca dajacy Ci 30 zl netto,moglby podniesc cene towaru o te 30 zl,a tak musi podniesc o 60 zeby Ci dac te 30,samonakrecajaca sie spirala,nie mowiac o tym,ze skoro Szef Tobie dal 60 to pewnie bedzie chcial dla Siebie tez np doliczyc 20 wiecej,a to juz spowoduje 80 zl podwyzke produktu czy uslugi,wiec biedniejesz jeszcze bardziej.....I nie musisz odrazu mnie obrazac,akurat Studia skonczylem,co nie jest oczywiscie wyznacznikiem zadnym,bo znam tez duzo Madrych Osob po podstawowce,poprostu nie mieli warunkow zyciowych do dalszej nauki,ale z biegiem lat nadrobili wiedze,bez szkol,a pozatym kazdy moze myslec inaczej,mozesz skomantowac i mnie czegos przy okazji nauczyc i wyprowadzic z bledu jezeli sie myle
jas2
Inflacja to jest najwieksze zlo

Inflacja jest dobra dla gospodarki. Zła jest hiperinflacja.
darius19
glupi Zachod odrzuci Euro i przyjmie zlotowke od rozsadnej Polski. Propaganda sukcesu, ale nie na skale TVP :-/ albo Trwam
jpelerj
Czytając komentarze, to widać, że PIS to jednak stan umysłu LOL. BTW kiedyś się jeszcze udzielał podobnie rozgarnięty inaczej, o nicku and_owc. To nie alter nick jednego z tutejszych obrońców rządu?
darius19
ale ci z Zachodu (i nie tylko) to glupki.:-) Powinni przyjac zlotego, nie euro. Albo rubla?
volksempfanger
Wszyscy dobrze wiemy dlaczego u nas PLN a u bratanków HUF.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki