"Der Spiegel": Rosja odpowiedzialna za zestrzelenie samolotu MH17

Międzynarodowy zespół dziennikarzy śledczych doszedł do wniosku, że Rosja ponosi odpowiedzialność za zestrzelenie w lipcu zeszłego roku malezyjskiego samolotu pasażerskiego z 298 osobami na pokładzie. O wynikach ich badań poinformował najnowszy "Spiegel".

W katastrofie zginęło 298 osób (fot. Maxim Zmeyev / FORUM)

Dziennikarze niemieckiego "Spiegla" i holenderskiego "Algemeen Dagblad," wspomagani przez międzynarodowe fora śledcze Correctiv i Bellingcat, zrekonstruowali na podstawie informacji dostępnych w internecie oraz rozmów z naocznymi świadkami trasę przemarszu rosyjskiej 53 brygady przeciwlotniczej.

Ze zgromadzonych przez dziennikarzy danych wynika, że dysponująca rakietami przeciwlotniczymi brygada opuściła 23 czerwca miejsce zakwaterowania w Kursku. W dniu zestrzelenia samolotu, 17 lipca ub.r., jedna z mobilnych platform rakietowych tej jednostki znajdowała się dokładnie w miejscu, skąd wystrzelono rakietę - czytamy w "Spieglu".

System antyrakietowy ziemia-powietrze Buk-M1 rozlokowany został w pobliżu miasta Sniżne, aby chronić czołgi prorosyjskich separatystów przed atakami ukraińskiego lotniska. Autorzy raportu przytaczają opinie mieszkańców pobliskich osiedli, którzy słyszeli charakterystyczny dźwięk towarzyszący wystrzelonej rakiecie bądź widzieli moment odpalenia pocisku.

Jeden z dowódców rebeliantów potwierdził, że prorosyjskie oddziały dysponowały dwoma jednostkami Buk, których jednak nie potrafiły obsługiwać. Specjaliści są zgodni, że tak skomplikowany system przeciwlotniczy mógł być obsługiwany tylko przez oficerów rosyjskich. Zdjęcia potwierdzają, że jeden Buk został po katastrofie samolotu wycofany do Rosji - brakowało w nim jednej rakiety.

Strona rosyjska utrzymuje, że malezyjski samolot zestrzelił ukraiński myśliwiec, jednak eksperci wykluczają tę wersję. Rakiety powietrze-powietrze są mniejsze od rakiet ziemia-powietrze i przy wybuchu wytwarzają mniej odłamków. Uszkodzenia samolotu wyglądałyby inaczej, gdyby trafiła go rakieta wystrzelona z myśliwca - czytamy w "Spieglu".

Autorzy raportu zwracają uwagę, że USA nie przekazały dotąd zdjęć satelitarnych, mimo że dysponują nowoczesnymi systemami wczesnego ostrzegania, które z pewnością zarejestrowały wystrzelenie rakiety. Lawirowanie Amerykanów w tej kwestii jest wodą na młyn zwolenników teorii spiskowych. Z obdukcji ciał pilotów musi zdaniem "Spiegla" jednoznacznie wynikać, jaka rakieta uderzyła w kokpit.

Jeżeli prawdą jest, że obie strony - zarówno Zachód, jak i Rosja - dobrze wiedzą, co było przyczyną katastrofy, to nasuwa się jeden wniosek: "Ameryka i Europa Zachodnia nie są zainteresowane pokazaniem dowodów, aby nie zapędzić Putina w kozi róg". Prezydent Rosji musiałby zostać napiętnowany jako "szkoleniowiec i dostarczyciel sprzętu dla bandy, która ma na sumieniu 298 osób" - pisze "Spiegel".

Zdaniem autorów nie można jednak wykluczyć, że obie strony, Rosjanie i Amerykanie, mają po części rację. Ukraiński myśliwiec mógł rzeczywiście znajdować się w pobliżu, lecąc poniżej samolotu pasażerskiego i wykorzystując go przed atakiem na czołgi separatystów jako osłonę przed rakietami. W tym przypadku wszystkie strony konfliktu byłyby zainteresowane w zablokowaniu wyjaśnienia przyczyn katastrofy - pisze "Spiegel".

W katastrofie Boeinga 777 linii Malaysia Airlines lecącego z Amsterdamu do Kuala Lumpur śmierć poniosło 298 osób, w większości byli to obywatele Holandii. Maszyna została zestrzelona 17 lipca z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów. Holenderski prokurator Fred Westerbeke zapowiedział w grudniu, że ostateczny raport w sprawie przyczyn katastrofy będzie gotowy dopiero za rok. Sprawozdanie tymczasowe opublikowane w zeszłym roku zawiera jedynie stwierdzenie, że samolot został trafiony "z zewnątrz dużą ilością szybko poruszających się przedmiotów".

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

lep/ cyk/ kar/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~ja

DOKLADNIE ! poza tym to jakos po tym sankcje na Rosje zostaly zaostrzone, kto wiec na tym najbardziej korzysta ? :-)"Ukraiński myśliwiec mógł rzeczywiście znajdować się w pobliżu, lecąc poniżej samolotu pasażerskiego i wykorzystując go przed atakiem na czołgi separatystów jako osłonę przed rakietami. W tym przypadku wszystkie strony konfliktu byłyby zainteresowane w zablokowaniu wyjaśnienia przyczyn katastrofy - pisze "Spiegel". "

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~ToTakieProste

Tak, a Polacy napadli w 39r na Niemiecką Radiostacje w Gliwicach. Przecież, wszyscy tak mówili, byli świadkowie, były trupy polskich bandytów nawet głos czytajacy komunikat po napadzie był w języku polskim . Ukraina przez 70 lat była częscią rosji duuuuużo bardziej niź Polska. Mieli tam wypasionąarmie, rakiety atomowe, flote okrętów wojennych, koszary, bazy wojskowe całą infrastrukture ... Gdy dostawali od rosji jakąś tam niepodległość to chyba nie na zasadzie: Too My Wam damy to wszystko za darmo po to byście Wy razem z Krymem dali to NATO i UE . No ludzie troche reali, widzicie co by siętam działo gdyby na miejscu Rosji było USA i ktoś próbowałby im to wszystk ozabrać a do tego zbudować potem bazy przy samej granicy ?! Przypomnijcie sobie KUBE 62-63r gdy rosjanie próbowali zrobić voś podobnego, omal nie doszło do III WŚ. A Putin ma przymknąć oko i powiedzieć a walić to niech se mają. Zamiast robić kłamliwą nagonke na Rosje lepiej poważnie niech świat zainteresuje się Wojnaktóra już się Toczy ! ISIS w afryce zaczyna dominować, wpełza do europy i pewnie do stanuów i kanady. Za rok dwa po masowych atakach terorystycznych bedzie wojna na Fest więc z Putina chyba raczej powinniśmy robić kumpla a nie wroga tylko po to by nuemcy mogli sprzedać swoje auta i tv ukraińcom

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~kapral

Dziennikarze wiedzą w tej sprawie tyle samo co my, mają dostęp do tych samych informacji co my czyli nikt nie wie nic, a reszta to domysły. ustalono że przyczyną katastrofy był wybuch rakiety która eksplodowała przed samolotem a jej odłamki zniszczyły maszynę. Istnieje takie prawdopodobieństwo gdyż Rosjanie już wcześniej zestrzelili kilka ukraińskich maszyn w tym regionie. Czy analiza odłamków które znaleziono w samolocie pozwala na jednoznaczne przypisanie ich rakiecie buk ? Nie wiemy. Istnieją relacje osób które słyszały / widziały w tym czasie wystrzelenie rakiety z ziemi. Dopóki jednak nie zostaną opublikowane zdjęcia satelitarne wskazujące tor lotu tej rakiety nie można stwierdzić że to ona strąciła MH17. Mogło tak jednak być. W artykule jest błąd, gdyż Su25 ze względu na niższy pułap maksymalny mógł maskować się pod odrzutowcem pasażerskim a nie nad nim. Jednak i w takim przypadku urządzenie radiolokacyjne nowoczesnej wyrzutni buk zobaczy dwie maszyny a nie jedną. Ta wyrzutnia współpracuje z centrum dowodzenia które może śledzić jednocześnie do 75 celów. O pomyłce nie może być mowy tym bardziej że jak piszą w artykule obsługę stanowili wyszkoleni Rosjanie a nie separatyści. MH17 wyposażony był w transponder z nadajnikiem ADS-B pozwalający na śledzenie toru lotu w czasie rzeczywistym na ogólnie dostępnych stronach typu flightradar24. Każdy cywil posiadający komórkę z internetem jest w stanie w minutę sprawdzić jaki samolot akurat przelatuje mu nad głową. O ileż bardziej takie rozeznanie ma obsługa wyrzutni buk no chyba że doszło do dywersji w szeregach wroga i rakieta została wystrzelona celowo. W takim jednak przypadku amerykanie nie ukrywaliby zdjęć satelitarnych. W pomylenie sylwetki SU25 i MH17 jeszcze ciężej mi uwierzyć. W warunkach dobrej widoczności samolot typu B777 na maksymalnym pułapie można gołym okiem zaobserwować już z odległości 70-100 km i nawet laik nie powinien pomylić jego sylwetki i dźwięku z niewielkim odrzutowcem. Tego dnia pogoda była w miarę dobra i taką obserwację można było przeprowadzić. Co mogłoby doprowadzić do zniszczenia samolotu oprócz rakiety ? Np bomba. Oczywiście bomba zostawi ślady pozwalające ustalić iż eksplozja miała miejsce w kadłubie a nie poza nim. Chyba że zostanie wyrzucona lub wystrzelona z samolotu i od razu zdetonowana. Powiedzmy wyrzucona z instalacji zamontowanej wcześniej w części dziobowej samolotu. Mało prawdopodobne ale wykonalne. Tego rodzaju teoria nie miałaby sensu gdyby nie drobny niuans związany z wcześniejszym zniknięciem identycznego samolotu MH370 (9M-MRO) którego do dzisiaj nie znaleziono. MH17 miał rejestrację 9M-MRD. To jedna literka różnicy a O nietrudno pomylić z D. Nic oczywiście nie sugeruję ale ta okoliczność nasuwa przypuszczenia że zaginiony 9M-MRO oraz "zestrzelony" 9M-MRD to ... jeden i ten sam samolot....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 2 ~wykonuję_ostatnią_

Jeśli za IS stoi CIA i to IS robi zamach np. jakimiś Czeczenami to pewnie poprosiła o pomoc Putina czyli działają razem czyli kochani EUrokraci żaden marsz wam nie pomoże do golenia proszę. Brewik 170 iles osób wybił i żaden polityk na marszu nie paradował a tu jakaś strzelanka i proszę - sprawa ma drugie dno i ma podłoże polityczne ma was dosyć pół świata nie chyba cały świat - a mieliście stworzyć lepszy bardziej kolorowy wam tylko wyszedł tęczowy to za taki to ja podziękuję.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 4 ~mariusz

Ukraińcy nakierowali samolot na ruskie rakiety , żeby zachód zaczął na powrót się nimi interesowac - oto prawda , tam na Ukrainie ludzkie życie jest g warte , to są wnuki wołyńskich siepaczy co kilkadziesiąt tysięcy Polaków zatłukli siekierami

! Odpowiedz
0 1 ~Majdan

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 6 ~niezależnapl

" „Gubernator” Doniecka sypie Putina. Czy za paryskimi zamachami stoi Kreml? " . " foto: twitter.com/Drazmihailovitx Kreml eliminuje niechcących podporządkować się rosyjskich separatystów na Ukrainie. W obawie o swoje życie „ludowy gubernator Noworosji” Paweł Gubariew twierdzi, że za zamachami w Paryżu stoi Moskwa. „Dysponujemy zapisami rozmów czeczeńskich bojowników z prezydentem Ramzanem Kadyrowem” – powiedział samozwańczy "gubernator" Doniecka. W nagranych rozmowach, już po ataku na redakcję lewicowego pisma Charlie Hebdo, Kadyrow ma się chwalić wynajęciem Algierczyków, którzy mieli dokonać zamachu. „Noworosja potępia działania Kadyrowa i ataki terrorystyczne wymierzone w ludność cywilną. Jesteśmy gotowi podzielić się ze światową opinią publiczną informacjami, jakimi dysponujemy” – miał oświadczyć Gubariew. Wypowiedź „gubernatora” cytuje ukraiński „Daily News”. Informator portalu potwierdza, że Kadyrow zlecenie otrzymał z Kremla. "

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~Majdan

Bardzo możliwe prawda leży po srodku ,kadyrow za alceptacją rosji wymordował wielu swoich i putina przeciwników ,to bardzo prawdopodobne.

! Odpowiedz
2 3 ~piwi

Ukraina wzięla by się za reformy. Bo na razie to jedynie tylko produkuje nowe podsłuchy mające służyć za dowody na to co Kijow uważa za słuszne.

! Odpowiedz
0 2 ~chje

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil