REKLAMA

Deweloper budował w otulinie Kampinosu. Ukarano go... grzywną

2022-10-07 14:29
publikacja
2022-10-07 14:29

Sąd Rejonowy w Pruszkowie skazał prezesa spółki, która budowała osiedle w otulinie Kampinosu i rezerwatu Łosiowe Błota. Marian O. musi m.in. zapłacić 100 tys. złotych grzywny oraz wpłacić 20 tys. nawiązki na rzecz NFOŚiGW - dowiedziała się PAP.

Deweloper budował w otulinie Kampinosu. Ukarano go... grzywną
Deweloper budował w otulinie Kampinosu. Ukarano go... grzywną
fot. ArtMediaFactory / / Shutterstock

W piątek w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie ogłoszono wyrok w sprawie prezes spółki, która budowała osiedle w otulinie Kampinosu i rezerwatu Łosiowe Błota. Marian O., który odpowiadał przed sądem za spowodowanie zniszczeń w świecie roślinnym oraz zwierzęcym w znacznych rozmiarach, został skazany na karę grzywny w wymiarze 200 stawek dziennych, ustalając wysokość jednej stawki na kwotę 500 złotych (100 tysięcy złotych - PAP).

Dodatkowo sąd orzekł od Mariana O. 20 tysięcy złotych nawiązki na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Prezes spółki musi też ponieść ponad 15 tysięcy złotych kosztów sądowych.

Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. Jak zapowiedziała w rozmowie z PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz, prokuratura złoży zapowiedź apelacji od tego wyroku.

Akt oskarżenia przeciwko Marianowi O., Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu pod koniec 2021 roku. Według śledczych Marian O. od 8 do 18 września 2020 r. działając wbrew przepisom szeregu obowiązujących aktów prawnych, przystąpił do realizacji budowy 15 budynków jednorodzinnych.

"Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że w ramach tej inwestycji dokonano wycinki samosiejów i drzewostanu, co skutkowało całkowitym usunięciem i zniszczeniem roślinności, wykarczowaniem drzew, zniszczeniem lęgowisk ptaków i siedlisk co najmniej 10 gatunków chronionych, jak również zniszczeniem tamy bobra europejskiego" - tłumaczyła wcześniej rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Według ustaleń śledczych na terenie budowy przeprowadzono prace ziemne oraz wzniesiono nowe obiekty budowalne, jak również ogrodzono teren siatką, uniemożliwiając tym samym migrację zwierząt. "W wyniku wskazanych działań doszło do wyrządzenia istotnej szkody oraz istotnego zmniejszenia wartości przyrodniczej przedmiotowego terenu" - przekazała.

W trakcie śledztwa Marian O. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, jak również odmówił składania wyjaśnień w sprawie.

"W sprawie inwestycji działania pozakarne podjęte zostały przez Prokuratora Regionalnego w Warszawie – Jakuba Romelczyka, który 11 września 2020 r. wystąpił do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego dla Powiatu Warszawskiego Zachodniego o wszczęcie postępowania administracyjnego i wstrzymanie robót prowadzonych przez inwestora" - informował wcześniej PAP rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie Marcin Saduś.

"Na skutek powyższego organ postanowieniem z 18 września 2020 r. wstrzymał budowę" - dodał prokurator Saduś. (PAP)

Autor: Bartłomiej Figaj

bf/ ok/

Źródło:PAP
Tematy
Podróżuj bez limitu. Oszczędzaj czas i pieniądze.

Podróżuj bez limitu. Oszczędzaj czas i pieniądze.

Komentarze (5)

dodaj komentarz
darius19
widze trolle Putlera zatroskane nasza natura? "zoomek"....
martynus
Taką fobię można leczyć. Tobie wszystko z ruskimi się kojarzy. Masz jakiś kompleks z tego powodu?! Pewnie sam jesteś rus z rusi kijowskiej i ta rusińska świadomość niczym koszula Dejaniry cię pali. Szybkiego zdrowienia, teraz jeszcze macie szybkie kolejki w Naszej służbie zdrowia. Może się to zmienić.
zoomek
Ty nawet czytać nie umiesz - pytałem co można robić w otulinie i dlaczego nic? Otulina to nie park narodowy czy inny rezerwat.
podatnik-
Panie Prokuratorze skoro tamto zakończone proponuję nową sprawę. Oto przykład pierwszy z brzegu! Posiadłość Jerzego Staraka nad Jeziorem Drużno k/Elbląga! Owe jezioro jest rezerwatem przyrody (stanowiska lęgowe ptaków m.in. kormoranów), ale miało ten niefart, że miejsce spodobało się idealnemu biznesmenowi... Pobudował sobie posiadłość Panie Prokuratorze skoro tamto zakończone proponuję nową sprawę. Oto przykład pierwszy z brzegu! Posiadłość Jerzego Staraka nad Jeziorem Drużno k/Elbląga! Owe jezioro jest rezerwatem przyrody (stanowiska lęgowe ptaków m.in. kormoranów), ale miało ten niefart, że miejsce spodobało się idealnemu biznesmenowi... Pobudował sobie posiadłość z lądowiskiem śmigłowca, mając w "głębokim poważaniu" rezerwat. Posiadłość ogrodzona kilkoma ogrodzeniami z najnowszą elektroniką i kablem indukcyjnym w glebie. Okolicy strzegą ochroniarze na koniach i quadach. Nie pozwolą nikomu zbliżyć się na mniej niż kilometr, mimo że Jerzy Starak nie jest właścicielem całego obszaru! Gdzie RPO gdzie Greenpeace, etc?
Właścicielem jest jeden z najbogatszych mieszkańców PRL'u bis - Jerzy Starak, do lipca 1990 tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa - jak wynika z dokumentów IPN, do których dotarł "Dziennik". Starak spotykał się z funkcjonariuszami SB w latach 80. Bezpieka zarejestrowała go jako tajnego współpracownika i nadała mu pseudonim „SJ” Pytanie nie powinno dotyczyć ile ma zapłacić podatku ale jak zdobył majątek? kolejni Wprost 100!
zoomek
Moment - to w końcu park czy otulina? W otulinie nic nie można robić? W w otulinie otuliny?

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki